Strony

niedziela, 30 października 2022

31 października 1931 roku do polskiej służby wszedł okręt podwodny- stawiacz min ORP "Wilk". Jego pierwszym dowódcą został kpt. mar. Aleksander Mohuczy, przyszły autor obrony polskiego Wybrzeża przez okręty podwodne. ORP "Wilk" zbudowano na zamówienie Polskiej Marynarki Wojennej we francuskiej stoczni w Hawrze. Był to pierwszy okręt tego typu, po nim powstały jeszcze ORP "Żbik" i ORP "Ryś".

 


31 października 1931 roku do polskiej służby wszedł okręt podwodny- stawiacz min ORP "Wilk". Jego pierwszym dowódcą został kpt. mar. Aleksander Mohuczy, przyszły autor obrony polskiego Wybrzeża przez okręty podwodne. ORP "Wilk" zbudowano na zamówienie Polskiej Marynarki Wojennej we francuskiej stoczni w Hawrze. Był to pierwszy okręt tego typu, po nim powstały jeszcze ORP "Żbik" i ORP "Ryś".


31 października 1931 roku w Cherbourgu odbyła się ceremonia podniesienia bandery na łodzi podwodnej ORP „Wilk”, jak ówcześnie klasyfikowano okręt podwodny. Minister Spraw Wojskowych, marszałek Polski Józef Piłsudski „z dniem 31 października 1931 roku wcielił łódź podwodną «Wilk» w skład okrętów wojennych Rzeczypospolitej”. Następnie okręt przypłynął do Polski.


4 grudnia 1931 roku „Wilk” wszedł w skład Grupy Okrętów Podwodnych Dywizjonu Minowców, a od 1 maja 1932 roku – w skład Dywizjonu Okrętów Podwodnych (początkowo „łodzi podwodnych”). Razem z innymi okrętami odbył szereg wizyt zagranicznych, m.in. w 1932 roku w Sztokholmie, w 1934 roku w Amsterdamie, a w 1935 roku w Tallinnie.


W dniu wybuchu II wojny światowej, 1 września 1939 roku o 6:15 „Wilk” wyruszył z portu wojennego na Oksywiu, po czym otrzymał rozkazy patrolowania w Zatoce Gdańskiej według planu "Worek". 2 września zauważył niemiecki niszczyciel „Erich Steinbrinck”, lecz go nie zaatakował z uwagi na wykrycie „Wilka” przez trałowce M 4 i M 7 (według niemieckich źródeł, „Erich Steinbrinck” raportował o zaatakowaniu go niecelną torpedą, lecz brak jest potwierdzenia takiego faktu w polskich dokumentach).

Trałowce, atakując bombami głębinowymi, uszkodziły klapę tłumika i spowodowały nieszczelność zbiorników paliwa (wyciek ropy wywołał zapewne u Niemców przekonanie o zatopieniu okrętu, który położył się na dnie na głębokości 60 m). 3 września „Wilk” postawił w Zatoce Gdańskiej zagrodę minową z 20 min (najprawdopodobniej mina z tej zagrody zatopiła 7 grudnia 1939 niemiecki kuter rybacki Pil-55 „Heimat” o poj. 13 BRT). Według niektórych relacji, tego wieczoru doszło do spotkania na powierzchni z ORP „Orzeł”, lecz jest to kwestionowane. 4 września w dzień „Wilk” ponownie był atakowany bombami głębinowymi przez trałowce i przeleżał dzień na dnie, ładując w nocy akumulatory na powierzchni. Ponowne, bardziej intensywne ataki miały miejsce 5 września, kiedy to uszkodzone zostały (stery głębokości, kompas magnetyczny, zalany został lewy tłumik, wystąpiły przecieki zaworów dennych i wycieki paliwa) i zszedł na dno na głębokość 87 m. Niemcy ogłosili wówczas komunikat o zatopieniu przez trałowiec M 4 polskiego okrętu podwodnego. W nocy 6 września „Wilk” zaobserwował konwój niemieckich statków, lecz nie mógł zająć pozycji do ataku z uwagi na obecność eskorty. 9 września „Wilk” na rozkaz Dowództwa Floty zmienił sektor na północ od latarni Stilo. Tego dnia ponownie zaobserwował konwój, lecz nie zdołał go zaatakować z powodu odejścia Niemców. Z powodu uszkodzeń, w tym niewielkich przecieków oraz wyczerpującego się zapasu paliwa i niemożności jego uzupełnienia w polskich portach, 11 września otrzymał zgodę na rejs do Wielkiej Brytanii lub internowanie w Szwecji. 


Według relacji Bolesława Romanowskiego, „Wilk” zaobserwował krążownik ciężki „Admiral Hipper” w Zatoce Meklemburskiej, co jednak prawdopodobnie nie miało w ogóle miejsca. W nocy 14/15 września zdołał przedrzeć się na powierzchni poprzez cieśninę Sund (mijając się przy tym w odległości ok. 60 m z niemieckim niszczycielem „Richard Beitzen” i torpedowcem T 107, biorącymi go za okręt szwedzki). 

15 września „Wilk” był prawdopodobnie atakowany torpedą koło wyspy Anholt przez okręt podwodny U-48, lecz wystrzelona torpeda była niecelna. 20 września „Wilk” dopłynął do Rosyth w Wielkiej Brytanii.


„Wilk” został przebazowany do Scapa Flow, gdzie przebywał do połowy października. Następnie udał się do Dundee na remont, podczas którego m.in. zamontowano hydrolokator (asdic) i przystosowano wyrzutnie do brytyjskich torped 533 mm. 16 listopada załogę okrętu odwiedził gen. Sikorski, który odznaczył dowódcę okrętu kpt. Krawczyka orderem Virtuti Militari V klasy oraz wszystkich członków załogi Krzyżem Walecznych.


23 listopada 1939 roku włączono go w skład 2. Flotylli Okrętów Podwodnych w Rosyth. Włączony w skład floty alianckiej, brał udział w okresie od listopada 1939 roku do stycznia 1941 roku w działaniach na Morzu Północnym, odbywając łącznie 9 patroli bojowych. Nie odniósł jednak żadnych sukcesów bojowych, natomiast kilkakrotnie był uszkodzony ogniem broni pokładowej samolotów. W trakcie trzeciego patrolu w nocy 20 czerwca 1940 roku, o godz. 0.25 staranował niezidentyfikowany obiekt. Według później opublikowanych wspomnień zastępcy dowódcy Bolesława Romanowskiego, zatopiono zanurzający się niemiecki U-Boot, lecz wersja ta nie została potwierdzona. 

Część publikacji stawia tezę, że zatopiony został sprzymierzony holenderski okręt O 13. Jednakże, według najnowszych analiz uszkodzeń „Wilka”, dokumentów sporządzanych na patrolu oraz raportu dla Admiralicji, obiektem tym była prawdopodobnie boja, która dostała się między śruby. Uszkodzeniu uległy bowiem obie śruby „Wilka”, poza tym brak było większych uszkodzeń, a przede wszystkim nienaruszony był ster oraz łącznik między sterem a stępką, znajdujący się poniżej śrub, co według Bartelskiego byłoby nieprawdopodobne w przypadku staranowania okrętu podwodnego. Tym samym, relacja wynikająca ze wspomnień zastępcy dowódcy, z której wynikało wyraźne zaobserwowanie okrętu podwodnego, została oceniona jako niewiarygodna. Zachodnie publikacje mimo to uważają wersję zatopienia okrętu podwodnego za prawdopodobną, wykluczając jednak możliwość staranowania O 13 z uwagi na fakt, że według relacji, okręt został trafiony w okolicę działa pokładowego, podczas gdy O 13 nie miał takiego działa. Podczas siódmego patrolu u brzegów Norwegii kilkakrotnie zaobserwowano 19 i 20 października 1940 r. wrogie jednostki, lecz podjęto tylko jeden atak zakończony wystrzeleniem torped. Celem był norweski statek „Betty” pod kontrolą niemiecką (2439 BRT) 19 października pod Lister, lecz dwie wystrzelone torpedy były niecelne (umiejętności i wyszkolenie dowódcy kmdra por. Krawczyka zostały po tym patrolu ocenione jako niższe, niż brytyjskich dowódców, w raporcie brytyjskiego dowódcy 3. Flotylli Okrętów Podwodnych).

Ostatni patrol bojowy „Wilk” odbył między 8 a 20 stycznia 1941 roku, po czym, po remoncie ukończonym w sierpniu, z uwagi na zużycie, przesunięto go do zadań szkoleniowych. Łącznie podczas 9 patroli bojowych przebył 9978 mil morskich. 2 kwietnia 1942 roku został wycofany do rezerwy w Devonport. 28 września 1946 roku władze emigracyjne przekazały okręt Brytyjczykom, po czym pozostawał on w Harwich.


Władze polskie proponowały wymianę „Wilka” na sprawny brytyjski okręt podwodny, lecz w ówczesnej sytuacji politycznej Brytyjczycy nie wyrazili na to zgody. Wobec kiepskiego stanu technicznego, dopiero w październiku 1952 roku „Wilk” został sprowadzony na holu do Polski przez holownik PRO „Swarożyc”. Z uwagi na swój stan techniczny i nieopłacalność remontu, został w 1954 roku skreślony z listy floty i złomowany.


Okręt w czasie służby w Polsce nosił znak taktyczny „W”, a w czasie służby w Wielkiej Brytanii „64 A”, a potem „N 64”.

Post Historia Wczoraj i dziś 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

#PolishHolokaust