30 grudnia 1918r. Powstańcy Wielkopolscy zdobyli Poznań. Powstańcy zajęli koszary 6 Pułku Grenadierów. Stacjonujące tam wojska niemieckie zostały zmuszone do wycofania się na zachód.
30 grudnia 1918r. Powstańcy Wielkopolscy zdobyli Poznań. Powstańcy zajęli koszary 6 Pułku Grenadierów. Stacjonujące tam wojska niemieckie zostały zmuszone do wycofania się na zachód.
30 grudnia 1949r. w UB-ckiej katowni więzienia w Białymstoku, po bestialskim śledztwie o godz. 19 :15 został zamordowany kpt. Romuald Rajs "Bury" lat 36. Legendarny żołnierz ZWZ i AK, dowódca 1 Kompanii Szturmowej 3 WILEŃSKIEJ BRYGADY AK. dowódca ll Szwadronu 5 WILEŃSKIEJ BRYGADY AK, dowódca 3 BRYGADY WILEŃSKIEJ NZW.
Na pokazowym procesie, przedstawiając się, Bury zwrócił się do składu sędziowskiego takimi słowami:
„Ja jestem Polak i katolik, a wy jesteście pieski stalinowskie!”
Jego ciało zostało zakopane w nieznanym do dziś miejscu...
🇵🇱Cześć jego pamięci!🇵🇱
⬇️
⬇️
⬇️
https://polishholokaust.blogspot.com/2022/11/30-listopada-1913r-w-jabonce-w-powiecie.html?m=1
#Polishholokaust #komunizm #KomunistyczneZbrodnie #NeverAgain #WeRememberTheFact #MBP #ŻydowskiAparatBezpieczeństwa #MorercyPolaków #PolskaNiePolin #Jewishmurdered #NewerForget #UB #SB #MO #Wyklęci #WyklętaPamięć #Niezłomni #Temida #WolneSądy #MordercyWTogach #StalinowskiePieski #CzerwoneParchy #SowieckaSwołocz #Białystok
30 grudnia 1942r. Powstanie zamojskie: zwycięstwo połączonych sił I Kompanii Kadrowej Batalionów Chłopskich, 130 polskich partyzantów, i 37 partyzantów radzieckich nad niemieckim batalionem do zadań specjalnych w bitwie pod Wojdą. Bitwa zapoczątkowała wiele akcji partyzanckich przeprowadzonych w celu obrony ludności Zamojszczyzny przed niemieckimi wysiedleniami, realizowanymi według założeń Generalnego Planu Wschodniego.
29 grudnia 1963 w Warszawie zmarł Aleksander Ładoś. Dyplomata, urzędnik konsularny, publicysta i polityk. Członek i nieformalny lider grupy zwanej od jego nazwiska „grupą Ładosia” lub „grupą berneńską”, która w latach 1941–43 wystawiała nielegalne paszporty latynoamerykańskie Żydom z gett w okupowanej Polsce.
⬇️
https://ipn.gov.pl/pl/historia-z-ipn/152446,Jerzy-Dabrowski-Grupa-Ladosia.html
Z zasobów Narodowe Archiwum Cyfrowe
Post Mirek Szponar
#Polishholokaust #ReparationsForPoland #MadeInGermany #ToMyjesteśmyPamięcią #EuropeanUnion #WW2 #WorldWarTwo #GermanDeathCamps #StratyWojenne #NiemieckieZbrodnie #DeutscheVerbrechen #GermanCrimes #jews #JewishTruth #PolacyRatującyŻydów #USA #JTA #TheTimesOfIzrael #TheJerusalemPost
29 grudnia 2005r. Urząd prezesa Instytutu Pamięci Narodowej objął Janusz Kurtyka; zginął w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 r.
⬇️
https://ipn.gov.pl/pl/o-ipn/zyciorysy/35789,Dr-hab-Janusz-Kurtyka.html
#IPN
29 grudnia 1915r. w Warszawie urodził się Stanisław Broniewski, ps. Stefan Orsza, ppor. AK, harcmistrz, naczelnik Szarych Szeregów (1943-1944), dowódca akcji pod Arsenałem, wychowawca młodzieży, współtwórca harcerstwa niezależnego od władz PRL. Kawaler Orderu Orła Białego i Orderu Virtuti Militari. Zmarł 30 grudnia 2000 r.
⬇️
https://polishholokaust.blogspot.com/2022/07/18-lipca-1945r-list-stanisaw.html?m=1
Link stary. ⬇️
https://dzieje.pl/aktualnosci/15-lat-temu-zmarl-stanislaw-broniewski-orsza
29 grudnia 1989r. Sejm uchwalił ustawę o zmianie Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, przywracając historyczną nazwę państwa - Rzeczpospolita Polska oraz dawne godło - orła w koronie.
29 grudnia 1939r. O wyroku za zadawanie się z jeńcem z Polski pisze „Kurier Wileński”:
„Sąd nadzwyczajny w Królewcu skazał niejaką Martę Satler na 10 lat więzienia i 10 lat pozbawienia praw, za wiarołomność małżeńską, której dopuściła się z polskim jeńcem wojskowym, oddanym do gospodarstwa jej męża do pracy na roli”.
MllW.
29 grudnia
- 1942 roku:
We wsi Radochoszcze pow. Zamość Ukraińcy razem z Niemcami zamordowali 41 Polaków i spalili 22 gospodarstwa (S. Jastrzębski podaje liczbę 23 ofiar).
- 1943 roku:
We wsi Ładańce pow. Przemyślany: „29.12.1943 r. zostały zamordowane 2 rodziny, razem 8 osób NN” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie do listy strat ludności polskiej..., j. w.)
We wsi Szumlany Małe pow. Brzeżany Ukraińcy zamordowali 7 Polaków.
- 1944 roku:
We wsi Jabłonówka Polska pow. Kamionka Strumiłowa Ukraińcy banderowcy zamordowali 17 Polaków, w tym niemowlę i 12-letnią dziewczynkę; oraz 2 Ukraińców (inni podają datę: 29 listopada).
We wsi Łozowa pow. Tarnopol zamordowali Polaka i jego żonę Ukrainkę, uciekinierów ze wsi Szlachcice.
We wsi Rudawka koło Birczy pow. Dobromil Ukraińcy obrabowali polskie gospodarstwa, część spalili oraz zamordowali 8 Polaków; matkę z córką spalili żywcem w ich domu, 50-letnią kobietę uprowadzili do lasu i tam zamordowali.
- 1946 roku:
We wsi Łuczyce pow. Przemyśl Ukraińcy upowcy zamordowali 1 żołnierza WP.
We wsi Pomorzany pow. Złoczów Ukraińcy zamordowali 82-letniego Polaka
W nocy z 29 na 30 grudnia
- 1944 roku :
We wsi Harta pow. Brzozów Ukraińcy banderowcy uprowadzili 2 Polaków, którzy zaginęli bez wieści.
- 1945 roku:
We wsi Nowosielce - Gniewosz pow. Sanok Ukraińcy upowcy spalili 200 gospodarstw polskich, stacje kolejową i zamordowali 21 Polaków.
#ToMyjesteśmyPamięcią #PlomienBraterstwa #ПолумяБратерства
#NeverAgain #WeRememberTheFact #ПамятаємоПравду #Reparacje #UkrainianReparationsForPoland #Odszkodowania #CzasZapłatyZaRzeź !!! #Polishholokaust #WW2 #WorldWarTwo #Wołyń #Kresy #UkrainianMurdered #OUN #UPA #UA #Ludobójstwo #Genocidum #Genocide #GenocidumAtrox #UkrainianCrimes #UkrainskieZbrodnie
29 grudnia 1942r. Niemcy dokonali pacyfikacji wsi Białowola na Zamojszczyźnie, mordując 51 mieszkańców.
- Mnie zabijcie, ale wypuście ją, to małe dziecko nic nie jest winne - prosiła zduszonym głosem 23-letnia Paulina Dygoda, przyciskając do siebie 7-miesięczną Tereskę. Policjant w szarym, długim płaszczu z dwoma rzędami metalowych guzików nie zwracał uwagi na jej płacz. Najpierw strzelił do niemowlęcia, potem skierował lufę pistoletu w stronę matki.
⬇️
https://www.tygodnikzamojski.pl/artykul/124/rozstrzelanie-bialowoli.html
⬇️
http://przewodnikzamosc.pl/?tag=pacyfikacja-bialowola
⬇️
https://polishholokaust.blogspot.com/2022/12/19-grudnia-1942-roku-niemcy-zamordowali.html?m=1
Zdj. Pacyfikacja wsi Białowola, pow. zamojski, 29 XII 1942 r. [ze zbiorów IPN].
#Polishholokaust #GermanDeathCamps #StratyWojenne #NiemieckieZbrodnie #DeutscheVerbrechen #GermanCrimes #WW2 #WorldWarTwo #ReparationsForPoland #MadeInGermany #ToMyjesteśmyPamięcią #EuropeanUnion #Werhmacht #SS #derDeutschenKultur #Białowola #Zamojszczyzna #wysiedlenia #Zamość
29 grudnia 1944 roku Niemcy zakończyli wysadzanie w powietrze Pałacu Saskiego w Warszawie.
Dwa miesiące zaciekłych walk powstańczych przyniosły Warszawie olbrzymie straty materialne. Zniszczeniu uległo wówczas 25% zabudowy lewobrzeżnej Warszawy. Stare Miasto zostało zburzone niemal w 100 procentach (w 1945 tylko jeden budynek, położony przy ulicy Długiej 6, nadawał się do użytku). Bardzo silnie ucierpiały także: Wola, Powiśle, Czerniaków i Śródmieście Północne. Kolejne miejsca na liście strat zajmowały: Śródmieście Południowe, Mokotów, Żoliborz oraz Ochota. Na początku września 1944 roku Niemcy dokonali również szeregu zniszczeń na terenie prawobrzeżnej Warszawy. Wycofując się z Pragi pod naciskiem Armii Czerwonej, wysadzili wszystkie mosty na Wiśle, jak również spalili lub wysadzili praskie dworce kolejowe.
Zniszczenia z okresu Powstania spowodowane były nie tylko ostrzałem artyleryjskim i nalotami lotniczymi, lecz również celowymi podpaleniami oraz wysadzaniem dokonywanym przez oddziały niemieckie, które traktowały wypalanie całych kwartałów jako pełnoprawną metodę walki. Między innymi, już w pierwszych dniach powstania Niemcy rozmyślnie spalili Mariensztat, jak również cały szereg domów na Woli i w alejach Jerozolimskich. Owe niszczycielskie metody walki stosowane były z inspiracji niemieckiego naczelnego dowództwa. Świadczyć mogą o tym chociażby słowa Hansa Franka, który zapisał w swym dzienniku pod datą 5 sierpnia 1944:
"Prawie wszystkie części miasta Warszawy stoją w płomieniach. Doszczętne spalenie domów będzie najlepszym środkiem, by pozbawić powstańców kryjówek... Po tym powstaniu i jego zdławieniu Warszawę spotka zasłużony los – zupełne zniszczenie".
Wielu z owych celowych zniszczeń nie można było w żaden sposób usprawiedliwić koniecznością wojenną. Mowa tu zwłaszcza o obaleniu Kolumny Zygmunta (2 września), rozjechaniu przez niemieckie czołgi płyty Grobu Nieznanego Żołnierza (4 września), czy wreszcie wysadzeniu w powietrze ruin Zamku Królewskiego (połowa września). Wkrótce po upadku Starego Miasta rozmyślnie spalono znajdujące się tam: Bibliotekę Ordynacji Zamojskiej (ul. Senatorska 37, 8 września), Archiwum Główne (ul. Długa 24), Archiwum Akt Dawnych (ul. Jezuicka 4) oraz Archiwum Skarbowe (ul. Podwale 5). Zagładzie uległo od 80% do 100% przechowywanych tam zasobów archiwalnych.
Po kapitulacji Powstania (2 października 1944) Niemcy zobowiązali się oszczędzić pozostałe w mieście mienie publiczne i prywatne, ze szczególnym uwzględnieniem obiektów o dużej wartości historycznej, kulturalnej lub duchowej. Punkt 10 „Układu o zaprzestaniu działań wojennych w Warszawie” przewidywał:
"Żądane przez niemieckie kierownictwo ewakuowanie ludności cywilnej z Warszawy będzie tak rozłożone w miejscu i czasie, aby zaoszczędzić ewakuowanym różnych uciążliwości. Umożliwi się ludności zabranie ze sobą przedmiotów sztuki, posiadających wartość kulturalną i kościelną. Niemieckie kierownictwo będzie starało się o ochronę pozostającego w mieście mienia publicznego i prywatnego".
Niemcy nie zamierzali jednak dotrzymywać podjętych zobowiązań. Już 9 października 1944 w kwaterze polowej Himmlera w Prusach Wschodnich odbyła się konferencja, podczas której omawiano przyszłość Warszawy. Reichsführer-SS nakazał wówczas kompletne zniszczenie miasta, po uprzednim opróżnieniu go z wszystkich wartościowych dla Rzeszy materiałów. W wydanym tego dnia rozkazie wskazał jednoznacznie:
"To miasto ma całkowicie zniknąć z powierzchni ziemi i służyć jedynie jako punkt przeładunkowy dla transportu Wehrmachtu. Kamień na kamieniu nie powinien pozostać. Wszystkie budynki należy zburzyć aż do fundamentów. Pozostaną tylko urządzenia techniczne i budynki kolei żelaznych".
Z kolei Ludwig Fischer, gubernator dystryktu warszawskiego, w notatce z dnia 11 października 1944 informował:
"Warszawę należy spacyfikować, to znaczy jeszcze w ciągu wojny zrównać z ziemią, o ile konieczności wojskowe, związane z umocnieniami, nie stoją temu na przeszkodzie. Przed zburzeniem należy usunąć wszystkie surowce, tekstylia i meble. Główne zadanie spoczywa na administracji cywilnej. Powyższe podaję do wiadomości, ponieważ ten nowy rozkaz Führera o zburzeniu Warszawy ma olbrzymie znaczenie dla dalszej nowej polityki w sprawie Polski".
Do 12 października 1944 nadzór nad przebiegiem realizowanej na terenie Warszawy „Akcji zniszczeń opóźniających i ewakuacji ludności, sprzętu i materiałów” (Auflockerung-Räumung-Lähmung und Zerstörung – ARLZ) sprawował Harry von Craushaar – kierownik wydziału wewnętrznego w „rządzie” Generalnego Gubernatorstwa. Później zadanie zniszczenia polskiej stolicy otrzymał SS-Oberführer Paul Otto Geibel – dowódca SS i Policji na dystrykt warszawski. Wraz z cywilnymi władzami dystryktu miał on również dopilnować wywiezienia z Warszawy wszelkich cennych przedmiotów, surowców i materiałów. Jednocześnie dowództwo Wehrmachtu podjęło decyzję o utworzeniu w Warszawie rejonu umocnionego (Festung Warschau), wyznaczając generała Spenglera do sformowania sztabu obrony. Pod koniec października 1944 komendantem Festung Warschau mianowano generała Helmuta Eisenstücka. Jego zadaniem było przygotowanie obrony Warszawy przed spodziewaną ofensywą Armii Czerwonej.
Rozpoczął się wówczas trwający trzy i pół miesiąca okres planowego niszczenia miasta, który przerwała dopiero sowiecka ofensywa w styczniu 1945. Zburzenia polskiej stolicy dokonano zasadniczo rękami jednostek Technische Nothilfe (TN), tj. saperskich oddziałów policji dowodzonych przez SS-Gruppenführera Willego Schmelchera.
Na terenie Warszawy działały trzy grupy niszczycielskie dowodzone przez majorów: Wengera, Schulza i Sarnowa. Zwłaszcza ten ostatni odegrał dużą rolę w działaniach niszczycielskich. Oddziały niszczycielskie działały przede wszystkim w dzielnicach: Wola, Śródmieście Północne i Żoliborz.
Burzenie Warszawy było dokumentowane przez specjalną grupę fotografów kierowaną przez Alfreda Mensebacha, jak również ekipy filmowe (znany jest kadr z filmu "Varsovie quand même'). Specjalny album zawierający zdjęcia burzonego i palonego miasta został ofiarowany kanclerzowi Niemiec Hitlerowi.
Niemcy opracowali bardzo precyzyjną metodę niszczenia i rabunku. Po opróżnieniu domów mieszkalnych, zakładów przemysłowych i budynków użyteczności publicznej z wszystkiego, co z punktu widzenia niszczycieli miało jakąkolwiek wartość, do akcji przystępowali podpalacze z tak zwanych Brandkommando. Systematycznie podpalali oni dom po domu, kwartał po kwartale. Po upływie dnia lub dwóch sprawdzano skutki i jeżeli pożar wygasł – wzniecano go ponownie. Następnie w ślad za Brandkommando szło tak zwane Sprengkommando, które wysadzało w powietrze wybrane obiekty. Obok domów mieszkalnych niszczono także wszystkie urządzenia potrzebne do życia miasta: elektrownię na Powiślu, filtry, stację pomp wodociągowych, gazownię, elektrownię tramwajową. Zablokowano kolej średnicową poprzez całkowite zniszczenie Dworca Głównego i Dworca Pocztowego oraz poważne uszkodzenie tunelu średnicowego. Zrujnowano lotnisko cywilne na Okęciu, a tabor komunikacji miejskiej (tramwaje i autobusy) zniszczono lub wywieziono do Niemiec. Przy pomocy czołgów wyrywano przewody telegraficzne i tory tramwajowe...
Ze szczególną pasją Niemcy niszczyli polskie zabytki oraz obiekty o dużej wartości kulturalnej i sakralnej – pałace, kościoły, pomniki, muzea, archiwa, biblioteki. Nie szczędzono w tym celu materiałów, czasu i wysiłku, dokonując nierzadko skomplikowanych operacji minersko-pirotechnicznych:
- 25 października starannie spalono – od piwnic, piętro po piętrze – gmach Biblioteki Ordynacji Krasińskich przy ulicy Okólnik, a w nim starodruki i największy w Polsce zbiór rękopisów, stanowiący główną podstawę źródłową historii polskiej. Ogień strawił ok. 2000 inkunabułów, 50 000 rękopisów oraz 100 000 starodruków i innych pozycji;
- 3 listopada spalono Archiwum Akt Nowych znajdujące się w gmachu Szkoły Głównej Handlowej przy ulicy Rakowieckiej. Zniszczeniu uległo 95% zasobów archiwum;
- 4 listopada spalono warszawskie Archiwum Miejskie, znajdujące się w dawnym Arsenale Warszawskim. Zagładzie uległy wszystkie zgromadzone tam zasoby archiwalne;
- 6 grudnia wysadzono w powietrze pomnik księcia Józefa Poniatowskiego na Placu Saskim;
- w połowie grudnia zburzono warszawską Katedrę wraz z przylegającym doń kościołem oo. Jezuitów. W tym samym czasie spalono kościół oo. Reformatów przy ulicy Senatorskiej oraz kościół oo. Paulinów na Nowym Mieście;
- 18 grudnia wysadzono w powietrze Pałac Brühla;
między 27 grudnia a 1 stycznia wywieziono na złom lub wysadzono pomniki: Bogusławskiego, Mickiewicza, Lotnika i Sapera[28];
- 29 grudnia wysadzono w powietrze Pałac Saski;
- 16 stycznia spalono Bibliotekę Publiczną m.st. Warszawy przy ulicy Koszykowej, gdzie spłonął magazyn książek i czasopism (500 000 pozycji), ocalał zaś księgozbiór podręczny. Wysadzono również prezbiterium kościoła św. Karola Boromeusza przy ulicy Chłodnej. Spalone zostały także: Archiwum Kurii Metropolitalnej Warszawskiej, Biblioteka Główna Politechniki Warszawskiej, Kościół oo. Augustianów przy ulicy Piwnej, kościół św. Aleksandra na placu Trzech Krzyży oraz kościół św. Barbary przy ulicy Nowogrodzkiej. Na skutek częściowego wysadzenia poważnie uszkodzony został Kościół Najświętszego Zbawiciela. Ponadto pod koniec grudnia Niemcy spalili Pałac Łazienkowski, nie zdążyli go jednak wysadzić. Niemal w ostatniej chwili wysadzono natomiast część spalonego w październiku 1944 Hotelu Europejskiego.
Spośród 31 warszawskich pomników 22 zostały zniszczone. Szereg zabytkowych budynków przygotowano do wysadzenia (m.in. Belweder, Pałac Pod Blachą, ruiny Opery oraz kościoły oo. Bernardynów, Karmelitów i sióstr Wizytek na Krakowskim Przedmieściu), czego Niemcy nie zdążyli jednak wykonać przed nadejściem Armii Czerwone. Ocalałe budynki zostały jednak zdewastowane i gruntownie ograbione. W przypadku Belwederu w oficjalnym niemieckim meldunku zanotowano, że:
„oczyszczenie było tak dokładne, iż ze ścian zostały także zdjęte tapety”.
Dzięki ofiarności i pomysłowości polskich bibliotekarzy ocalał natomiast podstawowy zasób Biblioteki Uniwersyteckiej i Biblioteki Narodowej. Udało się również ocalić dużą część zbiorów Muzeum Narodowego. 27 listopada Geibel zapowiedział co prawda wysadzenie gmachu muzeum wraz ze znajdującymi się tam skarbami polskiej kultury, lecz grupie polskich naukowców, z dyrektorem Stanisławem Lorentzem na czele, udało się, pod pozorem konieczności zakończenia prac konserwatorskich i ewakuacyjnych, uniemożliwić realizację tej decyzji.
Niejednokrotnie oddziały burzycieli dokonywały więcej zniszczeń, niż tego wymagał komendant twierdzy. Często robiły to również bez wiedzy Wehrmachtu. Bywały przypadki, gdy systematycznym burzeniem miasta wręcz utrudniano działania oddziałów garnizonu warszawskiego – poprzez odsłonięcie ich pozycji nieprzyjacielowi. Generał Guderian przesłuchiwany przez polskiego prokuratora przyznał, że zniszczenie Warszawy „z pewnością nie było usprawiedliwione koniecznością wojskową”.
Wskazuje to wyraźnie, że akcja niszczenia miasta nie miała żadnego uzasadnienia militarnego, co więcej – pochłaniała cenne materiały wybuchowe i benzynę, które w końcowym okresie wojny były w Niemczech towarem coraz bardziej deficytowym. Eisenstück wspominał:
W styczniu 1945 Wehrmacht, wycofując się z Festung Warschau, pozostawił za sobą ruiny miasta naszpikowane tysiącami min pułapek. Zaminowano m.in. ruiny dawnego Ministerstwa Spraw Wojskowych, gmach GISZ, Instytut Chemiczny, stację pomp, gazownię, elektrownię, gmach Sejmu, ocalałe dworce oraz ponad dwieście ocalałych budynków mieszkalnych.
Przez cały październik, listopad i grudzień wojska sowieckie śledziły z prawego brzegu Wisły palenie i niszczenie kolejnych ulic, obiektów, wysadzanie całych kwartałów miasta. Armia Czerwona skrzętnie dokumentowała niszczenie miasta, nanosząc na plany Warszawy kolejne niemieckie wysadzenia i akty wandalizmu, jednak ... nie spróbowała tego działania uniemożliwić na wyraźny rozkaz Stalina.
Jednym z elementów akcji niszczenia Warszawy była masowa grabież mienia prywatnego i publicznego, dokonywana przez Niemców zarówno w trakcie, jak i po zakończeniu Powstania. Ułatwiał ją fakt, iż wypędzana z miasta ludność miała prawo zabierać ze sobą jedynie taką ilość bagażu, która nie przeszkadzałaby w marszu do obozu przejściowego w Pruszkowie.
Grabież była dokonywana przez Niemców w sposób zorganizowany. Początkowo w ramach niemieckich struktur okupacyjnych funkcjonowały trzy działające równolegle sztaby odpowiedzialne za wywóz mienia z Warszawy – wojskowy, policyjny i cywilny. Ich siedziba znajdowała się w domu przy ulicy Żelaznej 103.
Po 22 października 1944 utworzono tzw. Räumungsstab (pol. Sztab Ewakuacyjny), na czele z SS-Oberführerem Geiblem (podległym teraz bezpośrednio Himmlerowi), który nadzorował działalność sztabów ewakuacyjnych policji i władz cywilnych oraz otrzymał pierwszeństwo przy zagarnianiu pozostawionego w mieście mienia. Siedziba sztabu znajdowała się w Warszawie, u wylotu ulicy Wolskiej. Pod jego nadzorem opuszczone mieszkania bądź budynki publiczne były systematycznie opróżniane z wszelkich wartościowych przedmiotów i materiałów. Wykorzystywano w tym celu m.in. grupę około 800–1000 polskich mężczyzn pogrupowanych w komanda robocze. W skład drużyn roboczych wchodzili zarówno robotnicy przymusowi, jak i ochotnicy rekrutujący się z marginesu społecznego zamieszkującego dalekie przedmieścia i strefę podmiejską Warszawy, których zwabiła możliwość wzbogacenia się na szabrowaniu opuszczonego miasta. Część robotników kwaterowała na terenie niemieckiego obozu przejściowego w Pruszkowie. Mieścił się tam również jeden z magazynów rabowanych dóbr. W ograbianiu polskiej stolicy brały także udział służby ministra ds. uzbrojenia, Alberta Speera, oraz aparat podległy gauleiterowi Kraju Warty – Arthurowi Greiserowi.
W rabunku uczestniczył również "rycerski" Wehrmacht. Teoretycznie w kompetencjach armii leżała wyłącznie ewakuacja mienia wojskowego oraz wszystkiego, co łączyło się z szeroko rozumianym sektorem militarnym (np. wyposażenie fabryk przemysłu zbrojeniowego). W praktyce od samego początku Wehrmacht demontował i wywoził także maszyny, surowce, żywność i tekstylia. Po 11 sierpnia 1944 zakres zadań ewakuacyjnych Wehrmachtu został oficjalnie rozszerzony, a nadzór nad ich wykonaniem objęło Wyższe Dowództwo Polowe nr 225 (Oberfeldkommandantur – OFK 225).
29 sierpnia 1944, a więc jeszcze w trakcie Powstania, dowództwo niemieckiej 9. Armii meldowało, że w Warszawie „codziennie załadowuje się 200–300 wagonów celem uratowania tekstyliów, tłuszczów, uszkodzonego sprzętu i silników”. Po zakończeniu Powstania nadzór nad akcją rabunku prowadzoną przez służby Wehrmachtu sprawowało dowództwo 9. Armii.
Zgodnie z zeznaniami złożonymi po wojnie przez Geibla, Himmler ściśle określił, gdzie mają być wysyłane łupy wojenne z Warszawy. Tekstylia, futra i dywany należało więc wysyłać do obozu koncentracyjnego Ravensbrück; pieniądze, złote monety i złoto w sztabach do Banku Rzeszy w Berlinie; a wszelkie kosztowności – np. zegarki, bransoletki czy pierścionki – do Urzędu Lombardowego w Berlinie.
Skala grabieży była ogromna. Według wyliczeń Mariana Chlewskiego do wywozu zrabowanych w Warszawie dóbr Niemcy wykorzystali 1000 pociągów z 45 000 wagonów. Szacunki Chlewskiego mogą pośrednio potwierdzać dokumenty Wehrmachtu mówiące, iż tylko od 11 sierpnia do 15 września wywieziono z Warszawy 23 300 wagonów wypełnionych „dobrami ewakuacyjnymi”. W tym samym źródle podkreślono także, że nie jest możliwe obliczenie „ilości dóbr ewakuowanych przez kolumny samochodowe oraz puste pociągi powrotne”. Na sam koniec celem uzyskania surowca Niemcy wyrywali z ziemi nawet latarnie uliczne i kable telefoniczne...
Na grabieży prowadzonej w Warszawie korzystali również osobiście najwyżsi przywódcy niemieccy.
Zachowane dokumenty wskazują, że m.in. żonie Himmlera wysyłano znalezione w Warszawie instrumenty muzyczne, a jemu samemu – kolekcje znaczków pocztowych. Rabunki dokonywane w mieście przez podwładnych Arthura Greisera wzbudziły wręcz protest władz dystryktu warszawskiego. Gubernator Fischer skarżył się, że Greiser:
„już około połowy sierpnia przywiózł z Warszawy do Poznania olbrzymie kolumny transportowe towarów, mebli, tekstyliów i urządzeń lekarskich wozami tramwajowymi i wszystkimi innymi środkami, jakie tylko można sobie wyobrazić”.
Ten ostatni bronił się, twierdząc, że „z Warszawy przejąłem jedynie oczywistą zdobycz, to znaczy dobra, które zdobyły i zabezpieczyły w czasie walki z płonących i walących się domów walczące w Warszawie jednostki policji Okręgu Kraju Warty”.
Grabieży na własną rękę dokonywali również wyżsi rangą oficerowie (m.in. Oskar Dirlewanger i Bronisław Kaminski), urzędnicy, a także prości żołnierze. Opuszczone mieszkania były szabrowane tak często, że dowódca garnizonu warszawskiego, generał Reiner Stahel, był zmuszony oficjalnie usankcjonować rabunki poprzez zezwolenie żołnierzom na zabieranie wszystkiego z tych domów, w których zaczął się pożar. Ponadto, jak wskazują zeznania świadków i przekaz wspomnieniowy, wysiedlani mieszkańcy Warszawy byli zazwyczaj pozbawiani przez żołnierzy wszelkich wartościowych przedmiotów osobistych. Indywidualną grabież ułatwiał fakt, iż bagaże opuszczających miasto oficerów, żołnierzy i urzędników były kontrolowane jedynie pod kątem ewentualnego posiadania złota lub kosztowności.
Na terenie opustoszałej Warszawy szabrowali niestety także przedstawiciele polskiego marginesu społecznego ze strefy podmiejskiej.
W okresie popowstaniowym na skutek systematycznego i planowego wyburzania zniszczeniu uległo ponad 30% zabudowy lewobrzeżnej Warszawy, tzn. więcej niż uległo zniszczeniu w czasie dwóch miesięcy Powstania. Gdy dodać do tego straty powstałe w sierpniu i wrześniu 1944 oraz zniszczenia, do których doszło w wyniku oblężenia miasta we wrześniu 1939 roku i zagłady warszawskiego getta, okazuje się, że wojna przyniosła zniszczenie 84% zabudowy lewobrzeżnej Warszawy. Jeśli przyjąć szacunek dla całego miasta z Pragą włącznie, to wynosił on 65%.
Przybliżona ilość gruzów pokrywających Warszawę w 1945 oszacowana została na 20 milionów metrów sześciennych!
W ujęciu bardziej szczegółowym stan zniszczeń przedstawiał się następująco: mosty – 100%; kubatura budynków przemysłowych – 90%; budynki zabytkowe (w tym kościoły) – 90%; kubatura obiektów kultury – 95%; kubatura obiektów służby zdrowia – 90%; kubatura obiektów szkolnictwa – 70%; izby mieszkalne – 72,1%. Zniszczeniu uległo także 50% budynków i urządzeń elektrowni; 65% długości miejskiej sieci elektrycznej; 46% łącznej wartości obiektów gazowni i sieci gazowej; 100% central telefonicznych; 70% telefonicznej sieci kablowej; 30% łącznej wartości obiektów wodociągowych; 28,5% łącznej wartości obiektów kanalizacyjnych; 30% powierzchni ulic; 85% długości sieci tramwajowej; 91% kubatury zajezdni tramwajowych i autobusowych; 75% jednostek taboru tramwajowego; 98,5% lamp ulicznych; 60% drzewostanu w parkach; 60% wartości ogrodu zoologicznego; 95% urządzeń węzła kolejowego w granicach miasta; 100% dworców kolejowych, 100% urządzeń i sprzętu lotnictwa pasażerskiego; 85% taboru żeglugi rzecznej.
Istnieje także jeszcze jeden, niewymierny zakres strat, mianowicie mienia indywidualnego – jeżeli nie poprzez całkowitą jego grabież, to poprzez zniszczenie wraz z palonymi i burzonymi budynkami.
Autorzy sporządzonego w 2004 "Raportu o stratach wojennych Warszawy" oszacowali całość strat materialnych poniesionych przez miasto i jego mieszkańców podczas II wojny światowej na 18,20 miliarda przedwojennych złotych (według wartości złotówki z sierpnia 1939), czyli 45,3 miliardów dolarów (według wartości obecnej).
Podczas akcji palenia i wyburzenia Warszawy zagładzie uległy setki bezcennych zabytków oraz obiektów o dużej wartości kulturalnej i duchowej. Rejestr zniszczonych obiektów sakralnych i świeckich mających wartość zabytkową liczy 674 pozycje. Jan Zachwatowicz zauważył:
"Zniszczenie Warszawy przez Niemców nasuwa daleko idące spostrzeżenia. Wśród ruin i zgliszcz wyróżniamy zupełnie łatwo, że najbardziej gruntownym zniszczeniom uległy urządzenia techniczne, przemysłowe [...] w tej samej kategorii również obiekty zabytkowe: zamki, pałace, kościoły, pomniki. Czym tłumaczyć to szczególne natężenie niszczycielskiej pasji niemieckich zbrodniarzy w stosunku do sędziwych zabytków. Odpowiedź znajdziemy w haśle przez nich samych głoszonych. Naród żyje tak długo, jak długo żyją jego dzieła kultury. To jest bez wątpienia uzasadnienie niszczycielskiej pasji. Zniszczenie Warszawy to jedna z prób zniszczenia narodu polskiego".
Niemcy nigdy nie odpowiedzieli za swe zbrodnie, również nie zapłacili za nie materialnie. Ani Warszawie ani całej zniszczonej Polsce...
Post Historia Wczoraj i dziś.
#Polishholokaust #GermanDeathCamps #StratyWojenne #NiemieckieZbrodnie #DeutscheVerbrechen #GermanCrimes #WW2 #WorldWarTwo #ReparationsForPoland #MadeInGermany #ToMyjesteśmyPamięcią #EuropeanUnion #Werhmacht #SS #derDeutschenKultur #Warszawa #PowstanieWarszawskie #PW #IIWŚ #PałacSaski
Na fot.: Ruiny Placu Saskiego z Grobem Nieznanego Żołnierza.
👉 Z historycznego kalendarza: 28 grudnia 1905r., w Dublanach (przedwojenne woj. lwowskie), urodził się Antoś Petrykiewicz, uczeń II klasy V Gimnazjum Państwowego we Lwowie, jeden z najmłodszych Orląt Lwowskich, biorący udział w walkach o Lwów z Ukraińcami. Walczył w oddziale tzw. "Straceńców" a został ciężko ranny broniąc "Reduty Śmierci", czyli "Góry Stracenia" na Persenkówce. Zmarł w szpitalu na Politechnice Lwowskiej 14 stycznia 1919 r. Antoś Petrykiewicz jest najmłodszym kawalerem Orderu Virtuti Militari.
Post Fundacja Patriotyczna im. Witolda Pileckiego
#PamięćHistoryczna #Lwów #PolskiLwów #SemperFidelis #OrlętaLwowskie #ObronaLwowa
"Polakiem być to bronić praw narodu
A jeśli trzeba w walce lec
Bo lepiej życie złożyć swe za młodu
Niż za rydwanem niewolnikiem biec”
W nocy z 28 na 29 grudnia 1946 r. odebrał sobie życie we wsi Szegdy kapitan Józef Zadzierski „Wołyniak”. Jeden z trzech najbardziej poszukiwanych na Rzeszowszczyźnie,przez UB, żołnierzy powstania antykomunistycznego, pozostali na liście ubeckich "priorytetów" to mjr Antoni Żubryd ps. "Zuch" i chor. (por. czasu wojny) Wojciech Lis ps. "Mściciel", którego postać będzie upamiętniona na pomniku w Mielcu.
Józef Zadzierski urodził się w Kopstopolu na Wołyniu 5 września 1923, w chwili śmierci miał zaledwie 23 lata...
Żołnierz AK, NOW, który wraz ze swoimi żołnierzami walczył w obronie ludności polskiej, od Stalowej Woli na północy po Rzeszów na południu i na Zasaniu w latach 1943-46 zarówno przeciw okupantom: niemieckim, sowieckim, bandytom z UPA i rodzimym kolaborantom z UB i KBW. Żołnierz i towarzysz broni płk Franciszka Przysiężniaka "Ojca Jana". Brał udział również w słynnej bitwie pod Kuryłówką, w której zginęło kilkudziesięciu NKWD-stów.
Pochowany został w tajemnicy na cmentarzu w Tarnawcu, przez swojego żołnierza Michała Krupę ps. "Wierzba”, który został pośmiertnie uhonorowany podczas mieleckiej retrospektywy Festiwalu NNW '2018. Pomnik nagrobny zaprojektował słynny rzeźbiarz amerykański o polskich korzeniach Andrzej Pityński, syn żołnierza i sanitariuszki z oddziału Wołyniaka.
Cześć i Chwała Bohaterom❗
Post Romuald Rzeszutek
⬇️
28 grudnia 1943 roku w Hrubieszowie z rąk ukraińskiego nacjonalisty, w czasie przyjmowania pacjentów zginął pochodzący z Warszawy doktor Władysław Kuczewski (zdjęcie) społecznik, zarządca Rady Głównej Opiekuńczej, członek zarządu Polskiego Czerwonego Krzyża, który oprócz tego, że służył ludności cywilnej pomagał również oddziałom partyzanckim działającym w rejonie Kryłowa i Hrubieszowa.
Tak o przedostanim dniu życia doktora Kuczewskiego mówiła jego córka Kazimiera (później również lekarka):
"Ojciec niechętnie wyjeżdżał do swych obowiązków w dn. 27 grudnia, na pożegnanie powiedział nam – tak bym chciał spędzić z wami Sylwestra i spotkać Nowy Rok – niestety nie było mu to dane. Został przywieziony z Hrubieszowa dn. 31 grudnia w mroźne, słoneczne popołudnie. Nowy Rok witałam z Matką i Gosposią bez Ojca wśród odgłosów mordowanych ludzi i palonych wsi.”
Mordercą doktora był dobrze znany mu ukraiński pacjent zwany "Wańka", który był członkiem UPA. Szybko jednak dopadła go sprawiedliwość. Został zastrzelony przez żołnierzy AK na początku stycznia 1944 roku.
Doktor Kuczewski i jego oprawca pochowani są na cmentarzu w Kryłowie w województwie lubelskim.
Post Historia Polski Dzień Po Dniu
#UkraińskieLudobójstwo #Barbarian #UkrainianBarbarian #ToMyjesteśmyPamięcią #PlomienBraterstwa #ПолумяБратерства
#NeverAgain #WeRememberTheFact #ПамятаємоПравду #Reparacje #UkrainianReparationsForPoland #Odszkodowania #CzasZapłatyZaRzeź !!! #Polishholokaust #WW2 #WorldWarTwo #Wołyń #Kresy #UkrainianMurdered #OUN #UPA #UA #Ludobójstwo #Genocidum #Genocide #GenocidumAtrox #UkrainianCrimes #UkrainskieZbrodnie
To zdjęcie lotnicze zostało wykonane 28 grudnia 1944 roku. Widać na nim Pałac Saski podczas wyburzania przez Niemców. Lewe skrzydło zostało już wysadzone, a w ciągu następnych godzin z okazałego pałacu pozostanie jedynie niewielki fragment kolumnady...
⬇️
https://polishholokaust.blogspot.com/2022/11/2-listopada-1925r-pod-kolumnada-paacu.html?m=1
/ / /
Zapraszamy na naszą stronę internetową,
gdzie możecie zobaczyć 2 000 zdjęć lotniczych Warszawy z II wojny światowej
Post Muzeum Powstania Warszawskiego
#Polishholokaust #GermanDeathCamps #StratyWojenne #NiemieckieZbrodnie #DeutscheVerbrechen #GermanCrimes #WW2 #WorldWarTwo #ReparationsForPoland #MadeInGermany #ToMyjesteśmyPamięcią #EuropeanUnion #Werhmacht #SS #derDeutschenKultur #Warszawa #PowstanieWarszawskie #PW #IIWŚ #PałacSaski
W nocy z 28 na 29 grudnia 1944r. oddział Ukraińców z UPA, sotnia "Burłaky" wraz z czernią dokonały mordu na około 120 mieszkańcach wsi Łozowa koło Tarnopola.
Napad, rzeź, rabunek mienia był planowany, przygotowywany. Napastnicy, Ukraińcy, podzielili się na trzy oddziały, jeden mordował, drugi grabił, trzeci podpalał.
Około godz. 22 sotnia "Burłaky" pod dowództwem Iwana Semczyszyna "Czarnego" zaatakowała wieś. Ukraińcy nadeszli od strony Kurnik Szlachcinieckich. Sygnałem do ataku był wystrzał czerwonej rakiety.
We wsi, liczącej około 800 mieszkańców, w większości Polaków, nie było oddziału samoobrony, jednak kilkunastu mężczyzn nielegalnie posiadało broń palną.
Ad hoc zorganizowali oni obronę w domach od strony Kurnik. Szczególnie dużo osób schroniło się w domu Feliksa Kłosa, który miał automat, oraz u Adama Cieśli. Część osób uratowała się dzięki Karolowi Mazurkiewiczowi, który biegł przez wieś alarmując ludność. Zaczął bić kościelny dzwon.
Napastnicy podzielili się na dwie grupy. Jedna poszła w stronę drogi głównej obok zagrody Piotra Pączyka, druga poszła w głąb wsi obok zabudowań Kłosa. Obrońcy domu Kłosa oddali do maszerujących Ukraińców kilka strzałów. Napastnicy ominęli to zabudowanie i skierowali się do wsi. Część z nich próbowała podchodzić do domu Kłosa od strony południowo-zachodniej, jednak byli odpierani strzałami. W tym czasie do zabudowań Kłosa i Cieśli napływali niedobitkowie z rzezi. Pozostali ukrywali się w piwnicach, schronach i zabudowaniach gospodarskich.
Intruzi działali w wyspecjalizowanych grupach. Jedni, głównie mężczyźni włamywali się do domów i bez względu na płeć i wiek zabijali napotkane osoby siekierami, nożami oraz strzałami z broni palnej. Mordercom towarzyszyły grupy rabusiów, które zabierały inwentarz i ładowały na furmanki mienie Polaków. Po ograbieniu zagrody były palone przez trzecią grupę napastników, którzy zajmowali się także strzelaniem do uciekających. Wśród atakujących rozpoznano Ukraińców z sąsiednich wiosek: Kurnik Szlachcinieckich, Stechnikowiec, Czernichowiec i Szlachciniec.
W domu Pawła Kozioła Ukraińcy zabili jego matkę oraz pobili jego żonę, z pochodzenia Ukrainkę. Koziołowa padając nakryła własnym ciałem dziecko, ratując mu życie i udawała martwą. Leżąc zauważyła towarzyszące mordercom z upa kobiety ukraińskie, plądrujące izbę; jedną z nich była jej własna siostra. W domu Władysława Makucha zamordowano 5 osób, w tym 6-miesięczne niemowlę, chwytając je za nóżki i uderzając głową o framugę.
Po kilku godzinach do Łozowej przyjechał radziecki pociąg pancerny, który oświetlił wieś rakietami i otworzył ogień do Ukraińców; jednocześnie ze Zborowa nadciągnął oddział radzieckich żołnierzy. W tej sytuacji oddział UPA i chłopi przerwali napad i wycofali się do lasu, porzucając część łupu. W wyniku ostrzału zapaliły się niektóre zabudowania.
Wszystkie osoby zostały pochowane w zbiorowej mogile na placu przykościelnym.
W latach 80. zbiorowy grób ofiar został przeniesiony na cmentarz w pobliskich Szlachcińcach.
Zdj. Tablica pomnika zamordowanych w Łozowej na cmentarzu w Szlachcińcach.
⬇️
https://wkrakowie2013.wordpress.com/2013/08/23/pomordowanym-w-lozowej-przez-upa-w-1944-r/
⬇️
https://historianamapie.org/item/lozowa/
#ToMyjesteśmyPamięcią #PlomienBraterstwa #ПолумяБратерства
#NeverAgain #WeRememberTheFact #ПамятаємоПравду #Reparacje #UkrainianReparationsForPoland #Odszkodowania #CzasZapłatyZaRzeź !!! #Polishholokaust #WW2 #WorldWarTwo #Wołyń #Kresy #UkrainianMurdered #OUN #UPA #UA #Ludobójstwo #Genocidum #Genocide #GenocidumAtrox #UkrainianCrimes #UkrainskieZbrodnie
„Oni to i nadal wywołują gniew Boży i gotowi do tego doprowadzić, że z kipiącego kotła Wschodu poleje się lawa ognista, która może nas całkowicie zniszczyć z oblicza ziemi”.
Bł. biskup Chomyszyn był szykanowany przez nacjonalistów ukraińskich. On mógłby być patronem pojednania polsko-ukraińskiego, ale pomimo męczeńskiej śmierci do dziś jest zwalczany przez post-banderowców. Odnalezienie i opublikowanie rękopisu Błogosławionego w języku ukraińskim i polskim - książki "Dwa Królestwa" - doprowadziło ukraińskich wielbicieli morderców banderowców do paroksyzmu wściekłości, oni tropili, przechwytywali i niszczyli lub ukrywali egzemplarze książki Błogosławionego Kościoła Katolickiego.
⬇️
https://m.pch24.pl/blogoslawiony-biskup-chomyszyn-sprawiedliwy-miedzy-lotrami/
28 grudnia 1942 roku Niemcy, Policyjny Sąd Doraźny w Poznaniu wydał wyrok śmierci na 22 letnią Helenę Siekierską ps "Lusia" (zdjęcie) harcerkę, łączniczkę Związku Odwetu Związku Walki Zbrojnej Okręgu Armii Krajowej Poznań, a następnię członkinię zespołu laborantek Wielkopolskiej Komendy Związku Odwetu pod kierownictwem poznańskiego lekarza Franszka Witaszka.
Aresztowana przez gestapo 15 maja 1942 roku została osadzona i poddana serii tortur i przesłuchań w Domu Żołnierza, a następnie przewieziona do Fortu VII do celi numer 17 razem z matką i siostrami, które później wywieziono do Auschwitz.
Została stracona w zbiorowej egekucji przez powieszenie 8 stycznia 1943 roku po czym następnie zgilotynowana w więzieniu przy ulicy Młyńskiej.
Pośmiertnie odznaczona Krzyżem Orderu Virtuti Militari.
Post Historia Polski Dzień Po Dniu
#Polishholokaust #GermanDeathCamps #StratyWojenne #NiemieckieZbrodnie #DeutscheVerbrechen #GermanCrimes #WW2 #WorldWarTwo #ReparationsForPoland #MadeInGermany #ToMyjesteśmyPamięcią #EuropeanUnion #Werhmacht #SS #derDeutschenKultur #KLAuschwitz
28 grudnia 1953 roku w okolicach wsi Kolonia Zakręcie w województwie lubelskim zmarł śmiercią samobójczą Leon Majchrzak "Dzięcioł" ( zdjęcie ) żołnierz Kedywu Armii Krajowej, działacz podziemia antykomunistycznego, organizator akcji dywersyjnych i sabotażowych, jeden z najdłużej ukrywających się ludzi poszukiwanych przez UB.
Obławę na Majchrzaka zorganizowała grupa operacyjna UB i MO w sile dwudziestu ludzi, wsparta przez żołnierzy 2. baonu operacyjnego 3. pułku KBW. Majchrzak próbował ucieczki, ostrzeliwując się. Nie widząc jednak już szans na ratunek oddał strzał w swoim kierunku. Miał 39 lat.
Post Historia Polski Dzień Po Dniu
#Polishholokaust #komunizm #KomunistyczneZbrodnie #NeverAgain #WeRememberTheFact #MBP #ŻydowskiAparatBezpieczeństwa #MorercyPolaków #PolskaNiePolin #Jewishmurdered #NewerForget #UB #SB #MO #Wyklęci #WyklętaPamięć #Niezłomni
28 grudnia 1989r. Sejm przyjął dziesięć ustaw dotyczących reform gospodarczo-ustrojowych z tzw. planu Balcerowicza; miały one umożliwić transformację gospodarki centralnie sterowanej w rynkową.
⬇️
http://blogmedia24.pl/node/52717
Żydzi okradli nas w najbardziej demokratyczny sposób!
28 grudnia 1939r. W niemieckim obozie koncentracyjnym Sachsenhausen zmarł Stanisław Ambroży Estreicher – profesor i rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, historyk prawa, bibliograf i założyciel Unii Narodowo-Państwowej.
6 listopada 1939 roku został aresztowany przez Niemców podczas Sonderaktion Krakau, następnie był więziony w Krakowie, Wrocławiu i Sachsenhausen.
⬇️
https://polishholokaust.blogspot.com/2022/11/6-listopada-1939r-sonderaktion-krakau.html?m=1
⬇️
https://polishholokaust.blogspot.com/2022/11/26-listopada-1869r-w-krakowie-urodzi.html?m=1
MllW.
#Polishholokaust #GermanDeathCamps #StratyWojenne #NiemieckieZbrodnie #DeutscheVerbrechen #GermanCrimes #WW2 #WorldWarTwo #ReparationsForPoland #MadeInGermany #ToMyjesteśmyPamięcią #EuropeanUnion #Werhmacht #SS #derDeutschenKultur #KLAuschwitz #KLSachsenhausen #SonderaktionKrakau #ZweiteSonderaktionKrakau
28 grudnia 1946r. w UB-ckiej katowni w Katowicach, zamordowano trzech żołnierzy Armii Krajowej, uczestników Powstania Antykomunistycznego, współtwórców poakowskiej organizacji antykomunistycznej "KLIMCZOK" , żołnierzy - oficerów sztabu oraz dowódcę Okręgu Śląskiego.
Zamordowano Kpt. Gerharda Szczurka ps. "ERG" "RYŚ" lat 34 (zdj 1), dowódcę Okręgu Śląskiego KWP Gurtlera Stefana ps. "TSE" lat 26 (zdj 2). Adiutanta d-cy Śląskiego Okręgu KWP oraz łącznik z oddziałami leśnymi Pawła Stopę ps. "DĄB" (zdj 3).
⬇️
#Polishholokaust #komunizm #KomunistyczneZbrodnie #NeverAgain #WeRememberTheFact #MBP #ŻydowskiAparatBezpieczeństwa #MorercyPolaków #PolskaNiePolin #Jewishmurdered #NewerForget #UB #SB #MO #Wyklęci #WyklętaPamięć #Niezłomni
28 grudnia
- 1943 roku:
We wsi Chomiakówka pow. Czortków Ukraińcy banderowcy przebrani w mundury niemieckie zamordowali 16 Polaków i 1 Ukraińca rzekomo werbując ich do obrony przed atakiem UPA.
We wsi Dermanka pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 4 Polaków; w tym 13-letnią dziewczynkę oraz młode małżeństwo liczące po 19 lat.
W kol. Hermanówka pow. Łuck na skutek donosu Ukraińców, że w jednym z opuszczonych domów są partyzanci sowieccy, oddział konny ukraińskiego Sicherheitsdienst z kilkoma gestapowcami dokonał pacyfikacji wsi mordując 47 Polaków, 3 Rosjan i 2 Żydów.
W mieście Hrubieszów Ukrainiec Iwan Kwiatkowski z Sahrynia zastrzelił polskiego lekarza Władysława Kuczewskiego, prezesa RGO.
We wsi Jagielnica pow. Czortków Ukraińcy zamordowali 13 Polaków.
W kol. Leżachów pow. Kowel zamordowali 6 Polaków.
We wsi Nagórzanka pow. Czortków Ukraińcy banderowcy uprowadzili.jednego Polaka (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie do listy strat ludności polskiej..., j. w. ).
W mieście Włodawa bojówka ukraińska zamordowała 30 Polaków.
W nocy z 28 na 29 grudnia 1944 roku:
We wsi Łozowa pow. Tarnopol Ukraińcy banderowcy z sotni „Burłaki” oraz chłopi ukraińscy z SKW z sąsiednich wsi w liczbie około 500 napastników obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali głownie za pomocą siekier, noży, bagnetów i innych narzędzi 92 Polaków, od niemowlęcia po 100-letnią staruszkę; oraz 13 Ukraińców i 1 Rosjanina; łącznie co najmniej 106 osób; głównie kobiety i dzieci, gdyż mężczyźni zostali powołani do 1 Armii. „Całą noc i następny dzień ocalała ludność Łozowej odnajdywała ciała pomordowanych. Na ciele każdej ofiary znajdowały się głębokie i rozległe rany zadawane siekierą, widłami, bagnetami lub nożami. Małe dzieci rozdzierano na pół. Kobietom wykłuwano oczy i obcinano piersi oraz ręce. /.../ Podczas napadu banderowców na Łozową, we wsi brak było zorganizowanej obrony. Większość mężczyzn służyła w tym czasie w Wojsku Polskim i walczyła na froncie z Niemcami” (Maria Markiewicz; w: Komański..., s. 843). Front w tym czasie stał nad Wisłą. „Tej krytycznej nocy liczne grupy banderowców, uzbrojonych w broń palna, siekiery, bagnety i noże – podjechały furmankami i otoczyły wieś. Grupy te składały się z mężczyzn i kobiet. /.../ W ciągu niemal godziny podpalono i ograbiono większość zabudowań i zamordowano około 130 osób, a raniono około 60. W działaniu napastników zauważono podział pracy. Jedne grupy, głównie mężczyźni wdzierali się siłą do mieszkań, wyłamywali drzwi i okna, mordowali, najczęściej przy użyciu siekier i noży. Druga grupa rabowała i ładowała na wozy zagrabiony dobytek. Trzecia podpalała budynki, a do uciekających strzelała. Napastnicy byli bezwzględni, nikomu nie darowali życia. Plon napadu był przerażający. Większość kobiet, starców i dzieci była zarąbana siekierami lub zakłuta bagnetami czy nożami. Ściany i podłogi domów, łóżka, całe zbryzgane krwią. Spotykało się dzieci z rozciętymi do połowy lub całkowicie odciętymi głowami, niemowlęta zabijano uderzając główkami o narożniki łóżek. Kilka osób walczyło ze śmiercią i skonało po kilku godzinach. /.../ Wtedy wszyscy zdali sobie sprawę z tego, że sowieckie władze tolerują szalejący terror rozpętany przez ukraińskich szowinistów. Było to im zresztą na rękę, bo rozwiązywało problem etniczny tych ziem” (Paweł Stocki; w: Komański..., s. 854 – 855). Karolina Łagisz, która boso i w koszuli, stała ukryta za stertą 4 – 5 godzin i słyszała jak mordują jej rodzinę: babcię, matkę i siostrę z dziećmi – stwierdza: „Ja tam na polityce się nie znam, nie sięgam daleko, do Kijowa czy Lwowa. Ja wybaczam swoim bliskim sąsiadom, tym w promieniu 10 km za doznane krzywdy, za wymordowanie moich bliskich i nienawiści do nich nie żywię. Chciałabym ich również przeprosić, ale doprawdy nie wiem za co. Zwracam się zatem do dobrych sąsiadów, tych bliższych i ze Szlachciniec i Kurnik oraz dalszych z Bajkowiec, Rusinków, Białej, Czystyłowy, Stechnikowiec, Czernichowiec, Dubrowiec: powiedzcie, ile osób u Was Łozowianie zamordowali, może kogoś obrabowano lub wyrządzono inną krzywdę, może podebrano jabłka w sadzie lub jaja w kurniku? Może to stało się za czasów zaboru austriackiego, może za Polski sanacyjnej, a może od Armii Krajowej doznaliście jakich krzywd? Na razie przepraszam za to, że żyję, że Wasz jeden syn niecelnie strzelał, a drugi nie rozpoznał mnie i wziął za swoją. Wybaczcie mi również to, że nie mogę zapomnieć tragicznego głosu mordowanej mamy oraz widoku Sabinki z córeczkami siedzącymi tak, jakby ktoś usadził je do fotografii. To przekracza moje siły” (Karolina Łagisz; w: Komański..., s. 840).
#ToMyjesteśmyPamięcią #PlomienBraterstwa #ПолумяБратерства
#NeverAgain #WeRememberTheFact #ПамятаємоПравду #Reparacje #UkrainianReparationsForPoland #Odszkodowania #CzasZapłatyZaRzeź !!! #Polishholokaust #WW2 #WorldWarTwo #Wołyń #Kresy #UkrainianMurdered #OUN #UPA #UA #Ludobójstwo #Genocidum #Genocide #GenocidumAtrox #UkrainianCrimes #UkrainskieZbrodnie
Cześć i Chwała Bohaterom!!! 🇵🇱️
Zdj 2. Żołnierze oddziałów Inspektoratu „Hanka” NZW oraz dezerterzy z WP, biorący udział we mszy św. oraz uroczystym zaprzysiężeniu. Przysięgę odbiera kpt./mjr Franciszek Przysiężniak „Ojciec Jan”, Ożanna, 3 maja 1945 r. Przed szeregiem oddziałów NZW stoją od lewej: kpt. Józef Zadzierski „Wołyniak”, Stanisław Pelczar „Majka” i Bronisław Gliniak „Radwan”.
Post Fundacja Łączka
28 grudnia 1962r. w Warszawie zmarł Kazimierz Świtalski, żołnierz Legionów Polskich, jeden z najbliższych współpracowników Józefa Piłsudskiego, minister wyznań religijnych i oświecenia publicznego (1928-1929), premier (1929), marszałek Sejmu RP (1930-1935), następnie senator; w latach 1939-1945 w niemieckiej niewoli; po wojnie więziony przez władze komunistyczne (1948-1956).
Zdj. Kazimierz Świtalski. 1930 r. Fot. NAC
⬇️
28 grudnia 1909r. urodził się Wacław Zagórski „Daniel”, „Lech Grzybowski” - w Powstaniu Warszawskim dowódca batalionu w zgrupowania "Chrobry II".
Po wojnie opublikował swoje wspomnienia: „Wolność w niewoli” oraz „Wicher Wolności. Dziennik powstańca” masakryczne wspomnienie...
28 grudnia 1981r. zakończył się najdłuższy w powojennym górnictwie strajk, podjęty przez załogę kopalni węgla "Piast" w Bieruniu po wprowadzeniu stanu wojennego. Do końca protestu 650 metrów pod ziemią wytrwało ponad tysiąc górników, którzy spędzili na dole dwa tygodnie.
#Polishholokaust #komunizm #KomunistyczneZbrodnie #NeverAgain #WeRememberTheFact #MBP #ŻydowskiAparatBezpieczeństwa #MorercyPolaków #PolskaNiePolin #UB #SB #MO #ZOMO #StanWojenny #13Grudnia
28 grudnia 1899r. w Genewie urodził się Eugeniusz Bodo, część źródeł jako miejsce jego urodzenia podaje Warszawę, jeszcze inne Łódź; jedna z największych gwiazd polskiego kina przedwojennego, aktor, piosenkarz, reżyser, scenarzysta i producent filmowy; znany z filmów "Czy Lucyna to dziewczyna?", "Paweł i Gaweł", "Piętro wyżej" oraz jako wykonawca piosenek "Ach, śpij kochanie", "Umówiłem się z nią na dziewiątą", "Już taki jestem zimny drań". Aresztowany przez NKWD, zmarł z wycieńczenia i głodu w łagrze.
⬇️
https://www.youtube.com/watch?v=2xlKRtF9FkE
⬇️
https://dzieje.pl/postacie/eugeniusz-bodo-1899-1943
#Polishholokaust #sowieckieZbrodnie #NKWD #SovietInvasion #ArmiaCzerwona #komunizm #NewerForget #RedArmy #JewishNKWD #Stalin #Beria #17września1939 #1września1939 #ПамятаємоПравду #Нацисты #Россия #краснаяармия #Нквд #светскиесволочи
W nocy 27 na 28 grudnia 1941r. została przerzucona do Polski tzw. Grupa Inicjatywna PPR. Sześcioro członków grupy (Nowotko, Finder, Mołojec, Kartin, Skoniecki i Rutkiewicz) zostało przerzuconych na spadochronach do kraju, lądując nocą koło wsi Wiązowna pod Warszawą. 5 stycznia 1942 grupa ta utworzyła Polską Partię Robotniczą.
27 grudnia 1942 roku Niemcy dokonali pacyfikacji wsi Gręzówka w województwie lubelskim w powiecie łukowskim. Po wkroczeniu do wsi dowódca plutonu egzekucyjnego przeczytał listę osób skazanych na śmierć, które następnie przewieziono na lokalny cmentarz, gdzie rozstrzelano 44 osoby, w tym 4 miesięczne dziecko. Pogrom był "karą" za współpracę mieszkańców Gręzówki z oddziałem Armii Krajowej pod dowództwem podporucznika Wacława Rejmaka "Ostoja", Narodowymi Siłami Zbrojnymi oraz partyzantką radziecką.
Post Historia Polski Dzień Po Dniu
#Polishholokaust #GermanDeathCamps #StratyWojenne #NiemieckieZbrodnie #DeutscheVerbrechen #GermanCrimes #WW2 #WorldWarTwo #ReparationsForPoland #MadeInGermany #ToMyjesteśmyPamięcią #EuropeanUnion #Werhmacht #SS #derDeutschenKultur #Gręzówka #Lublin
27 grudnia 1918 wybuchło Powstanie wielkopolskie.
Pierwszym naczelnym dowódcą powstania został kpt. Stanisław Taczak. Zdjęcie wykonane po 1924 roku.
#Polska #Niepodległa #OdzyskanieNiepodległości #ŚwiętoNiepodległości
Z zasobów Narodowe Archiwum Cyfrowe
Post Mirek Szponar
27 grudnia 1918 roku w Poznaniu dzień po przybyciu do miasta Ignacego Jana Paderewskiego, wybuchło Powstanie Wielkopolskie.
Celem zrywu było wyzwolenie terytorium Wielkopolski spod niemieckiej dominacji i przyłączenie jej do odradzającego się Państwa Polskiego.
Pierwszym dowódcą powstania został mjr Stanisław Taczak, który po ustabilizowaniu sytuacji i konsolidacji powstańczych sił przekazał swoje stanowisko desygnowanemu przez Józefa Piłsudskiego na dowódcę wojsk polskich w Wielkopolsce gen. Józefowi Dowbor-Muśnickiemu.
Powstańcy w krótkim czasie opanowali całą Prowincję Poznańską z wyjątkiem jej północnych (Bydgoszcz, Piła) i południowo-wschodnich (Leszno, Rawicz) obrzeży.
Powstanie zakończyło się 16 lutego 1919 roku rozejmem w Trewirze, który rozszerzał na front powstańczy zasady rozejmu w Compiègne z 11 listopada 1918 kończącego I wojnę światową.
Szacuje się, że podczas Powstania (w trakcie bitwy pod Ławicą) Polacy zdobyli największy łup wojenny w tysiącletniej historii oręża. Polacy zdobyli wtedy sprzęt lotniczy o wartości 160-200 milionów marek, w tym ponad 300 samolotów!
Dzięki ofiarności Powstańców olbrzymia część wyzwolonych przez nich terenów została mocą konferencji pokojowej w Paryżu przyłączona do Polski.
Post Historia Wczoraj i dziś
#Polska #Niepodległa #OdzyskanieNiepodległości #ŚwiętoNiepodległości
"Czarni, chytrzy, brodaci/ Z obłąkanymi oczyma/ W których jest wieczny lęk/ W których jest wieków spuścizna/Ludzie /Którzy nie wiedzą, co znaczy ojczyzna/ Bo żyją wszędy/Tragiczni, nerwowi ludzie/ Przybłędy" - tak przedstawił społeczność współbraci w wierszu "Żydzi".
27 grudnia 1953r. W Zakopanem zmarł Julian Tuwim, poeta, tłumacz, satyryk, współtwórca grupy poetyckiej „Skamander”, kierownik literacki wielu kabaretów warszawskich m.in. sławnego „Qui Pro Quo”, autor „Balu w operze”, „Kwiatów polskich”, a także piosenek, wśród nich „Miłość ci wszystko wybaczy” czy „Na pierwszy znak” oraz popularnych wierszy dla dzieci.
"Daleki oczywiście od antysemityzmu, zawsze byłem, jestem i będę przeciwnikiem umundurowanych brodaczy i ich hebrajsko-niemieckiego bigosu oraz tradycyjnego kaleczenia mowy polskiej. Najwyższy czas, panowie, obciąć długopołe kaftany i kręcone pejsy, a także nauczyć się szacunku dla języka narodu, wśród którego mieszkacie". Tuwim nie utożsamiał się z Żydami, miał im za złe, że mieszkając w Polsce nie czują żadnego związku z tym krajem, żadnej odpowiedzialności za jego los.
⬇️
https://dzieje.pl/aktualnosci/mariusz-urbanek-tuwim-mial-poczucie-ze-jest-niczyj
⬇️
27 grudnia 1939r. O stanowisku Stanów Zjednoczonych wobec przyjęcia uchodźców polskich z Litwy, a także o pertraktacjach Japonii z USA informuje „Kurier Wileński”.
MllW.