Nie dziwcie sie dlaczego mamy tyle polaczen lotniczych z Izraelem skoro robi sie taka reklame ...
"Królestwo Polskie jest to: Raj dla Żydów. Piekło dla Chłopów, Czyściec dla Mieszczan...".... Taki napis znajduje się w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN...
Orginalny obraz tablicy w Muzeum Polin w linku -
http://polskapogodzinach.pl/polin-muzeum-zydow-polskich-w-warszawie/
sobota, 7 lipca 2018
czwartek, 5 lipca 2018
,, Czy ja bym na ich miejscu tak uczynić mógł? "-Chaim Chefer.
Kiedy Alfreda i Bolesław Pietraszkowie z Czekanowa ryzykowali własnym życiem, żeby ratować osiemnastu uciekinierów z sokołowskiego getta, nie myśleli o prześladowaniach, jakie czekały na nich po wojnie. Nie spodziewali się także tego, że pośmiertnie zostaną odznaczeni Medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Fenomen historii ludzi takich, jak oni polega na tym, że pomagali innym bezinteresownie. Właśnie dlatego mieszkańcy rodzinnego Czekanowa postanowili uczcić ich pamięć - najpierw odkryli ich historię na nowo, a potem zafundowali im tablicę pamiątkową.
Historię małżeństwa Pietraszków odkrył, podczas prac nad kroniką parafialną, proboszcz czekanowskiej parafii ks. Henryk Sączek. W poszukiwaniu informacji pomagały mu dwie kobiety mieszkające w Czekanowie: Maria Snopek i Ludwika Tabor [Według ks. H. Sączka: obie panie nigdy nie mieszkały w Czekanowie, lecz we Władysławowie (niedaleko Czekanowa), a od przeszło 50 lat mieszkają w Warszawie- przypis MWiM w Treblince]. Szukając świadków wydarzeń sprzed lat, ta trzyosobowa ekipa badaczy nawiązała kontakt z Żydami przetrzymywanymi przez państwa Pietraszków: Shaulem Kopyto mieszkającym w USA i Beni Selą z Izraela.
Zasługami Pietraszków jeszcze w 1981 roku próbowała zainteresować współczesnych siostrzenica Bolesława Pietraszka - Sabina Pietraszek [Według ks. H. Sączka: siostrzenicą Bolesława Pietraszka była Zofia Panfil, córka Sabiny Pietraszek-przypis MWiM w Treblince]. Jednak nie udało jej się zgromadzić dowodów w postaci zeznań świadków.
Historię postanowił opisać jeden z ocalałych Żydów - Ben Sela. To on w 1998 roku złożył wniosek o odznaczenie Pietraszków Medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata do Yad Vashem (Instytutu Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu w Izraelu).
HISTORIA JAK Z FILMU
Badania prowadzone przez księdza proboszcza i jego dwie pomocnice toczyły się niezależnie od działań Bena Seli. Kiedy trójka z Czekanowa nawiązała z nimi kontakt, ten udostępnił im nie tylko wiele nowych informacji, ale skontaktował też ze świadkami. To za pośrednictwem Bena Seli cała trójka została zaproszona do Olsztyna na uroczystość pośmiertnego odznaczenia Pietraszków Medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.
Maria Snopek, Ludwika Tabor i ks. Henryk Sączek efekty swoich poszukiwań przelali na papier. Wszystko, czego się dowiedzieli, spisali w broszurce pt.: „Czy ja bym na ich miejscu tak uczynić mógł?"
Z materiału zgromadzonego przez kronikarzy wynika, że dom Pietraszków stał na skraju wsi. Z Pietraszkami mieszkała Adela Tchórznicka z Sabni oraz służąca Aleksandra Kokot i jej córka Olesia. Pietraszkowie byli bezdzietni. Kiedy wybuchła wojna, gospodarze byli już dojrzałymi ludźmi.
Żydzi przez dwa lata mieszkali w ich stodole, oborze i chlewikach.
W przygotowywaniu posiłków Pietraszkom pomagali sąsiedzi [Według informacji zgromadzonych przez ks. H. Sączka: posiłki przygotowywali sami Pietraszkowie, a mąkę na chleb dostarczała osoba o nazwisku Przychodzeń- przypis MWiM w Treblince]. Najpierw posiłki były przygotowywane w domu i jako karma dla zwierząt noszone w wiadrach, do zabudowań gospodarczych. Później, nie chcąc wzbudzać podejrzeń, Pietraszkowie zaczęli gotować posiłki dla Żydów w oborze. Wszystkie czynności, jak np. mycie i szycie ubrań, były wykonywane w nocy. Tylko wtedy i na krótko Żydzi mogli wychodzić na powietrze.
Wojny nie przeżyło tylko jedno dziecko. Jego matka nieumyślnie udusiła je poduszką, żeby nie płakało, kiedy w pobliżu przejeżdżał niemiecki patrol.
Żaden z mieszkańców wsi nie wydał Pietraszków. Po wojnie nie chcieli przyjąć pieniędzy ani prezentów od żadnej z osób, którym uratowali życie.
Po wojnie byli wielokrotnie napadani. Bandyci sądzili, że wzbogacili się na Żydach. Podczas jednej z napaści do ich domu ktoś wrzucił granat, który zranił pana Bolesława. Oboje zmarli w 1965 roku.
Sączek, M. Snopek, L. Tabor - Czy ja bym na ich miejscu tak uczynić mógł?, Czekanów 2008
Historię małżeństwa Pietraszków odkrył, podczas prac nad kroniką parafialną, proboszcz czekanowskiej parafii ks. Henryk Sączek. W poszukiwaniu informacji pomagały mu dwie kobiety mieszkające w Czekanowie: Maria Snopek i Ludwika Tabor [Według ks. H. Sączka: obie panie nigdy nie mieszkały w Czekanowie, lecz we Władysławowie (niedaleko Czekanowa), a od przeszło 50 lat mieszkają w Warszawie- przypis MWiM w Treblince]. Szukając świadków wydarzeń sprzed lat, ta trzyosobowa ekipa badaczy nawiązała kontakt z Żydami przetrzymywanymi przez państwa Pietraszków: Shaulem Kopyto mieszkającym w USA i Beni Selą z Izraela.
Zasługami Pietraszków jeszcze w 1981 roku próbowała zainteresować współczesnych siostrzenica Bolesława Pietraszka - Sabina Pietraszek [Według ks. H. Sączka: siostrzenicą Bolesława Pietraszka była Zofia Panfil, córka Sabiny Pietraszek-przypis MWiM w Treblince]. Jednak nie udało jej się zgromadzić dowodów w postaci zeznań świadków.
Historię postanowił opisać jeden z ocalałych Żydów - Ben Sela. To on w 1998 roku złożył wniosek o odznaczenie Pietraszków Medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata do Yad Vashem (Instytutu Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu w Izraelu).
HISTORIA JAK Z FILMU
Badania prowadzone przez księdza proboszcza i jego dwie pomocnice toczyły się niezależnie od działań Bena Seli. Kiedy trójka z Czekanowa nawiązała z nimi kontakt, ten udostępnił im nie tylko wiele nowych informacji, ale skontaktował też ze świadkami. To za pośrednictwem Bena Seli cała trójka została zaproszona do Olsztyna na uroczystość pośmiertnego odznaczenia Pietraszków Medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.
Maria Snopek, Ludwika Tabor i ks. Henryk Sączek efekty swoich poszukiwań przelali na papier. Wszystko, czego się dowiedzieli, spisali w broszurce pt.: „Czy ja bym na ich miejscu tak uczynić mógł?"
Z materiału zgromadzonego przez kronikarzy wynika, że dom Pietraszków stał na skraju wsi. Z Pietraszkami mieszkała Adela Tchórznicka z Sabni oraz służąca Aleksandra Kokot i jej córka Olesia. Pietraszkowie byli bezdzietni. Kiedy wybuchła wojna, gospodarze byli już dojrzałymi ludźmi.
Żydzi przez dwa lata mieszkali w ich stodole, oborze i chlewikach.
W przygotowywaniu posiłków Pietraszkom pomagali sąsiedzi [Według informacji zgromadzonych przez ks. H. Sączka: posiłki przygotowywali sami Pietraszkowie, a mąkę na chleb dostarczała osoba o nazwisku Przychodzeń- przypis MWiM w Treblince]. Najpierw posiłki były przygotowywane w domu i jako karma dla zwierząt noszone w wiadrach, do zabudowań gospodarczych. Później, nie chcąc wzbudzać podejrzeń, Pietraszkowie zaczęli gotować posiłki dla Żydów w oborze. Wszystkie czynności, jak np. mycie i szycie ubrań, były wykonywane w nocy. Tylko wtedy i na krótko Żydzi mogli wychodzić na powietrze.
Wojny nie przeżyło tylko jedno dziecko. Jego matka nieumyślnie udusiła je poduszką, żeby nie płakało, kiedy w pobliżu przejeżdżał niemiecki patrol.
Żaden z mieszkańców wsi nie wydał Pietraszków. Po wojnie nie chcieli przyjąć pieniędzy ani prezentów od żadnej z osób, którym uratowali życie.
Po wojnie byli wielokrotnie napadani. Bandyci sądzili, że wzbogacili się na Żydach. Podczas jednej z napaści do ich domu ktoś wrzucił granat, który zranił pana Bolesława. Oboje zmarli w 1965 roku.
Pośmiertnie odznaczeni
Krzyżem Komandorskim Odrodzenia Polski
Krzyżem Komandorskim Odrodzenia Polski
Alfreda i Bolesław Pietraszkowie zostali pośmiertnie odznaczeni przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej prof. Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Odrodzenia Polski za przechowanie siedemnastu Żydów w czasie okupacji niemieckiej w latach 1942-1944.
Odznaczenie z rąk Pani Prezydentowej Marii Kaczyńskiej w dniu 9 lutego 2010 r.w Reszowie odebrali: Maria Snopek i ks. proboszcz Henryk Sączek — inicjatorzy i realizatorzy utrwalania pamięci o bohaterach Czekanowa. Uroczystość została zorganizowana przez Kancelarię Prezydenta RP., IPN Oddział w Rzeszowie oraz Urząd Marszałkowski W Rzeszowie pod hasłem „Ocalić od zapomnienia".
Odznaczenie z rąk Pani Prezydentowej Marii Kaczyńskiej w dniu 9 lutego 2010 r.w Reszowie odebrali: Maria Snopek i ks. proboszcz Henryk Sączek — inicjatorzy i realizatorzy utrwalania pamięci o bohaterach Czekanowa. Uroczystość została zorganizowana przez Kancelarię Prezydenta RP., IPN Oddział w Rzeszowie oraz Urząd Marszałkowski W Rzeszowie pod hasłem „Ocalić od zapomnienia".
Sączek, M. Snopek, L. Tabor - Czy ja bym na ich miejscu tak uczynić mógł?, Czekanów 2008
Tekst i zdjęcia. JUSTYNA PYCKA, Tygodnik Siedlecki Nr 41, z dn. 12.10. 2008
wtorek, 3 lipca 2018
JEŚLI DAJESZ SOBIE NARZUCIĆ JĘZYK to prędzej czy później zostaniesz antysemitą
EKSKURS: ULICA MA SWOJE PRAWA czyli JEŚLI DAJESZ SOBIE NARZUCIĆ JĘZYK, TO PŁAĆ ALBO PŁACZ
Każde tłumaczenie się z zarzutów uzurpatorskich kategorii niezauważalnie przenosi nas w pole obcej mocy. Jeśli tylko zaczniesz tłumaczyć się, że nie jesteś antysemitą, to już... nim jesteś. Bo odpowiedzią na zaczepkę sankcjonujesz bezznaczeniowe słowo i popędowo-emocjonalny wyścig dwóch monologów, który nastąpi po tym, jak zakomunikowałeś, że uważasz zaczepkę za sensowną. Jeśli na ulicy w twoim kierunku idzie osobnik będący „pod wpływem” ze słowami: „Pocałuj mnie w usta!”, to nie zatrzymujesz się i nie pytasz: A czemu w usta? Nie mówisz: Ja wolę w uszko. Nie mówisz: A zrobisz coś dla mnie? Tylko przyspieszasz, omijasz i odpowiednim spojrzeniem dajesz znać, że osobnik pomylił adres. Jeśli jakiś wyznawca Allacha na ulicy cię zaczepi i zapyta nachalnie: Dlaczego nie wierzysz w Allacha? (autentyczne, zdarzyło się znajomemu w Grecji), to nie zaczynasz się tłumaczyć, objaśniać swoją wiarę, czy też niewiarę. To chyba jasne? Pytanie: „Dlaczego nie wierzysz w Allacha?” znaczy po prostu: Dlaczego nie kochasz Allacha? Kryje się za nim zamiar zmuszenia do miłości (absurdalny z założenia) oraz zamiar ukarania za brak miłości (również absurdalny). Jeśli ktoś mówi do ciebie: Jesteś antysemitą – to w 9 na 10 przypadków pyta się ciebie: Dlaczego nie kochasz Żydów? Z takiego pytania już z definicji nie może nic dobrego wyniknąć... Gdy traktujesz poważnie ludzi wypowiadających „oskarżenia” o antysemityzm i gdy sam używasz tego słowa - wchodzisz w teatr absurdu I WYCHODZISZ NA GŁUPCA.
Jak żydowska ksenofobia zaprojektowała sobie terapeutycznego goja
Dla freudyzmu wszystko, co nie jest zgodne z żydowską tożsamością jest chorobą (każda religia z wykluczeniem judaizmu, chrześcijaństwo, cywilizacja, kultura, duchowość, nacjonalizm, więzy rodzinne, sztuka, moralność, monogamia).
Marksizm kulturowy nic w kanonie nie zmienia. Do chorób dorzuca antysemityzm. Równie dobrze można tam dorzucać dowolne dziedziny, np. myśliwstwo, sport, sztukę kulinarną, gramatykę etc. Można spatologizować wszystko z wyjątkiem wodza i jego wyznawców oraz ich kodeksów plemiennych.
W imię walki anormalnych z normą. Bo każdą normę każdy anormalny odczuwa jako represję, a każdy starający się być normalnym jest w oczach anormalnego... znerwicowany – wot i ciełaja wysokaja nauka, kak jejo nazywajut: psychoanaliza, marksizm kulturowyj z jej dwoma dogmatami: goj to REPRESJA dla Żyda, goja duchowość (kultura, religia) dla ŻYDA, to WIECZNA NERWICA. Jest to wnętrze mózgu żydowskiego mizantropa, którego goje próbują represjonować ogólnoludzkimi zasadami moralnymi i którego denerwują swoją kulturą, mentalnością i duchowością.
więcej>>>http://niepoprawni.pl/blog/wawel24/doktor-nie-cyganka-mingowin-czyli-w-kleszczach-antychrzescijanskiego-mesjanizmu-i
więcej>>>http://niepoprawni.pl/blog/wawel24/doktor-nie-cyganka-mingowin-czyli-w-kleszczach-antychrzescijanskiego-mesjanizmu-i
Psychoanaliza była jawnie ruchem politycznym o wewnętrznej strukturze sekty religijnej, symulującym naukowość
W Związku Radzieckim jednosc bolszewizmu z psychoanalizą była prawie doskonała. Stworzono program edukacji seksualnej dzieci mający na celu przyspieszenie ich rozwoju seksualnego. Powstał Państwowy Instytut Psychoanalityczny. Fanem psychoanalizy był Lejba Dawidowicz Bronsztejn (pseudo mafijne: Trocki). Psychoanaliza korespondowała idealnie z rewolucyjną ideą wolnej milości.
Sama w sobie psychoanaliza nie miała nic wspólnego z ruchem naukowym. Była jawnie ruchem politycznym o wewnętrznej strukturze sekty religijnej, symulującym naukowość.
więcej>>> http://niepoprawni.pl/blog/wawel24/doktor-nie-cyganka-mingowin-czyli-w-kleszczach-antychrzescijanskiego-mesjanizmu-i
Sama w sobie psychoanaliza nie miała nic wspólnego z ruchem naukowym. Była jawnie ruchem politycznym o wewnętrznej strukturze sekty religijnej, symulującym naukowość.
więcej>>> http://niepoprawni.pl/blog/wawel24/doktor-nie-cyganka-mingowin-czyli-w-kleszczach-antychrzescijanskiego-mesjanizmu-i
poniedziałek, 2 lipca 2018
Słowa Israela Gutmana, historyka Holokaustu, uczestnika powstania w getcie warszawskim i więźnia obozów koncentracyjnych:
Czasem słyszę Żydów oskarżających Polaków o dobrowolne nie pomaganie im, choć mogli to zrobić. Takie oświadczenia są wyrazem bólu, który przesłania rozsądny stosunek do tematu. Oczywiście, więcej mogło być zrobione, aby ocalić Żydów, ale Polacy w warunkach okupacji nie mogli radykalnie zmienić losu Żydów. Alianci może mogliby to zrobić, ale nawet to nie jest pewne w ostatnich fazach niepoczytalności morderców. Pozwolę sobie więcej powiedzieć: Nie ma moralnego nakazu, który wymagałby, aby normalny śmiertelnik ryzykował swoje życie i życie swojej rodziny, aby ocalić sąsiada. Czy jesteśmy w stanie wyobrazić sobie męczarnię strachu osoby albo rodziny, które bezinteresownie i dobrowolnie, tylko z wewnętrznych ludzkich pobudek, sprowadziła osobę skazaną na śmierć? Czy jesteśmy zdolni zrozumieć presję tych lęków, kiedy zbieg winien być trzymany w ukryciu przed widokiem sąsiadów i krewnych, gdy przyjaciel nie powinien słyszeć kaszlu osoby chorej w pobliżu, a ci ukrywający uciekinierów żyli w niekończącym się strachu, gdy to czego tylko brakowało, to byłaby jedna rewizja w domu, która mogłaby zakończyć życie osoby ukrywającej się i ukrywanej? Polacy powinni być dumni, że mają tyle sprawiedliwych świateł, o których mówił [Emanuel] Ringelblum, a którzy są prawdziwymi bohaterami potopu. A my nigdy nie zrobimy wystarczająco dużo, aby podziękować tym wyjątkowym ludziom”
Godne upamiętnienie - Żydów. Sprawiedliwa się nie liczy.
29 czerwca 1943 r. Wraz z Żydami zginęła Wiktoria Dębek mieszkanka Czernica, która świadoma grożącego niebezpieczeństwa udzieliła schronienia.
Po siedemdziesięciu latach od dokonanej zbrodni - dwudziestego listopada 2013r. odsłonięto tablicę nagrobną upamiętniającą mord 12 obywateli Polski pochodzenia żydowskiego.
Po siedemdziesięciu latach od dokonanej zbrodni - dwudziestego listopada 2013r. odsłonięto tablicę nagrobną upamiętniającą mord 12 obywateli Polski pochodzenia żydowskiego.
A pamięć o dzielnej Wiktorii musimy dbać my Polacy. Nie starczyło miejsca na pomniku, więc w sercach ją mamy.
piątek, 29 czerwca 2018
Niemcy przygotowali dla mieszkańców Warszawy tysiące puszek z trupimi główkami i KLWarschau
Do urzeczywistnienia planu eksterminacji miasta i zmniejszenia liczby jego mieszkańców do 500 tys. konieczne były nie tylko gromadzone w Lagrach tysięczne zasoby ludzi przeznaczonych do stracenia, ale także urządzenia masowej zagłady... Dostarczanych do Lagrów ludzi z łapanek i wielkich "transportów niewiadomych" nie można było zlikwidować środkami konwencjonalnymi tylko przez rozstrzelanie. Było to z kilku powodów niewykonalne.
W związku z tym Niemcy zainstalowali komory gazowe. Urządzili je jesienią 1942 w zaadaptowanym do tego celu tunelu w ciągu ul. Bema w Warszawie-Zachodniej, razem z pobudowanymi w tym czasie Lagrami usytuowanymi obok tunelu. Według naocznych świadków i biegłych sądowych w dziedzinie mechaniki cieczy i gazów:
Wiecej>>>http://abelikain.blogspot.com/2013/08/kl-warschau-prawdziwa-przyczyna.html?view=classic
W związku z tym Niemcy zainstalowali komory gazowe. Urządzili je jesienią 1942 w zaadaptowanym do tego celu tunelu w ciągu ul. Bema w Warszawie-Zachodniej, razem z pobudowanymi w tym czasie Lagrami usytuowanymi obok tunelu. Według naocznych świadków i biegłych sądowych w dziedzinie mechaniki cieczy i gazów:
Wiecej>>>http://abelikain.blogspot.com/2013/08/kl-warschau-prawdziwa-przyczyna.html?view=classic
Wystarczył im tylko donos, aby podejrzanych rozstrzelać lub zesłać do obozu koncentracyjnego. W nocy z 23 na 24 lutego 1943 r. zapomaganie Żydom aresztowano i rozstrzelano piętnastu mieszkańców Paulinowa,Kolonii Paulinów i Ratyńca Starego.
W nocy z 23 na 24 lutego 1943 r. za
pomaganie Żydom aresztowano i rozstrzelano piętnastu mieszkańców Paulinowa,
Kolonii Paulinów i Ratyńca Starego (gm. Sterdyń, pow. sokołowski). Niemcy posłużyli się tu prowokacją. Rozpoznania dokonało dwóch Żydów, jeden ze Sterdyni,
a drugi z Warszawy, który podając się za zbiegłego z transportu do Treblinki francuskiego Żyda, dołączył do ukrywających się pobratymców. Wśród rozstrzelanych
znalazł się Stanisław Piwko z Kolonii Paulinów. Wydarzenia te zapamiętała jego
córka Janina Stalewska:
Ojciec jadł śniadanie i Żydzi przyszli. To ja już pamiętam, taka mała
dziewczynka byłam. I ten szpieg przyszedł. On jeść nie chciał, a ten Żyd
mówi, żeby mu chleba dać, a babcia Kusiaczka mówi tak: «Nie dawaj im
chleba, bo słyszałeś, że Niemcy powiedzieli, że kto da Żydom chleba to
kula w łeb, to nas pozabijają». I on to słyszał – ten szpieg, no i miał tylko
tatę zapisanego, a żeby babcia poparła danie tego chleba, to by wszystkich
pozabijali. A ojciec się odezwał tak: «Dzieciom trzeba dać chleba!» I dał
całą bułkę, i mówi tak: «Macie i idźcie stąd! A babcia, ty chleba upieczesz,
to jakoś tam będzie, jakoś przeżyjemy». No i zginął za tę kromkę chleba…
. (s. 174).
Edward Kopówka, ks. Paweł Rytel-Andrianik, Dam im imię na wieki
(Iz 56,5). Polacy z okolic Treblinki ratujący Żydów, Drohiczyńskie
Towarzystwo Naukowe, Kuria Diecezjalna w Drohiczynie,
Oksford-Treblinka 2011,
czwartek, 28 czerwca 2018
Gliński i Gowin naprzeciw demonicznej magii nie staną
Różne narody tworzą sobie swoje prywatne bożki, idole, demony, fałszywych bogów (por. Czerkawski 1992, s.147). Wraz z zstąpieniem Syna Bożego kult demonów nie upadł, niestety. Magia demoniczna istnieje, świętuje wciąż jeszcze swe dni chwały na większości uniwersytetów. Dzisiejsze grymuary są zamaskowane. Musimy zacząć je rozpoznawać. Wypuszczone z pirackich butelek złośliwe duchy (baumany, bilewicze, derridy) same do nich nie wrócą... Ale nie wciśnie ich tam na powrót na pewno minister Gliński wraz z min.Gowinem (obydwaj postawieni wicepremierami, chyba przez sam... negatyw Opatrzności). Nie po to objęli funkcje strażników progu... To zadanie dla nas i naszych dzieci, które trzeba zacząć jak najprędzej, nawet od małych kroków. W przeciwnym razie zawartość kosmicznego, emaliowanego naczynia o niewymownej nazwie (dawniej zwanego „szczak”), naczynia trzymanego w szponach jakichś centaurycznych bożyszcz – wyleje się z góry na nas i podtopi wszystkie zalążki właściwego sensu.
więcej>>> http://niepoprawni.pl/blog/wawel24/doktor-nie-cyganka-mingowin-czyli-w-kleszczach-antychrzescijanskiego-mesjanizmu-i
Zamordowani za pomoc Żydom.
RĘBIŚ, RODZINA, MIELA ZOFIA, GAWRYŚ FELIKS
Feliks Gawryś mieszkał we wsi Połomyja (dziś Połomia) k. Pilzna. W czasie okupacji pomagał rodzinie Rębiś ukrywać około 12 Żydów, którzy zostali przyjęci przez Polaków w 1942 r.
Do rodziny Rębisiów należeli Józef i Anna oraz ich dzieci Jan, Karol, Wiktoria i Zofia. Rębisiowie mieli jeszcze jednego syna, Władysława, który założył własną rodzinę i mieszkał w Latoszynie, k. Dębicy. Natomiast córka Wiktoria była narzeczoną Feliksa Gawrysia.
Rębisiowie przygotowali dla Żydów dwie kryjówki: pod stodołą i drewutnią, wyposażone one zostały w prycze i sienniki. Mieszkający w nich Żydzi pochodzili z Krakowa, Tarnowa i Lwowa. Jeden z mieszkańców wsi trzykrotnie ostrzegał Rębisiów przed grożącą rewizją. Mimo to polska rodzina nie odprawiła ukrywanych Żydów.
Niedaleko gospodarstwa Rębisiów mieszkała Zofia Miela z wnuczką Eugenią. Zofia pracowała u rodziny jako gosposia. Na prośbę Rębisiów przyjęła u siebie grupę Żydów. W tym celu w 1941 r Józef Rębiś i jego synowie Jan i Karol wybudowali schron w stodole należącej do Zofii.
9 września 1943 r., na skutek donosu, do gospodarstwa Rębisiów przyjechali Niemcy. Członkowie rodziny Rębiś: Józef, Anna, Zofia, Karol, Wiktoria oraz Feliks Gawryś zostali zamordowani razem z ukrywanymi Żydami. Następnie Niemcy obrabowali gospodarstwo.
Najprawdopodobniej jeden z Żydów przeżył. Jan Rębiś w czasie niemieckiej obławy przebywał poza domem. Został ostrzeżony o ich napaści i do gospodarstwa przyszedł dopiero w nocy, po czym opuścił wieś i ukrywał się do końca wojny.
Tego samego dnia grupa Żydów ukrywająca się u Zofii Mieli opuściła kryjówkę. Również jej wnuczka Eugenia uciekła do krewnych. Kilka dni później Niemcy przyjechali do Zofii i zastrzelili ją. Została pochowana przez rodzinę na cmentarzu w Dobrkowie. Na tym samym cmentarzu spoczęli Rębisiowie.
Władysław Rębiś po zamordowaniu przez Niemców członków swojej rodziny był represjonowany. Przebywał w więzieniu, a także poddawano go brutalnym przesłuchaniom.
Uwagi:
- Feliks Gawryś w literaturze przedmiotu występuje także jako Piotr Gawryć. Różnice w opisach powodują, że mógł być traktowany jako drugi człowiek zaangażowany w pomoc Żydom wraz z rodziną Rębiś. W trakcie badań zostało ustalone, że jest to ta sama osoba, a prawidłowa forma nazwiska to Feliks Gawryś.
- W. Zajączkowski, Martyrs of Charity, Washington D.C. 1988, s. 204 błędnie podaje nazwisko Rębis, a S. Datner, Las sprawiedliwych. Karta z dziejów ratownictwa Żydów w okupowanej Polsce, Warszawa 1968, s. 100, podaje nazwisko Rębina.
poniedziałek, 25 czerwca 2018
28 czerwca 1943 r., w odwecie za pomoc udzielaną Żydom niemiecka żandarmeria dokonała pacyfikacji wsi Cisie (powiat miński),
W miejscowości Cisie oraz w pobliskim Cegłowie gospodarze ukrywali Żydów, którzy prawdopodobnie uciekli z transportu do obozu zagłady w Treblince.
Wiadomo, że w Cisiach gospodarz o nazwisku Kieliszczyk ukrywał u siebie Freję i Fatimę z ich dziećmi. Gdy tylko dostał ostrzeżenie o niebezpieczeństwie, przewiózł je do innej wsi. Miejsce schronienia zmieniła też dwuletnia Jabłonka, która ukrywała się u innego gospodarza. W Cegłowie, u Jana Wąsowicza, schronienie znalazło rodzeństwo Goldsteinów: Estera, Jojne i Mendel ukryli się nad obórką. Przebywał z nimi też Mosze z Cegłowa.
28 czerwca 1943 r. Niemcy dokonali pacyfikacji wsi. „W tragicznym dniu padał deszcz. Ludzie, zmęczeni po dorocznym odpuście na świętego Jana […], spali jeszcze, kiedy
Jak sekta psycho-kopro-fagów odziedziczyła iluzjonizm słowny całych pokoleń rabinów
Augustiańską „religijną psychologię wewnętrznego oczyszczenia” (jak ją nazywa A.C.Pegis) zastępuje w dzisiejszej Europie „pseudoreligijna biologia wewnętrznych i zewnętrznych zabrudzeń”. Augustiańską „lekcję miłości” zastępuje lekcja śledziennictwa, szpiegowania bliźnich (i ich "przesądów") przeplatana irracjonalną ekstazą.
Jeśli dla chrześcijan i zgodnych z nimi starożytnych człowiek był duszą rozumną używającą śmiertelnego i ziemskiego ciała (homo igitur, ut homini apparet, anima rationalis est mortali atque terreno utens corpore), to dla dzisiejszej kultury ubranej w neomarksistowskie szaty człowiek to śmiertelne i ziemskie ciało represjonowane przez duszę rozumną i uciskane przez mądrość zbiorową ludzkości.
wiecej>>> http://niepoprawni.pl/blog/wawel24/doktor-nie-cyganka-mingowin-czyli-w-kleszczach-antychrzescijanskiego-mesjanizmu-i
Jeśli dla chrześcijan i zgodnych z nimi starożytnych człowiek był duszą rozumną używającą śmiertelnego i ziemskiego ciała (homo igitur, ut homini apparet, anima rationalis est mortali atque terreno utens corpore), to dla dzisiejszej kultury ubranej w neomarksistowskie szaty człowiek to śmiertelne i ziemskie ciało represjonowane przez duszę rozumną i uciskane przez mądrość zbiorową ludzkości.
wiecej>>> http://niepoprawni.pl/blog/wawel24/doktor-nie-cyganka-mingowin-czyli-w-kleszczach-antychrzescijanskiego-mesjanizmu-i
Cichy Holokaust Polaków w ruinach warszawskiego getta
Fakt rozstrzeliwania mieszkańców Warszawy "w ruinach Getta" był znany niemal powszechnie jeszcze w czasie okupacji. Nikt jednak nie łączył go z istnieniem KL Warschau. "Obóz ścisły"
, założony w nie istniejącym już getcie, zlokalizowany został między ulicami: Zamenhofa, Okopową, Wołyńską, Ostrowską i Glinianą wzdłuż Gęsiej. Tereny przylegające do "obozu ścisłego" obejmowały tzw. "strefę zamkniętą", która rozciągała się szeroko pomiędzy murem "obozu ścisłego" a murem zamykającym teren dawnego getta. Z uwagi na to, że przyobozowa "strefa zamknięta" rozprzestrzeniała się na terenie zrujnowanego getta, dokonywane na niej rozstrzeliwania określano jako "egzekucje w ruinach Getta", co zaciemniało ich obraz, gdyż były to mordy obozowe wykonywane na więźniach obozu lub Pawiaka, przynależnego do obozu, i dokonywane na terenie obozowym. Egzekucje przez rozstrzelanie przeprowadzano zarówno w "obozie ścisłym", jak i w jego "strefie zamkniętej". Stałe miejsca mordów znajdowały się:
więcej>>>http://abelikain.blogspot.com/2013/08/kl-warschau-prawdziwa-przyczyna.html?view=classic
niedziela, 24 czerwca 2018
Egzekucje uliczne i jej związki z fabryką śmierci dla Polaków: KL Warschau
Związki egzekucji ulicznych z KL Warschau
Wbrew twierdzeniom niektórych polemistów, egzekucje uliczne były integralną częścią mordów KL Warschau. Związki te są nader ewidentne:
- więźniowie z tych samych grup byli rozstrzeliwani częściowo na ulicach a częściowo na terenie obozu;
- rozstrzeliwań ulicznych dokonywali członkowie tych samych formacji SS i policji co i w obozie;
- zwłoki osób zabitych w egzekucjach ulicznych przewożono na teren obozu i tam palono.
sobota, 23 czerwca 2018
SS-Standartenführer Blobel, przystąpił do zacierania śladów wcześniejszych masowych egzekucji. Rozkopano ogromne groby na Wschodzie i ekshumowane zwłoki palono na specjalnych stosach.
Gdy 17 grudnia 1942 państwa "Wielkiej Trójki" ogłosiły deklarację protestacyjną, przeciwko "bestialskiej, z zimną krwią prowadzonej polityce eksterminacji" na zajętych przez wojsko niemieckie terenach, Niemcy przystąpili do zacierania śladów w miejscach masowych egzekucji. Przewidując taką sytuację, już rok wcześniej na polecenie szefa RSHA SS-Oberguppenführera Reinharda Heydricha powołano "Kommando 1005". Ten oddział specjalny SS, na czele którego stanął SS-Standartenführer Blobel, przystąpił do zacierania śladów wcześniejszych masowych egzekucji. Rozkopano ogromne groby na Wschodzie i ekshumowane zwłoki palono na specjalnych stosach. Kommando 1005 działało wszędzie tam, gdzie wcześniej "pracowali" SS-mani z Einsatzgruppen i Einsatzkommandos. Rozkopano także pierwsze, prowizoryczne groby w KL Auschwitz, powstałe w 1940, gdy obóz nie miał jeszcze własnych krematoriów.
wiecej>>> http://abelikain.blogspot.com/2013/08/kl-warschau-prawdziwa-przyczyna.html?view=classic
wiecej>>> http://abelikain.blogspot.com/2013/08/kl-warschau-prawdziwa-przyczyna.html?view=classic
Jak dzięki Freudowi glosolalia opanowała współczesne nauki humanistyczne
Dlaczego w tekście o fabrykowaniu obsesji ścigania antysemitów tyle miejsca poświęciłem psychoanalizie? Z dwóch powodów. Po pierwsze: maksymalnie lobbowana pseudonauka o ściganiu uprzedzeń narodowościowych i deprecjonowaniu ruchów narodowych jako patologii (ze szczególnym wskazaniem uprzedzeń wobec Żydów) ma „profil” żydowski (czyli została stworzona w środowisku żydowskim, przez Żydów i dla walki o ich cele cywilizacyjne skierowanej przeciw aksjologii chrystianizmu). Po drugie:
więcej>>> http://niepoprawni.pl/blog/wawel24/doktor-nie-cyganka-mingowin-czyli-w-kleszczach-antychrzescijanskiego-mesjanizmu-i
Marsz freudowskiego talmudyzmu przez instytucje - czyli nie posyłaj dziecka do psychologa szkolnego
Powiedzieć można, a cóż nas w Europie obchodzą amerykańskie sekty i amerykański ersatz podstawiony tam na miejsce chrześcijaństwa (przysłowiowa już kozetka zamiast konfesjonału). Na ogół sądzi się, że w Europie psychoanaliza nie jest tak prefererowana jak w USA. Pozornie tak jest, ale sprawa jest bardziej złożona. W Ameryce psychoanaliza jest religią ateistycznych Żydów. Żywot psychoanalizy w Europie można nazwać żywotem ukrytym.
Idziemy do psychologa, posyłamy dziecko do psychologa szkolnego i nie wiemy jakiej jest on orientacji, na drzwiach gabinetu nie ma on tego wypisane.
więcej>>> http://niepoprawni.pl/blog/wawel24/doktor-nie-cyganka-mingowin-czyli-w-kleszczach-antychrzescijanskiego-mesjanizmu-i
Idziemy do psychologa, posyłamy dziecko do psychologa szkolnego i nie wiemy jakiej jest on orientacji, na drzwiach gabinetu nie ma on tego wypisane.
więcej>>> http://niepoprawni.pl/blog/wawel24/doktor-nie-cyganka-mingowin-czyli-w-kleszczach-antychrzescijanskiego-mesjanizmu-i
Psychoanaliza jako broń przeciw największemu wrogowi talmudyzmu - czyli ekumeniczny projekt rozmywania chrześcijaństwa
Zygmunt Freud i jego teoria znana pod nazwą psychoanalizy to klasyczny przykład tego, jak pochodzenie etniczne twórców teorii naukowych (czy do takich pretendujących) i ich narodowa tożsamość kształtują treść tych teorii. Jeszcze do lat 90. prawie nie można było pisać o tym, że psychoanaliza to narodowa nauka żydowska, chociaż wszyscy tę tajemnicę poliszynela znali.
więcej>>> http://niepoprawni.pl/blog/wawel24/doktor-nie-cyganka-mingowin-czyli-w-kleszczach-antychrzescijanskiego-mesjanizmu-i
więcej>>> http://niepoprawni.pl/blog/wawel24/doktor-nie-cyganka-mingowin-czyli-w-kleszczach-antychrzescijanskiego-mesjanizmu-i
Był Bogiem i Mesjaszem syjonistów, odkrył jak wyleczyć gojów z antysemityzmu
Każdy chrześcijanin był dla Freuda antysemicki, powiedzieć można, że składający się tylko i wyłącznie z uprzedzeń antysemickich (Yerushalmi 1991, s.42 Freud o Jungu). Dzisiejsze użycia słowa antysemityzm w 90% pochodzą właśnie z owego rasistowskiego podglebia jakie duszna, rasistowska atmosfera sekty freudystów dała frankfurckim badaniom i definicjom „antysemityzmu”. O ile pierwsi psychoanalitycy próbowali stwarzać jeszcze pozory naukowości, próbowali być oryginalni, a frankfurtczycy topili wszystko w fajerwerkach wieloznacznych słów mogących wywierać wrażenie na nieprzygotowanych umysłach – to trzeci, końcowy etap kariery rasistowskiego terminu „antysemityzm”, czyli czasy dzisiejsze (Centrum Badań nad Uprzedzeniami, Zakład Psychologii Stosunków Międzygrupowych, "myśliwskie" dziennikarstwo żydowskie i publicystyka etc.) jest już tylko prostacką propagandą w stylu zmierzającym ku literaturze stalinowskiej.
Freud był uwielbiany przez współczesnych mu Żydów niczym kolejny mesjasz żydowski.
więcej >>> http://niepoprawni.pl/blog/wawel24/doktor-nie-cyganka-mingowin-czyli-w-kleszczach-antychrzescijanskiego-mesjanizmu-i
RASIZM FREUDOWSKIEJ PSYCHOANALIZY
W 1931 roku w swojej korespondencji Freud nazwał sam siebie „fanatycznym Żydem”. Od przynajmniej roku był syjonistą (Ernest Freud, jego syn też był syjonistą). W swych dziwnie dogłębnych napadach szczerości przyznawał, że w judaizmie i Żydach tym, co go pociąga, to wielość mrocznych sił uczuciowych (Gay 2003). Pisał o swoim pokrewieństwie rasowym z innymi Żydami, psychologami, używał zwrotu „wibracje krwi”, „mieszanka rasowa”, a w stosunku do nie-Żydów mówił o „obcości rasowej”. Słowa „rasa”, „rasowy”, „rasowo” były u niego na porządku dziennym. Żydzi w stopniu druzgoczącym dominowali wśród psychoanalityków, wobec nielicznych nie-Żydów – którzy zostali dopuszczeni dopiero na dalszym etapie do tajnej, rasowej (rasistowskiej) grupy - podkreślali swoją wyższość i uważali się za wtajemniczonych. Wg dzisiejszych, polit-pop teorii „rasizmu” Freud był rasistą w 100%. Gdy go zapytano, czy uważa Żydów za lepszych od innych ludzi odpowiadał, że wydaje mu się, iż tak jest. W innych wypowiedziach stwierdzał, że to się nigdy nie zmieni, że Żydzi zawsze będą lepsi od wszystkich innych dzięki ich starożytnemu prawu nakazującemu strzec czystości rasowej.
Źródło>>> http://niepoprawni.pl/blog/wawel24/doktor-nie-cyganka-mingowin-czyli-w-kleszczach-antychrzescijanskiego-mesjanizmu-i
piątek, 22 czerwca 2018
Urządzenia monitorujące skonstruowane w kabalistycznej pracowni pana Michała Bilewicza nie spuszczają nas z oka
WSTĘP - KIEDY SIĘ SKOŃCZY TEN SPONSOROWANY OBŁĘD?
Bądźmy litościwi dla prof. Bilewicza. (Michał Bilewicz, kierownik Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW, autor wszelkich pomiarów natężenia, poziomów, wahań i transformacji antysemityzmu w Polsce, nie bądź Polaku spokojny, 24 h na dobę urządzenia monitorujące skonstruowane w kabalistycznej pracowni pana MB nie spuszczają nas z oka). Miejmy dla niego litość. Nie każdy rodzi się koryfeuszem. Cóż biedak ma robić. Jedyne co umie, to liczyć na palcach tych, co go nie lubią.
Więcej>>> http://niepoprawni.pl/blog/wawel24/doktor-nie-cyganka-mingowin-czyli-w-kleszczach-antychrzescijanskiego-mesjanizmu-i
Bądźmy litościwi dla prof. Bilewicza. (Michał Bilewicz, kierownik Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW, autor wszelkich pomiarów natężenia, poziomów, wahań i transformacji antysemityzmu w Polsce, nie bądź Polaku spokojny, 24 h na dobę urządzenia monitorujące skonstruowane w kabalistycznej pracowni pana MB nie spuszczają nas z oka). Miejmy dla niego litość. Nie każdy rodzi się koryfeuszem. Cóż biedak ma robić. Jedyne co umie, to liczyć na palcach tych, co go nie lubią.
Więcej>>> http://niepoprawni.pl/blog/wawel24/doktor-nie-cyganka-mingowin-czyli-w-kleszczach-antychrzescijanskiego-mesjanizmu-i
Etykiety:
adorno,
bilewicz,
dezinformacja,
etnocentryzm,
Izrael mesjanizm,
Marks,
muzeum polin,
patologizacja,
reforma semantyka,
szowinizm,
walka cywilizacji,
wróg ludu,
wybranego,
żydzi
Podmiana trójkąta semiotycznego dla niecnych celów - czyli nowa-stara żydowska wunderwaffe
Doktor Nie, cyganka, min.Gowin, czyli w kleszczach antychrześcijańskiego mesjanizmu i stepowej dezinformacji
Jednym z głównym nowoczesnych narzędzi zdobycia i utrzymania władzy jest technika podmieniania pojęć i słów.
więcej>>>http://niepoprawni.pl/blog/wawel24/doktor-nie-cyganka-mingowin-czyli-w-kleszczach-antychrzescijanskiego-mesjanizmu-i
Unser einziger weg ist-Arbeit!

Mordechaj Chaim Rumkowski, przełożony Judenratu łódzkiego getta, przez cały okres istnienia dzielnicy żydowskiej wierzył, że jego Żydzi doczekają wyzwolenia, że jemu, jak nikomu innemu, uda się ich uratować. Nie na darmo poświęcił przecież 16 tysięcy dzieci i starców, którzy we wrześniu 1942 roku podczas "wielkiej szpery" zostali wysiedleni z getta i zginęli zagazowani w Chełmnie. Wziął na siebie krwawe święto Rosz haSzana. Mówił, że odciąć trzeba członki, by ratować ciało. Miał wizję getta pracującego dla okupanta. To był jedyny sposób by utrzymać Żydów przy życiu. Sprawić, by Żyd nieprzydatny stał się niezbędny. Przekształcił więc za zgodą Niemców getto w obóz pracy (Arbeitsgetto), w którym pracować mieli wszyscy od 10 do 65 lat. Sztandarowe hasło mówiło samo za siebie "Naszą jedyną drogą jest praca". Karta zatrudnienia była jak paszport życia. W 1943 roku w łódzkim getcie funkcjonowało już 96 zakładów. Na dwie, albo i trzy zmiany pracowało w nich 80 procent ludzi. Pozostali (12 procent) byli zatrudnieni w administracji getta. Przełożony Starszeństwa Żydów miał się czym chwalić. I był spokojny.
23 czerwca 1944 roku Niemcy przystąpili do likwidacji Litzmannstadt getto
Likwidacja Getta
W 1943 r., kiedy większość polskich Żydów w GG już została wymordowana, naziści dyskutowali o losie getta w Litzmannstadt, będącego największym skupiskiem Żydów pozostałych na okupowanych i wcielonych ziemiach polskich. Stojący na czele SS Himmler chciał zlikwidować getto w Łodzi i wysłać pewną ilość robotników i maszyn z warsztatów Łodzi do obozów w rejonie Lublina. Albert Speer, minister uzbrojenia i zaopatrzenia był temu przeciwny ponieważ Łódź stała się jednym z największych dostawców w gospodarce wojennej Rzeszy. Speer popierał lokalnych dowódców, w tym zwłaszcza gubernatora prowincji Wartheland Artura Greisera i Hansa Biebowa, komendanta Łodzi. Ci mieli interesy gospodarcze i osobiste w tym żeby Getto Łódź istniało dalej i starali się usilnie żeby to ich kilkuletnie źródło dochodów nie przestał produkować. Tymczasowy los Getta Łódzkiego nie został rozstrzygnięty do lutego 1944. Wtedy Himmler i Greiser postanowili pomniejszyć stopniowo getto i pozostawić w nim tylko tych Żydów którzy są zatrudnieni w niemieckiej gospodarce wojennej. Hans Biebow i jego sztab dostali getto znów w swoje ręce. Dla niezatrudnionych uruchomili ponownie obóz śmierci w Chełmnie który zamknięto w marcu 1943 r. 23. czerwca 1944 r. wznowiono deportacje do Chełmna i trwały one do 14. lipca. Tym razem zagazowano 7.176 osób . Kiedy front wschodni przybliżył się Niemcy postanowili zlikwidować obóz w Chełmnie, ponieważ mordowanie trwało zbyt wolno. Zamiast do Chełmna postanowili wywieźć Żydów z getta łódzkiego do Auschwitz, gdzie system masowej zagłady był bardziej udoskonalony i o wiele szybszy. Na początku sierpnia 1944 zaczęto wywozić do Auschwitz. W ciągu jednego miesiąca deportowano tam 67.000 Żydów z Łodzi.
W gettcie pozostało 1000 Żydów, którzy mieli oczyścić i zapakować resztę dobytku w celu wywiezienia go do Niemiec. Niemcy planowali ich wszystkich zamordować, przygotowali w tym celu dziewięć dużych i głębokich dołów na cmentarzu żydowskim, ale szybkie nadejście Armii Czerwonej uniemożliwiło realizację tego planu. Ostatni Żydzi w Łodzi zostali wyzwoleni przez Sowietów 19-go stycznia 1945.
Żydzi łódzcy trafili do Auschwitz w fazie, kiedy Niemcy przegrywali wojnę i popyt na ręce do pracy był większy niż wcześniej. Większość wysiedlonych z getta łodzkiego i tak zaprowadzono do komór gazowych ale kilka tysięcy z nich, przeważnie młodych, zostało wysłanych do obozów pracy w Niemczech.
Według szacunków od 7.000 do 10.000 z ogólnej liczby 205 tysięcy Żydów z getta Łódź przeżyło wojnę.
W 1943 r., kiedy większość polskich Żydów w GG już została wymordowana, naziści dyskutowali o losie getta w Litzmannstadt, będącego największym skupiskiem Żydów pozostałych na okupowanych i wcielonych ziemiach polskich. Stojący na czele SS Himmler chciał zlikwidować getto w Łodzi i wysłać pewną ilość robotników i maszyn z warsztatów Łodzi do obozów w rejonie Lublina. Albert Speer, minister uzbrojenia i zaopatrzenia był temu przeciwny ponieważ Łódź stała się jednym z największych dostawców w gospodarce wojennej Rzeszy. Speer popierał lokalnych dowódców, w tym zwłaszcza gubernatora prowincji Wartheland Artura Greisera i Hansa Biebowa, komendanta Łodzi. Ci mieli interesy gospodarcze i osobiste w tym żeby Getto Łódź istniało dalej i starali się usilnie żeby to ich kilkuletnie źródło dochodów nie przestał produkować. Tymczasowy los Getta Łódzkiego nie został rozstrzygnięty do lutego 1944. Wtedy Himmler i Greiser postanowili pomniejszyć stopniowo getto i pozostawić w nim tylko tych Żydów którzy są zatrudnieni w niemieckiej gospodarce wojennej. Hans Biebow i jego sztab dostali getto znów w swoje ręce. Dla niezatrudnionych uruchomili ponownie obóz śmierci w Chełmnie który zamknięto w marcu 1943 r. 23. czerwca 1944 r. wznowiono deportacje do Chełmna i trwały one do 14. lipca. Tym razem zagazowano 7.176 osób . Kiedy front wschodni przybliżył się Niemcy postanowili zlikwidować obóz w Chełmnie, ponieważ mordowanie trwało zbyt wolno. Zamiast do Chełmna postanowili wywieźć Żydów z getta łódzkiego do Auschwitz, gdzie system masowej zagłady był bardziej udoskonalony i o wiele szybszy. Na początku sierpnia 1944 zaczęto wywozić do Auschwitz. W ciągu jednego miesiąca deportowano tam 67.000 Żydów z Łodzi.
W gettcie pozostało 1000 Żydów, którzy mieli oczyścić i zapakować resztę dobytku w celu wywiezienia go do Niemiec. Niemcy planowali ich wszystkich zamordować, przygotowali w tym celu dziewięć dużych i głębokich dołów na cmentarzu żydowskim, ale szybkie nadejście Armii Czerwonej uniemożliwiło realizację tego planu. Ostatni Żydzi w Łodzi zostali wyzwoleni przez Sowietów 19-go stycznia 1945.
Żydzi łódzcy trafili do Auschwitz w fazie, kiedy Niemcy przegrywali wojnę i popyt na ręce do pracy był większy niż wcześniej. Większość wysiedlonych z getta łodzkiego i tak zaprowadzono do komór gazowych ale kilka tysięcy z nich, przeważnie młodych, zostało wysłanych do obozów pracy w Niemczech.
Według szacunków od 7.000 do 10.000 z ogólnej liczby 205 tysięcy Żydów z getta Łódź przeżyło wojnę.

Następcy Hitlera nie chcą oddać co kradzione i dlatego postanowili udawać, że mniejszość Polska w Niemczech nie przetrwała Holokaustu
Polacy mniejszością w Niemczech? Bez szans
FOT. MONEY.PL/TOMASZ BRANKIEWICZ
Szef sejmowej komisji spraw zagranicznych, Andrzej Halicki zaprzecza doniesieniom, że polski rząd kiedykolwiek prowadził negocjacje mające na celu nadanie Polakom mieszkającym w Niemczech statusu mniejszości.
wiecej>>> https://news.money.pl/artykul/polacy;mniejszoscia;w;niemczech;bez;szans,89,0,814937.html
wiecej>>> https://news.money.pl/artykul/polacy;mniejszoscia;w;niemczech;bez;szans,89,0,814937.html
czwartek, 21 czerwca 2018
Syndrom Hegla - instrukcja dla Polski
Syndrom Hegla- stale powtarzajaca sie historia
https://www.facebook.com/jola.komarek/posts/1660846350651700
https://www.facebook.com/jola.komarek/posts/1660846350651700
Muhammad Amin Al Husajni Adolf Hitler Übersetzung / tłumaczenie
Muhammad Amin Al Husajni
Der große Mufti von Jerusalem bei dem Treffen mit Adolf Hitler am 28 November 1941.
Als im Jahr 1940 Frankreich kapituliert hat, wurde auf den syrischen Straßen in den Städten ein Lied gesungen: " nie wieder Monsieur, nie wieder Mister, im Himmel herrscht Allah, auf Erde Hitler."
Im Nahen Osten glaubte man, daß die Deutschen die Briten und Franzosen aus dieser Region vertreiben und erlauben den Arabern unabhängige Staaten zu bilden. Inmitten von Hitlers Anhängern, fehlte nicht an berühmten Persönlichkeiten der arabischen Welt: die ihn befürwortet haben, u.a. König von Ägypten und Sudan Faruk I sowie die späteren Präsidenten Ägyptens - Offiziere Gamal Naser und Anwar as- Sadat .
Karl Fritzsch o Polakach / Karl Fritzsch über Polen
Karl Fritzsch
"Für uns seid ihr alle zusammen keine Menschen, sondern ein Haufen Scheiße (...)
Für solche Feinde des Dritten Reiches wie euch, werden die Deutschen keine Rücksicht nehmen und kein Mitleid haben. Mit wahrer Freude vertreiben wir euch alle durch den Rost der Krematoriumsöfen. Vergißt eure Ehefrauen, Kinder und Familien, hier krepiert ihr wie Hunde."
* Karl Fritzsch über Polen
Leni Riefenstahl
#LeniRiefenstahl ulubiona rezyserka Hitlera
i jej powod zalamania !!!
https://www.facebook.com/WorldWarIIpictures/photos/a.1463633040626275.1073741828.1463627440626835/2070023889987184/?type=3&theater
i jej powod zalamania !!!
https://www.facebook.com/WorldWarIIpictures/photos/a.1463633040626275.1073741828.1463627440626835/2070023889987184/?type=3&theater
Fritz Haber-IG Farben-Bayer AG - Cyklon B
https://www.facebook.com/WorldWarIIpictures/posts/2069023856753854
dobrze przygotowana bolszewicka propaganda
Ta strona jak i strona TwojaHistoria.pl to dobrze przygotowana bolszewicka propaganda. Prosze uwazac !!!
https://www.facebook.com/20lecie
/https://www.facebook.com/TwojaHistoriaPL/
https://www.facebook.com/20lecie
/https://www.facebook.com/TwojaHistoriaPL/
Kurt Blome Übersetzung / tłumaczenie
Kurt Blome
Ein hoch positionierter Wissenschaftler, der während des II Weltkrieges, Gesundheitsminister des III Reiches war.
Als Fachmann von biologischen Waffen, beschäftigte er sich mit dem Kampfeinsatz von Viren und krebserregenden Substanzen. In Ausschwitz bekannt als der "Herr des Lebens und des Todes ", führte er Experimente durch, in denen er Gefangenen Tabun und Sarin ( Kampfstoff, Giftmittel) verabreichte, und somit für dessen Tod mitverantwortlich war.
Nach dem Krieg wurde er für seine Taten gerichtlich nicht verurteilt.
Er starb am 10 X 1969 in Ruhe und Frieden, und wurde für seine Taten in Polen niemals zur Rechenschaft gezogen.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































