poniedziałek, 30 stycznia 2023

..."skoncentrowane kłamstwo ludzkie posiada siłę, której granic na razie nie znamy"... "Jedynie prawda jest ciekawa"... 31 stycznia 1985 – W Monachium zmarł Józef Mackiewicz (ur. 1 kwietnia 1902 w Sankt Petersburgu), pisarz i publicysta, świadek sowieckiej i niemieckiej okupacji Wileńszczyzny.

 



..."skoncentrowane kłamstwo ludzkie posiada siłę, której granic na razie nie znamy"...

"Jedynie prawda jest ciekawa"... (Józef Mackiewicz)


31 stycznia 1985 – W Monachium zmarł Józef Mackiewicz (ur. 1 kwietnia 1902 w Sankt Petersburgu), pisarz i publicysta, świadek sowieckiej i niemieckiej okupacji Wileńszczyzny.


W latach 1935-39 był publicystą "Słowa", a podczas II wojny światowej współpracownikiem gazet wydawanych w Wilnie przez władze litewskie i niemieckie. Na przełomie 1942-43 został skazany przez sąd specjalny AK na karę śmierci (chociaż w 1942 nic nie opublikował w czasopismach wydawanych przez Niemców). Sergiusz Piasecki, który kierował Egzekutywą AK, odmówił zastrzelenia Mackiewicza, zaś ppłk Aleksander Krzyżanowski, komendant Okręgu Wileńskiego, podjął decyzję o jego uniewinnieniu. Do dzisiaj nie są jasne okoliczności wydania wyroku śmierci, prawdopodobnie stała za tym agentura sowiecka w szeregach AK.


W maju 1943, po odkryciu przez Niemców w Katyniu grobów oficerów polskich zamordowanych przez Sowietów, na zaproszenie niemieckie i za zgodą polskich władz podziemnych udał się do Katynia jako obserwator ekshumacji zwłok. Po powrocie w „Gońcu Codziennym” ukazał się wywiad z J. Mackiewiczem pt. "Widziałem na własne oczy", w którym zrelacjonował pobyt w miejscu kaźni polskich oficerów. Pisał o tym też później: "Zbrodnia katyńska w świetle dokumentów" (1948, z przedmową gen. Władysława Andersa), "Katyn – Ungesühntes Verbrechen" (1949), "The Katyn Wood Murders" (1951), "Il massacro della foresta di Katyn" (1954).


Od 1945 przebywał na emigracji. Jest autorem powieści m.in.: „Droga donikąd” (1955), "Kontra" (1957), "Lewa wolna" (1965), „Nie trzeba głośno mówić” (1969). W 1972 w książce "W cieniu krzyża" ukazała się analiza polityki pap. Jana XXIII wobec komunizmu, a w książce z 1975: "Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy", J. Mackiewicz podjął ponownie wątek polityki Kościoła katolickiego wobec komunizmu, tym razem za pontyfikatu papieża Pawła VI. W 1984 wydano jego wspólne z żoną Barbarą Toporską wybory artykułów – "Droga Pani...".


Był „wyklętym” polskim pisarzem XX w. Dla komunistów, a także dla wielu działaczy emigracyjnych i opozycyjnych PRL był wrogiem publicznym numer jeden, ponieważ stworzył najbardziej spójne i konsekwentne uzasadnienie antykomunizmu jako postawy etycznej, światopoglądowej i historycznej.


Józef Mackiewicz zmarł 31 stycznia 1985, jego żona przeżyła go o niecałe pół roku (20 czerwca). Prochy obojga małżonków spoczęły w Londynie.


W 1938, w proteście przeciwko ówczesnemu burzeniu cerkwi prawosławnych na Chełmszczyźnie, przeszedł na prawosławie i do śmierci był wiernym parafii prawosławnej w Monachium.


*****

...To nacjonalizm młodych narodów sprawił, że nie umiały zachować solidarności w walce z bolszewizmem...


...znaczna część przywódców podziemia i AK włączyła się w nurt kapitulacji i dalszej współpracy z komunizmem. Nie przeszkodziło to jednak niektórym z nich zająć później, na emigracji, ponownie kierownicze pod względem politycznym, a sztandarowe nieomal pod względem narodowym, stanowiska...


...Ruch „Solidarności” w PRL nie był nigdy dążącym do obalenia komunizmu, lecz do ulepszenia go. Poprawienia zarówno warunków ekonomicznych, jak i społecznych. „Więcej chleba i wolności!”. Był w tym konsekwentny... (Józef Mackiewicz)


Fotografia za: ipn. gov. pl

Post Stanisław Tylus Sac 

31 stycznia 1915r. miała miejsce bitwa pod Bolimowem, w powiecie skierniewickim, w czasie której Niemcy, po raz pierwszy użyli broni chemicznej.

 


31 stycznia 1915r. miała miejsce bitwa pod Bolimowem, w powiecie skierniewickim, w czasie której Niemcy, po raz pierwszy użyli broni chemicznej.

                                            ⬇️

https://dzieje.pl/artykulyhistoryczne/gaz-pod-bolimowem

#derDeutschenKultur #GermanCrimes 

31 stycznia 1945 roku w nocy na plaży w Palmnicken (dziś Jantarnyj) Niemcy rozstrzelali ok. 7 tysięcy więźniów jednej ze wschodniopruskich filii. Niemieckiego obozu KL Stutthof, głównie kobiet. Na te które zdołały uciec urządzono polowanie.



 31 stycznia 1945 roku w nocy na plaży w Palmnicken (dziś Jantarnyj) Niemcy rozstrzelali ok. 7 tysięcy więźniów jednej ze wschodniopruskich filii. Niemieckiego obozu KL Stutthof, głównie kobiet. Jednak w wyniku dużego pośpiechu niemieckich zbrodniarzy podczas mordowania, część ofiar przeżyła. Burmistrz Kurt Friedrichs zorganizował ich poszukiwania, złapani zbiegowie byli na miejscu rozstrzeliwani. Uratowało się w sumie około 200 osób. Miejsce egzekucji upamiętnia monumentalny pomnik proj. Franka Meislera z 2011, przedstawiający trzy poskręcane, zbroczone krwią i skierowane ku niebu dłonie z numerami obozowymi, wykonane z metalu o wysokości kilkudziesięciu metrów.

                                        ⬇️

https://ciekawostkihistoryczne.pl/2012/05/14/smiertelny-marsz-na-wschod-niemiecka-zbrodnia-w-palmnicken/

Zdj. Bernd Werner.

#GermanDeathCamps  #NiemieckieZbrodnie #DeutscheVerbrechen #GermanCrimes #WW2 #WorldWarTwo #ReparationsForPoland #MadeInGermany  #EuropeanUnion #Werhmacht #SS #derDeutschenKultur #KLStutthof #Palmnicken #Jantarnyj 

31 stycznia 1947r. Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku zakończył się drugi proces załogi Stutthofu.

 


31 stycznia 1947r. Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku zakończył się drugi proces załogi Stutthofu. 10 oskarżonych skazano na karę śmierci, a 14 na kary od 3 lat do dożywotniego pozbawienia wolności.

                                          ⬇️

https://historykon.pl/8-stycznia-1947-roku-przed-sadem-okregowym-w-gdansku-rozpoczal-sie-drugi-proces-zalogi-stutthofu/

31 stycznia 1923r. Na stokach warszawskiej Cytadeli pluton egzekucyjny rozstrzelał Eligiusza Niewiadomskiego, zabójcę prezydenta RP Gabriela Narutowicza.

 


31 stycznia 1923r. Na stokach warszawskiej Cytadeli pluton egzekucyjny rozstrzelał Eligiusza Niewiadomskiego, zabójcę prezydenta RP Gabriela Narutowicza.

                                           ⬇️

https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://dzieje.pl/aktualnosci/31-stycznia-1923-r-rozstrzelany-zostal-e-niewiadomski-zabojca-prezydenta-narutowicza&ved=2ahUKEwit8LnDjMTuAhUHlIsKHWT9Di0QFjACegQIDhAC&usg=AOvVaw0Tq9ZmOvEHxLkHjeX8HLv-

31 stycznia 1945r. W trakcie walk o Wał Pomorski we wsi Podgaje żołnierze Niemieccy spalili żywcem w stodole 32 polskich jeńców z 4. kompanii 3. pułku piechoty 1. Dywizji WP.

 


31 stycznia 1945r. W trakcie walk o Wał Pomorski we wsi Podgaje żołnierze z 48. Pułku Grenadierów Pancernych SS „General Seyffardt” z holenderskiej 23, bądź żołnierze łotewscy Dywizji SS „Nederland” z 15 Dywizji Grenadierów SS spalili żywcem 32 polskich jeńców z 4. kompanii 3. pułku piechoty 1. Dywizji WP. Jeńców najpierw skrępowano ręce drutem kolczastym, a następnie wprowadzono do stodoły i spalono żywcem.

 W 1979 nakręcono film Elegia opowiadający o zbrodni, mord dokonany na jeńcach Polakach, został po 1990, upamiętniony na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie napisem na jednej z tablic, „PODGAJE 31 I 1945”.

Zdj. Pomnik w Podgajach upamiętniający ofiary zbrodni.

Post Czesław Perzyński 

#Polishholokaust #GermanDeathCamps #StratyWojenne #NiemieckieZbrodnie #DeutscheVerbrechen #GermanCrimes #WW2 #WorldWarTwo #ReparationsForPoland #MadeInGermany #ToMyjesteśmyPamięcią #EuropeanUnion #Werhmacht #SS #derDeutschenKultur #Podgaje 

31 stycznia 1944 roku żołnierze grupy dywersyjnej dębickiego obwodu Armii Krajowej ostrzelali pociąg, którym podróżowali niemieccy żołnierze wracający z frontu wschodniego na urlopy. W odwecie za zamach dokonany na pociąg Niemcy przy nasypie kolejowym obok cegielni w Dębicy 2 lutego 1944 r. rozstrzelali 54 zakładników.

 


31 stycznia 1944 roku żołnierze grupy dywersyjnej dębickiego obwodu Armii Krajowej ostrzelali pociąg, którym podróżowali niemieccy żołnierze wracający z frontu wschodniego na urlopy. W odwecie za zamach dokonany na pociąg Niemcy przy nasypie kolejowym obok cegielni w Dębicy 2 lutego 1944 r. rozstrzelali 54 zakładników. Po egzekucji okupanci nie pozwolili na pochówek ofiar a ich ciała wiele dni leżały u podnóża nasypu kolejowego będąc swoistym ostrzeżeniem dla ruchu oporu.

W zamachu, który miał miejsce pod Czarną nieopodal Dębicy, brało udział ok. 30 partyzantów z rejonu Dębicy – między innymi Jerzy Woś („Farys”) i Władysław Strumski („Brutus”). W grupie byli również akowcy z obwodu Rzeszów, pod dowództwem Władysława Sowy ps. „Mewa”. Partyzanci zainstalowali na torach miny odpalane samoczynnie, pod naciskiem ciężaru pociągu. Jak się potem okazało miny te były zbyt słabe, wybuch uszkodził szynę, ale wyrwa była za mała aby zatrzymać pociąg. Część składu pociągu wykoleiła się. Doszło do wymiany ognia. Wagony obrzucono granatami i butelkami z benzyną.

Pociąg się zatrzymał, ale po chwili ruszył, przeciągając wagony przez wyrwę w torach. Podczas akcji zginęło kilkunastu niemieckich żołnierzy. Ich ciała wyniesiono z wagonów na dworcu w Tarnowie. W odwecie 2 lutego 1944 roku hitlerowcy z Krakowa do Dębicy przywieźli 54 związanych drutem kolczastym zakładników i rozstrzelali ich niedaleko toru kolejowego. Do dziś nie są znane wszystkie nazwiska ofiar.

Wiadomo natomiast, że byli to mieszkańcy Rzeszowa, Sędziszowa, Ropczyc, Tarnowa. Wcześniej więzieni byli w Rzeszowie. Po egzekucji Niemcy nie pozwolili na pochówek ofiar a ich ciała wiele dni leżały u podnóża nasypu kolejowego będąc swoistym ostrzeżeniem dla ruchu oporu. Ich ciała były doskonale widoczne dla podróżujących pociągami. Nasyp kolejowy był wówczas niższy niż obecnie i patrząc przez szyby pociągu trudno było nie zauważyć pomordowanych ludzi. Jak się później okazało w pociągu zaatakowanym przez partyzantów nie było gubernatora Hansa Franka. Wiadomość ta dotarła jednak do ruchu oporu zbyt późno. Od wielu lat w rocznicę mordu na Polakach w miejscu kaźni odbywają się uroczystości upamiętniające to wydarzenie.

Pomordowani obok nasypu kolejowego – 1944

Fot. Józef Stec

                                          ⬇️

https://ziemiadebicka.pl/w-odwecie-za-ostrzelanie-przez-ak-pociagu-z-zolnierzami-niemcy-zamordowali-54-zakladnikow/

#Polishholokaust #GermanDeathCamps #StratyWojenne #NiemieckieZbrodnie #DeutscheVerbrechen #GermanCrimes #WW2 #WorldWarTwo #ReparationsForPoland #MadeInGermany #ToMyjesteśmyPamięcią #EuropeanUnion #Werhmacht #SS #derDeutschenKultur #Dębica 

31 stycznia 1867r. w Dumanowie koło Kamieńca urodził się Mariusz Zaruski, żołnierz Legionów Polskich, generał WP, założyciel Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR).



 31 stycznia 1867r. w Dumanowie koło Kamieńca urodził się Mariusz Zaruski, żołnierz Legionów Polskich, generał WP, założyciel Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR), jeden z pionierów polskiego narciarstwa i taternictwa zimowego, organizator polskiego żeglarstwa morskiego; aresztowany przez NKWD zmarł w 8 kwietnia 1941 r. sowieckim więzieniu w Chersoniu.


#Polishholokaust #sowieckieZbrodnie #NKWD #SovietInvasion #ArmiaCzerwona #komunizm #NewerForget #RedArmy #JewishNKWD #Stalin #Beria #Katyń #Ostaszków #Miednoje #Kozielsk #Starobielsk #ZbrodniaKatyńska #Charków #Chersoń #laskatyński #Bykownia #GolgotaWschodu #17września1939 #1września1939 #RibbentropMołotow #swołocz #Rosja #ToMyjesteśmyPamięcią #ПамятаємоПравду #Нацисты #Россия #краснаяармия #Нквд #светскиесволочи #WW2 #WorldWarTwo 

31 stycznia 1980r. Sejm PRL zmienił barwy flagi narodowej. Cynober został zastąpiony karmazynem.

 


31 stycznia 1980r. Sejm PRL zmienił barwy flagi narodowej. Cynober został zastąpiony karmazynem.

31 stycznia 1949r. w więzieniu na Zamku Lubomirskich w Rzeszowie został zamordowany przez UB Władysław Koba, żołnierz AK, działacz WiN.

 


31 stycznia 1949r. w więzieniu na Zamku Lubomirskich w Rzeszowie został zamordowany przez UB Władysław Koba, żołnierz AK, działacz WiN.

                                           ⬇️

https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=http://zolnierzeniezlomni.com.pl/niezlomni/wladyslaw-koba&ved=2ahUKEwjS3JazjcTuAhWrxIsKHWq-BHkQFjAOegQIGxAB&usg=AOvVaw0POZV1rui6sGB-UunfpdZA

                                           ⬇️

https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://poszukiwania.ipn.gov.pl/bbp/odnalezieni/477,Wladyslaw-Koba.html&ved=2ahUKEwjS3JazjcTuAhWrxIsKHWq-BHkQFjAQegQIHRAB&usg=AOvVaw2IxseQpSaXHa6V5OriUBam

                                          ⬇️

https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://nowiny24.pl/tag/wladyslaw-koba&ved=2ahUKEwjS3JazjcTuAhWrxIsKHWq-BHkQFjARegQIIBAB&usg=AOvVaw0AIki0DUh3xRd3rhHGjFMn

#Polishholokaust #komunizm #KomunistyczneZbrodnie #NeverAgain #WeRememberTheFact #MBP #ŻydowskiAparatBezpieczeństwa #MorercyPolaków #PolskaNiePolin #Jewishmurdered #NewerForget #UB #SB #MO #Wyklęci #WyklętaPamięć #Niezłomni 

31 stycznia 1892r. W Kołomyi urodził się Stanisław Sedlaczek, harcmistrz, w czasie II wojny światowej założyciel i naczelnik konspiracyjnego Harcerstwa Polskiego (Hufców Polskich); zamordowany w KL Auschwitz 3 sierpnia 1941r.

 


31 stycznia 1892r. W Kołomyi urodził się Stanisław Sedlaczek, harcmistrz, w czasie II wojny światowej założyciel i naczelnik konspiracyjnego Harcerstwa Polskiego (Hufców Polskich); zamordowany w KL Auschwitz 3 sierpnia 1941r. 



                                          ⬇️

http://www.harcerstwopolskie.pl/hm-rp-stanislaw-sedlaczek


#Polishholokaust #GermanDeathCamps #StratyWojenne #NiemieckieZbrodnie #DeutscheVerbrechen #GermanCrimes #WW2 #WorldWarTwo #ReparationsForPoland #MadeInGermany #ToMyjesteśmyPamięcią #EuropeanUnion #Werhmacht #SS #derDeutschenKultur 

31 stycznia 1985r. W Monachium zmarł Józef Mackiewicz, prozaik, publicysta, autor książek „Kontra”, „Droga donikąd”, „Nie trzeba głośno mówić”, „Lewa wolna”, „Katyń: zbrodnia bez sądu i kary”.

 


31 stycznia 1985r. W Monachium zmarł Józef Mackiewicz, prozaik, publicysta, autor książek „Kontra”, „Droga donikąd”, „Nie trzeba głośno mówić”, „Lewa wolna”; w maju 1943 r., po odkryciu w Katyniu grobów oficerów polskich zamordowanych przez Sowietów, na zaproszenie niemieckie i za zgodą władz Polskiego Państwa Podziemnego udał się do Katynia jako obserwator ekshumacji zwłok, opisał to w książce „Katyń: zbrodnia bez sądu i kary”.

                                           ⬇️

https://dzieje.pl/postacie/j%C3%B3zef-mackiewicz

31 stycznia Ukraińcy zamordowali...

 


31 stycznia

- 1943 roku:

    We wsi Siedliszcze Małe pow. Sarny po wizycie w polskim domu partyzantów sowieckich wtargnęli Ukraińcy bulbowcy i wymordowali 7 Polaków, w tym matkę z 25-letnim synem i jego 19-letnią narzeczoną oraz 11-letniego półsierotę, wziętego na wychowanie.

    We wsi Tiutkiewicze pow. Równe Ukraińcy zabili w szpitalu 44-letniego Polaka.

    We wsi Waśkowce pow. Krzemieniec wywabili z domów kilku Polaków i ich zamordowali.

- 1944 roku:

    We wsi Butyny pow. Żółkiew został zamordowany przez Ukraińców z UPA Zdzisław Huciński.

    We wsi Bożyków pow. Podhajce Ukraińcy zamordowali 2 Polaków.

    W mieście Łuck woj. wołyńskie Ukraińcy w mundurach policji ukraińskiej zatrzymali 6 Polaków: 4 mężczyzn oraz kobietę z dzieckiem; mężczyzn po kilkutygodniowych torturach zamordowali.

„31 stycznia 1944 roku oddział por. Zbigniewa Twardego „Trzaska" przebywający w Lublatynie przeprowadził akcję na oddział UPA stacjonujący w Budyszczach. Po przekroczeniu rzeki Woronki wydzielono pluton do zorganizowania zasadzki od strony Kowla na wycofujące się oddziały UPA. Natarcie głównych sił oddziału polskiego wyparło w walce oddział UPA z Budyszcz, który cofając się w kierunku Kołodeżna znalazł się w zasięgu ognia zorganizowanej zasadzki. Zajęta przez oddział „Trzaska" miejscowość Budyszcze została nagle ostrzelana ogniem artylerii niemieckiej z rejonu Kowla. W tej sytuacji oddział wycofał się ze wsi i rozpoczął marsz w kierunku Lublatyna. Maszerująca kolumna została niespodziewanie zaatakowana przez silny oddział UPA, który ze wsi Woronna przybywał na pomoc oddziałowi z Budyszcz. Do osłony oddziału por. „Trzask" skierował kompanię por. Mikołaja Bałysza „Zagłoby", która związała przeciwnika ogniem, co pozwoliło uporządkować pozostałą część oddziału. Sytuacja była jednak poważna ze względu na przeważające siły UPA, spychające polski oddział nad rzekę Woronkę. W pewnym momencie atakujący polskie pozycje oddział UPA przerwał walkę i zaczął się pospiesznie wycofywać w kierunku na Woronna i Lubitów. To nieprzewidziane zachowanie się oddziału UPA można wytłumaczyć tym, że prawdopodobnie otrzymano informację o akcji podjętej przez Niemców, którzy zaniepokojeni toczącą się walką w tak bliskiej odległości od Kowla wyszli z garnizonu. Tymczasem oddział „Trzaska" spokojnie powrócił do swego miejsca postoju w Lublatynie” (za: http://27wdpak.btx.pl/kartki-z-kalendarza-27wdp-ak).

- 1945 roku

    We wsi Zabojki pow. Tarnopol Ukraińcy uprowadzili ks. proboszcza Michała Karczewicza, który zaginął bez wieści.


W styczniu (świadkowie nie podali dnia mordu):

- 1940 roku:

    We wsi Woroniaki pow. Złoczów nacjonaliści ukraińscy zamordowali 4 Polaków.

- 1941 roku:

    We wsi Łubno pow. Brzozów w wyniku donosu Ukraińców gestapowcy dokonali rewizji w dwóch polskich domach i zastrzelili 2 Polaków.

- 1942 roku:

   We wsi Nowiny Czeskie pow. Dubno Polacy z sąsiednich wsi uczestniczyli w zabawie karnawałowej. Przerwał ją komendant policji ukraińskiej z posterunku w Młynowie Dmytro Nowosad, który oświadczył, że na zabawę przyszły polskie świnie, a im oraz Żydom wstęp jest wzbroniony. Gdy Polacy zaczęli zabawę opuszczać zostali zaatakowani przez ukraińskich bojówkarzy, którzy posługując się kołkami, drągami i kijami zakatowali na śmierć dwóch młodych Polaków, a kilku ciężko pobitych zdołało uciec. Nowosad, członek OUN, kat Polaków i Żydów, w 1954 r. został rozpoznany przez Polaków z Młynowa w 1954 w Polsce jako naczelnik jednego z wydziałów Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Szczecinie. Stąd wyjechał do Poznania, gdzie w 1955 r. ponownie został rozpoznany i podobno aresztowany.

   W miasteczku Stepań pow. Horochów w 1941 r. powrócił z sowieckiego więzienia leśniczy Jan Serediuk; pod koniec stycznia 1942 roku został dopadnięty nad brzegiem rzeki Horyń przez Ukraińców i pobity śmiertelnie (Edward Orłowski; w: jw.).    

- 1943 roku:

    We wsi Ameryka pow. Hrubieszów Ukraińcy zamordowali 3-osobową polską rodzinę.

    Koło wsi Bielatycze pow. Sarny Ukraińcy wyrżnęli 2 polskie rodziny.

    W miejscowości Dublany pow. Sambor uprowadzili 3 Polaków, którzy zaginęli bez wieści.

    We wsi Dzierażna pow. Tomaszów Lubelski w pacyfikacji ukraińsko-niemieckiej zamordowanych zostało 54 Polaków.

    W miasteczku Gołogóry pow. Złoczów zastało zamordowanych przez Ukraińców 2 Polaków: Piotr Mazur i NN, aptekarz (Kubów..., jw.).

    We wsi Gozdów pow. Hrubieszów policjanci ukraińscy zamordowali 20-letniego Polaka.

    We wsi Iwanie Złote pow. Zaleszczyki Ukraińcy banderowcy zamordowali 5 Polaków: chłopca lat 10, dziewczyny lat 18 i 25, kobietę lat 60 i mężczyznę lat 55.

    Koło kol. Janówka pow. Sarny Ukraińcy zamordowali ponad 10 osób z rodziny Kubery.

    W miasteczku Kopyczyńce woj. tarnopolskie bojówka Ukraińców OUN zamordowała 2 Polaków: kowala i jego 17-letniego ucznia.

    W miejscowości Kranzberg pow. Sambor Ukraińcy banderowcy uprowadzili 8 Polaków, którzy zaginęli bez wieści.

    We wsi Krasne pow. Skałat Ukraińcy zamordowali 20 Polaków (Kubów..., jw.).

    W okolicy Krzemieńca woj. wołyńskie wymordowali kilka rodzin polskich.

    W okolicy miasta Łuck został zamordowany przez Ukraińców leśniczy Józef Nowakowski.

    We wsi Szwejków pow. Podhajce zostali przez Ukraińców banderowców uprowadzeni i zamordowani dwaj Polacy: Władysław Łęski i Bronisław Skorc. "Wyroki te zatwierdzał duchowny greckokatolicki ks. Onufrenko. Zostały one wydane na dużą grupę polskiej młodzieży" (Marian Wiązek; w: Komański..., s. 770).

    We wsi Wierzbowiec pow. Trembowla sąsiad Ukrainiec zaprosił Polaka na greckokatolickie święto Bożego Narodzenia i tam został on zamordowany przez grupę banderowców.

    W miasteczku Włodzimierzec pow. Sarny Ukraińcy zamordowali małżeństwo polskie.

    W miasteczku Zofiówka pow. Łuck zamordowali 1 Polaka.

    W styczniu 1943 roku policjanci ukraińscy z Niemcami aresztowali w Starym Samborze, Felsztynie, Chyrowie i Turce około 250 – 300 Polaków. Na początku lutego przewieźli ich do Lwowa, a stąd w transporcie liczącym około 800 osób, do obozu koncentracyjnego na Majdanku, który przeżyło kilka osób (Józef Szczygieł: Byłem jednym z transportu lwowskiego; w: „Jesteśmy świadkami”, s. 112 – 146). Pilnujący więźniów na Majdanku Ukraińcy „mieli mundury koloru ciemnozielonego z czarnymi kołnierzami, wyłogami, naramiennikami i mankietami przy rękawach” (jw., s. 137 – 140).

- 1944 roku:

    W kol. Andresówka pow. Włodzimierz Wołyński Ukraińcy upowcy zamordowali 4-osobową rodzinę polską z 2 dzieci.

    We wsi Andrzejówka pow. Hrubieszów zamordowali 35 Polaków.

    Pomiędzy wsią Antonówka Szepelska a Torczynem zamordowali 1 Polaka.

    We wsi Basznia Dolna pow. Lubaczów zamordowali 6 Polaków.

    We wsi Batiatycze pow. Kamionka Strumiłowa Ukraińcy banderowcy zamordowali 20 Polaków, nazwisk nie ustalono (Kubów..., jw.).

    We wsi Bojanice pow. Sokal zamordowali 10 Polaków.

    We wsi Bołtury pow. Brody: „Rano wyjechaliśmy do Bołtur. Prawie wszystkie budynki po tzw. „polskiej” stronie były całkowicie lub częściowo spalone. Pamiętam, że gdy wszedłem do jednego z częściowo spalonych domów, ujrzałem tam leżące na komodzie około roczne dziecko. Miało rozkrzyżowane, przybite gwoździami ręce i nóżki. Było martwe. Tam, gdzie przechodziłem było pełno zwłok. Naliczyłem ich około 40-tu. Widziałem trupy kobiet i dzieci zabitych z bliskiej odległości ostrymi narzędziami lub kołkami. Leżeli przeważnie w domach, na podwórzach i w sadach. Ciała mężczyzn znajdowały się w dalszej odległości od domów. Większość z nich została zastrzelona. Widocznie próbowali ucieczki lub obrony” (Czesław Keller; w: Komański..., s. 581).

    W mieście powiatowym Borszczów Ukrainiec  bojówkarz SB-OUN zastrzelił Polaka, lekarza medycyny Kolasińskiego.

    We wsi Bratkowce pow. Stryj Ukraińcy uprowadzili 24-letniego Polaka, który zaginął.

    We wsi Chomiakówka pow. Czortków Ukraińcy zamordowali 5 Polaków (Kubów..., jw.).

    We wsi Chorobrów pow. Sokal zamordowali 6 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę.

    We wsi Chorochoryń pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 19-letniego Polaka.

    We wsi Choronów pow. Rawa Ruska zamordowali 6 Polaków.

    We wsi Chorostków pow. Kopyczyńce zamordowali 2 Polaków.

    We wsi Cichobórz pow. Hrubieszów Ukraińcy upowcy zamordowali 7 Polaków, pracowników dworskiej stajni.

    We wsi Ciemierzyńce pow. Przemyślany Ukraińcy banderowcy zamordowali 18 Polaków i 1 Ukraińca. Komański... na s. 284 wymienia 14 Polaków. Ponadto: „W styczniu, gdy był napad na młyn zostali także zamordowani na podwórzu u Bojczyszyna Hilarego: Sypko Franciszek l. 40 i Józef l. 35 – bracia; Plecnora Władysława”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

    We wsi Cygany pow. Borszczów uprowadzili nocą 44-letniego Wincentego Paskala i powiesili na balkonie jednego z budynków publicznych z tabliczką zakazującą zdejmowania zwłok przez 3 dni.

    We wsi Czyżów pow. Złoczów Ukraińcy zamordowali 3 Polaków: jednego zaprosił sąsiad Ukrainiec na greckokatolicką wieczerzę wigilijną i tam został zamordowany; dwaj inni zostali uprowadzeni i zaginęli bez wieści.

    We wsi Dobrostany pow. Gródek Jagiellońskich Ukraińcy banderowcy zamordowali 5-osobową rodzinę polską.

    W mieście Dolina woj. stanisławowskie uprowadzili do lasu w rejon wsi Łopianka Polaka i tam go zamordowali.

    We wsi Dołhomościska pow. Mościska uprowadzili do lasu i zamordowali 2 Polaków.

    We wsi Dworce pow. Żółkiew zamordowali 4-osobową rodzinę polską.

    We wsi Dżurków pow. Horodenka miejscowi Ukraińcy banderowcy zamordowali 1 Polaka oraz drugiego ciężko poranili, sądzili, że nie żyje.

    We wsi Falejowka pow. Sanok w wyniku donosu Ukraińców gestapowcy aresztowali 5 Polaków i rozstrzelali ich 20 marca.

    We wsi Gorajec pow. Lubaczów w wyniku fałszywego donosu policjanci ukraińscy aresztowali 5 Polaków, którzy zginęli na Majdanku: matka z 3 dzieci oraz druga kobieta.

    We wsi Grabów koło Toporowa pow. Radziechów zostało zamordowanych przez UPA, po przeprowadzonej obławie na pracowników Służby Leśnej i siedzibę nadleśnictwa, pięciu leśników NN, pracowników prywatnego nadleśnictwa (Edward Orłowski, w: jw.).

     W kol. Granatów pow. Horochów Ukraińcy upowcy zamordowali 3 rodziny polsko-ukraińskie.

     We wsi Gruszka pow. Tłumacz zamordowali Polaka, młynarza.

     We wsi Haliczany pow. Horochów zamordowali 4-osobową rodzinę polską: 24-letnią matkę z 3 małych dzieci.

    We wsi Hnilcze pow. Podhajce Ukraińcy banderowcy zamordowali 6 Polaków: jednego we wsi siekierą, 5 uprowadzonych zaginęło bez wieści.

    We wsi Hołoby pow. Kowel Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

    We wsi Hostów pow. Tłumacz Ukraińcy banderowcy zamordowali 2 Polaków, w tym żonę Ukraińca.

    We wsi Iwaczów Dolny pow. Tarnopol Ukraińcy zamordowali 3 Polaków: małżeństwo i kowala.

    W kol. Janów pow. Horochów zamordowali 28-letniego Polaka, inwalidę wojennego z 1939 roku.

    W kol. Kalinowiec pow. Łuck w II połowie stycznia 1944 roku upowcy spędzili rodziny polskie ze wsi: Skurcz, Motyszów, Bubnów, Tuliczów i innych, po czym wymordowali je w bestialski sposób siekierami i innymi narzędziami; w zbrodni brali udział także sąsiedzi – Ukraińcy. Zamordowali co najmniej 65 Polaków i 1 Czeszkę, żonę Polaka; w większości kobiety, dzieci i starców; obrabowali i spalili gospodarstwa polskie.

     We wsi Kisorycze pow. Sarny Ukraińcy zatrzymali na drodze 24-letnią Polkę Apolonię Lech i po torturach wrzucili ją do studni.

     W kol. Kopaczówka pow. Łuck zamordowali 2 Polaków.

     W mieście Kosów Huculski woj. Stanisławowskie Ukraińcy banderowcy uprowadzili Polaka, kowala, który zaginął.

    We wsi Kościuszkówka pow. Czortków zabici zostali przez Ukraińców z UPA: Kłymczuk N. (Ukrainiec), Zieliński Kazimierz i jego żona Barbara. (Kubów..., jw.).

     We wsi Kozaczyzna pow. Borszczów została zamordowana przez Ukraińców 5-osobowa rodzina polska: Karol Hołyński, jego żona Helena, ich niemowlę i synowie: ok. 9 m-cy i 2 lata oraz Ukrainka Darka Pryma (Kubów..., jw.).

    We wsi Krasna pow. Krosno policjanci ukraińscy zamordowali 3 Polaków.

    We wsi Krasne pow. Złoczów Ukraińcy banderowcy zamordowali 15 Polaków, kolejarzy (prawdopodobnie 23 stycznia), zabity został także pasażer Bolesław Onychir z Tarnopola (Kubów..., jw.).

    We wsi Krystynopol pow. Sokal zamordowali 1 Polkę, obrabowali ją i udusili wbijając w gardło kołek.

    We wsi Majdan pow. Drohobycz zamordowali 1 Polaka.

    We wsi Majdan Sopocki pow. Biłgoraj Ukraińcy upowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali około 40 Polaków.

    We wsi Markopol pow. Zbaraż Ukraińcy banderowcy uprowadzili 3 Polaków, którzy zaginęli.

    We wsi Mieczyszczów pow. Brzeżany Ukraińcy uprowadzili 3 Polaków, którzy zaginęli bez wieści (Kubów..., jw.).

    We wsi Nesterowce pow. Zborów uprowadzili 10 Polaków, którzy zaginęli.

    We wsi Nieświcz pow. Łuck Ukraińcy upowcy zamordowali 5 Polaków, w tym kobietę oraz wypalili wnętrze murowanego barokowego kościoła pw. św. Macieja Apostoła z 1612 – 1618 roku.

     We wsi Nowosiółki pow. Włodzimierz Wołyński Ukraińcy zamordowali 17-letniego Polaka uprowadzonego z przedmieścia Włodzimierza.

     We wsi Ostaszowce pow. Zborów Ukraińcy banderowcy zamordowali 3 Polaków.

     Koło miasta Ostróg nad Horyniem pow. Zdołbunów zaginął bez śladu 38-letni Polak.

     We wsi Pauszówka pow. Czortków Ukraińcy zamordowali 4 Polaków (Kubów..., jw.).

    We wsi Podhajczyki pow. Trembowla Ukraińcy banderowcy zamordowali 10 Polaków (Kubów..., jw.).

     We wsi Poluchów Mały pow. Przemyślany Ukraińcy banderowcy zamordowali 10 Polaków (Kubów..., jw.)

     W przysiółku Popielów należącym do wsi Kutyska pow. Tłumacz Ukraińcy banderowcy zabrali parę koni i uprowadzili 16-letniego Polaka, który zaginął bez śladu.

    We wsi Porzeczyn pow. Brzeżany Ukraińcy spalili żywcem 6-osobową rodzinę polską sołtysa wsi: żonę, teściową i dzieci lat 5, 11 i 14; sołtys był nieobecny w domu.

    We wsi Puźniki pow. Buczacz Ukraińcy zabili 3 Polaków: na drodze z Jezierzan zamordowani zostali pracownicy kolei Kwiatek Józef l. 21 i Rola Antoni l. 50, natomiast w walce z policją ukraińską zginął Buchwald Roman l. 22, żołnierz AK.

    We wsi koło miasta Rozdół pow. Żydaczów Ukraińcy banderowcy zamordowali Polaka, który odwiedził swoją narzeczoną.

    We wsi Słoboda Konkolnicka (Słobódka Kąkolnicka) pow. Rohatyn Ukraińcy banderowcy uprowadzili do wsi Bybło 11 Polaków, w tym kobietę: tam zamordowali 9 Polaków po torturach obcinając im genitalia i głowy, natomiast mężczyznę z kobietą uprowadzili dalej i ślad po nich zaginął.

    We wsi Staje pow. Rawa Ruska uprowadzili i zamordowali 10 Polaków.

    We wsi Stężarzyce pow. Włodzimierz Wołyński Ukraińcy namówili do powrotu 2 rodziny polskie, po czym je wymordowali – 11 Polaków. W 1944 roku oddział AK odkrył w studni na podwórku szkoły kilkanaście zwłok przywalonych ławkami szkolnymi, w tym rodziny nauczyciela, w innych obejściach też znajdowano zwłoki Polaków. Łącznie Ukraińcy zamordowali w tej wsi co najmniej 104 Polaków.

     We wsi Strychańce pow. Brzeżany Ukraińcy banderowcy obrabowali polskie gospodarstwa i zamordowali 20 Polaków.

     We wsi Suszno pow. Radziechów obrabowali i spalili polskie gospodarstwa oraz zamordowali 55 Polaków z 11 rodzin.

     We wsi Szmitków pow. Sokal Ukraińcy banderowcy zamordowali 4-osobową rodzinę polską kowala z dziećmi lat 5 i 10, kowala przecięli piłą stolarską (Siekierka..., s. 1020, lwowskie)j

    We wsi Święty Józef pow. Kołomyja uprowadzili z drogi 2 Polaków, którzy zaginęli.

    We wsi Targowica pow. Tłumacz miejscowi Ukraińcy banderowcy zamordowali 20 Polaków.

    We wsi Tumirz pow. Stanisławów Ukraińcy upowcy spalili gospodarstwa polskie i zamordowali 25 Polaków, którzy nie opuścili swoich domów.

    We wsi Uhrynów pow. Sokal Ukraińcy banderowcy oraz miejscowi Ukraińcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 50 Polaków.

    We wsi Watyniec pow. Horochów Ukraińcy upowcy zamordowali 9 osób: 2 rodziny polsko-ukraińskie.

    We wsi Werba pow. Włodzimierz Wołyński zamordowali 2 Polaków: zastrzelili mężczyznę oraz spalili żywcem wraz z domem jego niedołężną siostrę.

    We wsi Witków Nowy pow. Radziechów Ukraińcy banderowcy zamordowali 15 Polaków (Kubów..., jw.)

    W kol. Włodzimierzówka pow. Włodzimierz Wołyński zamordowali w majątku 8 Polaków oraz staruszkę Ukrainkę.

    W mieście Włodzimierz Wołyński zamordowali 2 Polaków: małżeństwo.

    We wsi Wólka Mazowiecka pow. Rawa Ruska zamordowali 2 Polaków: leśniczego o nazwisku Gołasiewicz i jego żonę.

    We wsi Zawonie pow. Kamionka Strumiłowa (pow, Sokal?): „W styczniu 1944 r. zamordowano Hołuba Jana i Justa Bolesława.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

    We wsi Żurów pow. Rohatyn Ukraińcy banderowcy zamordowali w osiedlu Wierzbica 8 Polaków.

    Trościaniec Wielki pow. Zborów: „W styczniu 1944 r. dotarła do nas wiadomość, że dowódca UPA „Taras Czuprynka” Roman Szuchewycz, który pod koniec 1943 roku ukrywał się w naszej okolicy, wydal podległym jednostkom rozkaz, w którym nakazywał: „W związku z sukcesami bolszewików na frontach należy przyśpieszyć likwidacje Polaków – w pień wycinać czysto polska ludność! Niszczyć zagrody polskie, palić tylko w takim przypadku, jeżeli są oddalone od zagród ukraińskich, co najmniej 20 metrów” (Antoni Worobiec; w: Komański..., s. 958).

- 1945 roku:

    W przysiółku Beskid koło wsi Smerek pow. Lesko został zamordowany z synem przez UPA pracownik tartaczny o nazwisku Demarko, potomek włoskiego kamieniarza budującego przed laty kolejkę leśną w Bieszczadach.

    We wsi Bielawce pow. Borszczów Ukraińcy zamordowali jedyną mieszkającą tutaj rodzinę polską: rodziców z ich trójką dzieci.

    W mieście Borszczów woj. tarnopolskie zamordowali 28 Polaków.

    We wsi Bortkówka pow. Brzozów Ukraińcy upowcy zamordowali 22-letniego Polaka.

    We wsi Brzezina pow. Żydaczów uprowadzili z drogi i zamordowali 2 Polaków, braci, w tym 15-letniego,

    We wsi Cetula pow. Jarosław ukraińscy bojówkarze SB-OUN zamordowali 1 Polaka i 1 Ukraińca.

    We wsi Czabarówka pow. Kopyczyńce Ukraińcy upowcy zamordowali 15 Polaków, w tym dwie rodziny 6-osobowe.

    We wsi Czernica pow. Brody zamordowali 2 Polaków, w tym Piotra Bączka, którego przywiązali do konia, wlekli przez całą wieś i następnie powiesili.

     We wsi Daszawa pow. Stryj na drodze do wsi Łukowiec Ukraińcy banderowcy zamordowali 20-letnią Polkę.

     We wsi Demenka Poddniestrzańska pow. Żydaczów obrabowali gospodarstwa polskie, spalili kościół i zamordowali 4-osobową rodzinę polską.

    W miasteczku Dynów pow. Brzozów Ukraińcy upowcy uprowadzili 3 Polaków, którzy zaginęli.

    We wsi Dźwiniaczka pow. Borszczów Ukrainiec zamordował swoją żonę Polkę, natomiast banderowcy 80-letniego Polaka.

    We wsi Filipkowce pow. Borszczów Ukraińcy zamordowali 9 Polaków, byli to: Jankiewicz Franciszek l. 30, jego żona Izabela l. 28, Olechowska Stefania l. 18, Orkowski Rudolf l. 45 oraz 5 osób NN.

    We wsi Gniłowody pow. Podhajce Ukraińcy banderowcy zamordowali kilkunastu Polaków; łącznie w lutym, lipcu i grudniu 1944 roku oraz w styczniu 1945 roku zginęło tutaj 59 Polaków, w tym rodziny 7 i 6-osobowe (Komański..., s. 258, oraz listę 9 ofiar dodaje prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie...,jw.).

    We wsi Horody pow. Tarnopol Ukraińcy upowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 32 Polaków.

    We wsi Horysławice pow. Mościska Ukraińcy zamordowali 19-letniego Polaka.

    We wsi Iwanówka pow. Trembowla Ukraińcy upowcy zamordowali 14 Polaków.

    We wsi Jezierzany pow. Borszczów Ukraińcy zaprosili 5 Polaków na kulig podczas którego ich zamordowali.

    We wsi Kijaż pow. Łuck w walce z upowcami poległo 2 Polaków, lat 16 i 60 z „IB”.

    W mieście Kosów Huculski woj. Stanisławowskie Ukraińcy banderowcy powiesili na słupie telegraficznym młodego Polaka, syna piekarza.

    We wsi Krystynopol pow. Sokal Ukraińcy zamordowali 2 Polaków.

    We wsi Kubajówka pow. Nadwórna Ukraińcy banderowcy zamordowali 3 Polaków (osoby starsze, w tym małżeństwo) oraz 3 Ukraińców (ojca z 2 córkami).

    We wsi Kurniki Szlachcinieckie pow. Tarnopol zamordowali 7 Polaków, w tym 5-osobową rodzinę.

    We wsi Liczkowce pow. Kopyczyńce zamordowali 4 Polaków: dziewczynę l.18 (była to Zofia Flasza) oraz małżeństwo z 16-letnim synem.

    We wsi Majnicz pow. Sambor Ukraińcy uprowadzili z drogi i utopili w kanale wodnym 2 Polaków: matkę z 14-letnim synem.

    We wsi Mołodyłów pow. Tłumacz Ukraińcy upowcy zamordowali 30 Polaków, którzy nie opuścili swoich gospodarstw.

    We wsi Monasterzyska pow. Buczacz Ukraińcy, UPA wymordowała około 100 Polaków, uciekinierów z sąsiednich wsi (Kubów..., jw.).

    We wsi Moniłówka pow. Zborów w nocy banda ukraińska wtargnęła do polskich domów dotkliwie bijąc domowników i nakazując im opuszczenie wsi, w wyniku pobicia zmarl Włodzimierz Antoszyn.

    We wsi Muszkatówka pow. Borszczów uprowadzili i po torturach zamordowali 8 Polaków, w tym matkę z córką.

    We wsi Myszków pow. Zaleszczyki Ukraińcy upowcy zamordowali 12 Polaków i 1 Ukraińca; 30-letnią Apolonię Błaszczuk po torturach powiesili na kracie w oknie polskiej świetlicy, małżeństwo Czapowskich liczące po około 60 lat utopili w studni, 50-letniemu Piotrowi Kaszczyszynowi odcięli głowę i powiesili na kracie w oknie świetlicy.

    W miasteczku Niżniów pow. Tłumacz zamordowali ponad 30 Polaków, całe rodziny.

    We wsi Obarzańce pow. Tarnopol obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 24 Polaków.

    We wsi Probużna pow. Kopyczyńce zamordowali 2 Polaków, lat 18 i 19.

    We wsi Stanisławczyk pow. Przemyśl miejscowi Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

    We wsi Szymańkowce pow. Czortków w końcu stycznia 1945 r. zostało zamordowanych przez Ukraińców banderowców 11 Polaków (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

    We wsi Święty Józef pow. Kołomyja Ukraińcy banderowcy zamordowali 2 Polaków.

    We wsi Tarnawa pow. Dobromil: „rozmowa z Janiną Skotnicką z domu Krępulec ze wsi Tarnawa. Ofiary: 1. Kotula, brak imienia, l. ok 50. 2. Jan Owoc, l. ok. 40. 3. Pani Leśniak, matka niemowląt karmionych piersią (2 chłopców - bliźniaki, lub dzieci z b. małą różnicą wieku). 4. Babiarz Aniela, l. ok 40. 5. Majer Józef, l. ok 30. Ofiary pochowane na cmentarzu w Tarnawie”. Uzupełnienie: „W styczniu 1945 r. porwany przez UPA - 6. MAŚLACZŃSKI Czesław (Maślaczyński? – przypis S.Ż.). Torturowany, musiał wykopać grób dla siebie. Pochowany pod lasem koło Dobromila. 7. Majer? Mayer Józef 8. Nowakowski Józef . Pochowani na cmentarzu w Dobromilu, ale ich grobów obecnie nie ma. Świadkowie: Mieczysław Krępulec i Feliks Królicki, zam. Besko pow. Sanok, Janina Skotnicka. zam. Wrocław.” (Iwona Kopańska – Konon; rozmowa z Janiną Skotnicką z domu Krępulec ze wsi Tarnawa, w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl)..Sz. Siekierka, H. Komański, K. Bulzacki..., na s. 143 podają, że w Tarnawie pow. Dobromil w styczniu 1945 roku banda ukraińska ograbiła 4 gospodarstwa i zamordowała 11 osób NN.

    W pobliżu miasta Włodzimierz Wołyński Ukraińcy upowcy zamordowali 19-letnią Polkę Zofię Żolnik z kol. Radowicze pow. Kowel.

    We wsi Wołosów pow. Nadwórna zamordowali 5 Polaków, w tym 2 matki z dziećmi: matkę z 2-letnią córką, matkę z 5-letnią córką oraz młynarza.

    Na drodze w rejonie wsi Wołoszczyzna pow. Podhajce został zamordowany Polak, Sokołowski Tadeusz l. 24.

    We wsi Zalesie pow. Czortków w końcu stycznia 1945 r. Ukraińcy banderowcy zabili 18 Polaków NN. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

     We wsi Zrudeczko pow. Zbaraż został zamordowany przez UPA Polak Piotr Naryniecki l. 48 i Ukrainiec Wołodymyr Papura (Kubów..., jw.)

    We wsi Zazdrość pow. Trembowla „partyzanci” z UPA uprowadzili z domów 3 Polki: Rozalię Podhajecką, Emilię Słowińską oraz Eugenię Wilk. Kobiety trzymali w piwnicy i gwałcili przez kilka dni, a następnie zamordowali.

    We wsi Żeżawa pow. Zaleszczyki podczas napadu UPA Polacy podjęli obronę, zginęło 5 osób: ks. Józef Rupnicki, ojciec z 2 córkami oraz Polka, która przyjechała z Zaleszczyk do swojego domu po żywność.

    We wsi Żulin pow. Stryj Ukraińcy banderowcy w bestialski sposób zamordowali 80-letnią Polkę o nazwisku Sopowicz, która jako jedyna z Polaków pozostała we wsi w swoim domu.   

- 1946 roku:

     We wsi Chorostków pow. Kopyczyńce podczas oczekiwania na transport kolejowy do Polski Ukraińcy banderowcy ubrani w wojskowe mundury sowieckie uprowadzili 2 Polaków i zamordowali ich w pobliżu dworca.

     We wsi Hołubica pow. Brody Ukraińcy zabili siekierą 1 Polaka ożenionego z Ukrainką (dlatego nie „repatriował się”).

     W mieście Jarosław na cmentarzu komunalnym ma grób żołnierz Jan Wolaniak ur. 1920, który zginął w walce z UPA w styczniu 1946 roku.

     We wsi Łukawiec pow. Lubaczów Ukraińcy upowcy zamordowali 2 Polaków.

     We wsi Nakwasza pow. Brody „partyzanci” z UPA wrzucili do studni i w niej utonęły 3 Polki: lat 60, jej synową lat 30 oraz 2-letnią wnuczkę.

    We wsi Żuków pow. Lubaczów zamordowali 1 Polaka.  

- 1947 roku:

     We wsi Puźniki pow. Buczacz sąsiad Ukrainiec zamordował 65-letnią Polkę Marię Głębocką; była to 117 polska ofiara nacjonalizmu ukraińskiego w tej wsi.   

Na początku

- 1940 roku:

    We wsi Chmieliska pow. Skałat Ukraińcy ukraińscy milicjanci aresztowali 2 Polaków, którzy zaginęli bez wieści.

- 1943 roku:

    W kol. Andrzejówka pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 2 Polaków.

    W miejscowości Bełz pow. Sokal policja ukraińska aresztowała Polaka, radiooperatora, który został potem rozstrzelany.

    We wsi Dąbrowa pow. Hrubieszów Ukraińcy zamordowali 3 Polaków.

    W futorze Dąbrowa pow. Sarny Ukraińcy zamordowali 7 Polaków: matkę z synem oraz 5-osobową rodzinę z 3 dzieci, którą skatowali i udusili sznurami.

    We wsi Drohowyże k. Mikołajowa pow. Żydaczów Ukraińcy banderowcy w nocy zabrali z sierocińca siostry zakonne, zamknęli je w kościele, który oblali benzyną i podpalili; większość sióstr spłonęła żywcem. „Mieszkańców wsi obudził pożar kościoła i rozlegający się w nim ludzki krzyk” (Na Rubieży nr 42/2000 oraz S. Jastrzębski .., s. 442, stanisławowskie).

     W kol. Halinówka pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 4 Polaków.

     We wsi Łasków pow. Hrubieszów Ukraińcy banderowcy zamordowali 2 Polaków oraz 3-osobową rodzinę ukraińską.

     We wsi Mircze pow. Hrubieszów Ukraińcy banderowcy zamordowali 4 Polaków.

     W kol. Nowy Pruszyn pow. Równe bojówkarze ukraińscy zastrzelili 1 Polaka.

     We wsi Pieczałówka pow. Kostopol policjanci ukraińscy zamordowali Antoniego Rudnickiego i zabrali jego dokumenty, być może ktoś posługiwał się nimi po wojnie w Polsce lub na Zachodzie.

    We wsi Podhajce pow. Dubno Ukraińcy zamordowali 5 Polaków: leśniczego i 2 gajowych, w tym jednego z żoną i córką.

     We wsi Postójno pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 6 Polaków: 16-letnią dziewczynę oraz 5-osobową rodzinę (rodziców z 3 dzieci).

     W majątku dworskim w Dwerniku koło Lutowisk pow. Lesko na początku 1944 roku poniósł nagłą śmierć Aleksander Sędzimir, ur. 1884 r., gajowy ( zatrudnienie fikcyjne na potrzeby ruchu oporu), mąż właścicielki majątku, współpracownik AK w głębi Bieszczadów (kontakt konspiracyjny. przez A. Marniaka ps. „Ala” z Leska), a przyczynić się do niej mogli jak spekulowano aktywiści OUN, od których dostał pogróżki, pochowany został w Dwerniku.

#ToMyjesteśmyPamięcią #PlomienBraterstwa #ПолумяБратерства

#NeverAgain #WeRememberTheFact #ПамятаємоПравду #Reparacje #UkrainianReparationsForPoland #Odszkodowania #CzasZapłatyZaRzeź !!! #Polishholokaust #WW2 #WorldWarTwo #Wołyń #Kresy #UkrainianMurdered #OUN #UPA #UA #Ludobójstwo #Genocidum #Genocide #GenocidumAtrox #UkrainianCrimes #UkrainskieZbrodnie

31 stycznia 1944r. Gestapo niemieckie rozstrzelało w Miąsowej około 20 aresztowanych mieszkańców Jędrzejowa w ramach odwetu za wysadzenie przez oddział „Barabasza” odcinka torów na trasie Miąsowa-Sobków.



 31 stycznia 1944r. Gestapo niemieckie rozstrzelało w Miąsowej około 20 aresztowanych mieszkańców Jędrzejowa w ramach odwetu za wysadzenie przez oddział „Barabasza” odcinka torów na trasie Miąsowa-Sobków. 

Kilkunastu pojmanych należało do AK. Zatrzymanych zawieziono do Kielc, skąd 31 stycznia przewieziono ich w miejsce akcji pod Miąsową. Kolejno rozstrzeliwano skutych ze sobą 24 więźniów. 


W 1965 roku władze PRL-u postawiły w tym miejscu pomnik ku pamięci pomordowanym, napis na pomniku - "Za wolność i ludową ojczyznę w dniu 31.I.1944r Społeczeństwo powiatu jędrzejowskiego w XX lecie PRL".

                                            ⬇️

http://andreovia.pl/publikacje/wojenne-opowiesci/item/26-odbicie-wiezniow

Zdj. OpenCaching.pl

#Polishholokaust #GermanDeathCamps #StratyWojenne #NiemieckieZbrodnie #DeutscheVerbrechen #GermanCrimes #WW2 #WorldWarTwo #ReparationsForPoland #MadeInGermany #ToMyjesteśmyPamięcią #EuropeanUnion #Werhmacht #SS #derDeutschenKultur #Miąsowa 

niedziela, 29 stycznia 2023

30 stycznia 1951 r. w Szczecinie ubecy zamordowali ppor. Bronisława Ziętala ps. Dąb/Groźny" Żołnierza Wyklętego Niezłomnego NSZ Brygady Świętokrzyskiej - miał wtedy 27 lat.

 


"Mama opowiadała, że ojciec pojawiał się nagle, a potem nagle wyjeżdżał. Nie pamiętam go, bo urodziłam się 6 grudnia 1948 r. [...] Wiem tylko, że tata robił niezwykłe rzeczy, był wysoki, miał 191 cm wzrostu, przystojny..." - córka Urszula.

30 stycznia 1951 r. w Szczecinie ubecy zamordowali ppor. Bronisława Ziętala ps. Dąb/Groźny" Żołnierza Wyklętego Niezłomnego NSZ Brygady Świętokrzyskiej - miał wtedy 27 lat.

Wcześniej ZWZ-AK 🇵🇱, Brygada Świętokrzyska NSZ 🇵🇱, wyzwolenie niemieckiego obozu koncentracyjnego wspólnie z Brygadą w czeskim Holiszowie, potem WIN, legendarny kurier Delegatury Rządu na Kraj, łącznik Antoniego Hedy "Szarego". Ziętal był wielokrotnie aresztowany zarówno przez Niemców jak i komunistyczne UB. Zawsze udawało mu się skutecznie zbiec. Niestety ostatnim razem już nie. Za próbę ucieczki z aresztu śledczego na Małopolskiej w Szczecinie został potwornie skatowany przez ubeków deskami i ciężkimi, drewnianymi taboretami. Współwięźniowie z celi myśleli, że do celi wrzucono im trupa...

"Pułkownik Kwiatkowski", pamiętacie ten film? Postać innego żołnierza antykomunistycznego podziemia Tadeusza Ośki ps. "Sęp", zamordowanego przez UB w Bydgoszczy, miała stanowić pierwowzór tytułowego bohatera. Ale życiorys Bronisława także mógł posłużyć za kanwę tego filmu, Wkradł się w struktury MO do Komendy Głównej w Warszawie! Pełnił m.in. funkcję komendanta gmachu Komendy Miejskiej MO we Wrocławiu, komendant MO w Świnoujściu, poruszał się po Polsce w mundurze majora UB zdobywając informacje, doprowadzając do furii i rozpaczy najwyższe władze MO i UB!

Skazany na podwójną karę śmierci.

Cześć i Chwała Bohaterom❗🇵🇱

Post Romuald Rzeszutek

#Polishholokaust #komunizm #KomunistyczneZbrodnie #NeverAgain #WeRememberTheFact #MBP #ŻydowskiAparatBezpieczeństwa #MorercyPolaków #PolskaNiePolin #Jewishmurdered #NewerForget #UB #SB #MO #Wyklęci #WyklętaPamięć #Niezłomni 

"Polska nie prowadzi przeciwko Ukraińcom polityki prześladowań i gwałtów" – tak brzmiał fragment uchwały Ligi Narodów w sprawie skargi na pacyfikację południowo-wschodnich województw II Rzeczpospolitej. 30 stycznia 1932 r. Liga Narodów oddala skargę Ukraińców.



30 stycznia 1932 roku Liga Narodów w formie uchwały oddaliła skargę Ukraińców. "Polska nie prowadzi przeciwko Ukraińcom polityki prześladowań i gwałtów" - uchwalono dodając, że pacyfikacja była sprowokowana ukraińskimi zamachami.

Sprowokowane blisko 200 akcjami terrorystycznymi ukraińskich nacjonalistów w województwach lwowskim, tarnopolskim i stanisławowskim, władze II Rzeczpospolitej postanowiły podjąć zdecydowane działania przeciwko zamachowcom.    

Decyzję w sprawie pacyfikacji osobiście podjął, pełniący wówczas funkcję premiera, marszałek Józef Piłsudski.

  "Podpaleń, sabotaży, napadów i gwałtów w Małopolsce Wschodniej nie wolno traktować jako jakieś powstanie. Unikać rozlewu krwi, natomiast stosować, w razie dobrowolnego lub niedobrowolnego popierania zamachowców przez ludność, represje policyjne, a gdzie to nie pomoże - kwaterunek wojskowy ze wszystkimi ciężarami z nim związanymi. Sama obecność wojska uniemożliwi zamachowcom terroryzowanie ludności. Ludność musi wiedzieć, że ma słuchać władz, a nie zamachowców" - instruował Piłsudski.

Akcja polegała przede wszystkim na przeprowadzaniu rewizji, które - niestety - często kończyły się stosowaniem przemocy fizycznej czy niszczeniem dobytku Ukraińców. Trzeba jednak zaznaczyć, że akcja przyniosła wymierne efekty - bez oddania ani jednego strzału skonfiskowano 1287 sztuk broni długiej, 566 rewolwerów, 398 bagnetów, 31 granatów, kilkadziesiąt metrów lontu oraz blisko 100 kg materiałów wybuchowych. 

  Działania doprowadziły również do aresztowania ponad 1,7 tysiąc osób, z czego przeciwko ponad 1,1 prowadzono postępowania sądowe. Około 300 Ukraińców usłyszało wyroki. Jednocześnie, po zakończeniu pacyfikacji, działania terrorystyczne Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów znacząco osłabły.

 W grudniu 1930 roku troje ukraińskich posłów do Sejmu II Rzeczpospolitej: Milena Rudnycka, Wasyl Panejko i Ołeksa Jaworowśkyj, wysłali do Ligi Narodów skargę na działanie władz polskich. Polacy bronili się dowodami na terrorystyczne działanie Ukraińców i przywoływali obowiązek lojalności wobec władz, który dotyczył przecież również mniejszości narodowych, a który został przez Ukraińców złamany.

Zdj Sesja Rady Ligi Narodów w Genewie. Zdjęcie z 1931 roku /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowe go. 

Przedruk z artykułu ⬇️

https://historia.interia.pl/kartka-z-kalendarza/news-30-stycznia-1932-r-liga-narodow-oddala-skarge-ukraincow,nId,2135391#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

#ToMyjesteśmyPamięcią #PlomienBraterstwa #ПолумяБратерства

#NeverAgain #WeRememberTheFact #ПамятаємоПравду #Reparacje #UkrainianReparationsForPoland #Odszkodowania #CzasZapłatyZaRzeź !!! #Polishholokaust #WW2 #WorldWarTwo #Wołyń #Kresy #UkrainianMurdered #OUN #UPA #UA #Ludobójstwo #Genocidum #Genocide #GenocidumAtrox #UkrainianCrimes #UkrainskieZbrodnie



30 stycznia 1920 r. w Saumur (Francja) urodził się por. Stanisław Grzmot-Skotnicki ps. "Pantera", syn gen. bryg. Stanisława Grzmota-Skotnickiego.



30 stycznia 1920 r. w Saumur (Francja) urodził się por. Stanisław Grzmot-Skotnicki ps. "Pantera", syn gen. bryg. Stanisława Grzmota-Skotnickiego.



Żołnierz ZWZ i AK u mjr. Eugeniusza Kaszyńskiego "Nurta" jako dowódca zwiadu konnego. Wybitny specjalista od zwalczania sowieckiej partyzantki i komunistów z GL i AL . 



Powstaniec Antykomunistyczny - Żołnierz Wyklęty.



8 maja 1945 r. w Puszczy Bydgoskiej pod Pszczółczynem por. Stanisław Grzmot-Skotnicki ps. „Pantera” dowodził bitwą oddziału Armii Krajowej "Świerki-2" z oddziałami NKWD, gdzie zlikwidowano kilkunastu sowietów, którzy mordowali, gwałcili i grabili okoliczną ludność. 



Aresztowany 5 stycznia 1949 roku, siedział w kilku więzieniach: w Warszawie na Rakowieckiej, na Koszykowej, na Mokotowie, w Potulicach, w Mielęcinie, w Sztumie i w Gdańsku.



Cześć Jego Pamięci !

Post Żołnierze Wyklęci Bydgoszcz

     #Polishholokaust #komunizm #KomunistyczneZbrodnie #NeverAgain #WeRememberTheFact #MBP #ŻydowskiAparatBezpieczeństwa #MorercyPolaków #PolskaNiePolin #Jewishmurdered #NewerForget #UB #SB #MO #Wyklęci #WyklętaPamięć #Niezłomni                     


30 stycznia 1912 w Pabianicach, urodziła się Jadwiga Wajsówna. Lekkoatletka, medalistka olimpijska z Los Angeles (1932) i Berlina (1936). Wielokrotna mistrzyni Polski w rzucie dyskiem, pchnięciu kulą, skoku wzwyż i skoku w dal z miejsca.

 


30 stycznia 1912 w Pabianicach, urodziła się Jadwiga Wajsówna. Lekkoatletka, medalistka olimpijska z Los Angeles (1932) i Berlina (1936).

Wielokrotna mistrzyni Polski w rzucie dyskiem, pchnięciu kulą, skoku wzwyż i skoku w dal z miejsca.

Z zasobów Narodowe Archiwum Cyfrowe

Post Mirek Szponar 

30 stycznia 1954 roku w "szpitalu" ciężkiego Centralnego Więzienia Karno - Śledczego UB w Krakowie przy ul. Montelupich, skatowany - doprowadzony do śmierci, zmarł wikariusz parafii Liszki, były wikariusz parafii Wieliczka oraz Raciborowice Ksiądz JÓZEF FUDALI lat 40 (foto /z akt UB).

 


30 stycznia 1954 roku w "szpitalu" ciężkiego Centralnego Więzienia Karno - Śledczego UB w Krakowie przy ul. Montelupich, osadzony w więzieniu - oskarżony o współpracę z kapłanami na Zachodzie, torturowany (kopano go po głowie, wybito mu zęby, bito metalowym prętem, dręczono psychicznie), skazany na 13 lat więzienia (podczas pokazowego procesu krakowskich księży) po "operacji" w więziennym "szpitalu" skatowany - doprowadzony do śmierci, zmarł wikariusz parafii Liszki, były wikariusz parafii Wieliczka oraz Raciborowice Ksiądz JÓZEF FUDALI lat 40 (foto /z akt UB) 


Ks. FUDALI urodził się w 1915 roku w Rabce (Podhale / Małopolska) 

Był synem Józefa i Elżbiety... 

Studiował na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego... 

Święcenia kapłańskie, otrzymał w Krakowie w marcu '40 roku...  

Od sierpnia '40 roku, był wikarym kolejno w podkrakowskich parafiach: Raciborowicach (do sierpnia '43 roku) Wieliczce (od sierpnia '43 do sierpnia '46 roku) 

Od '46 roku był katechetą w parafii Liszki... 

Został aresztowany przez UB, prawdopodobnie 19 lub 20 września '52 roku (wg. niektórych źródeł, został aresztowany w listopadzie '52) 

Przewieziony został do krakowskiej katowni UB, gdzie był więziony i bestialsko katowany w śledztwie... 

Oskarżony został o kontakty z duchownymi z Zachodu, organizowanie punktów kontaktowych i przekazywanie paczek z lekarstwami z zagranicy oraz o organizowanie i kierowanie "komórką szpiegowską" dla Zachodu... 

(Do spreparowania aktu oskarżenia, wykorzystano m.in. wymuszone biciem zeznania mieszkanki Liszek - Stefani Rospond która nstp. w procesie Kurii Krakowskiej, sama znalazła się na ławie oskarżonych) 

Podczas śledztwa, torturami starano się zmusić księdza FUDALIEGO do obciążenia zeznaniami innych księży i pracowników Kurii Metropolitarnej w Krakowie... 

Podczas tortur, kopano go po głowie, wybito mu zęby, bito go żelaznym prętem, dręczono psychicznie i moralnie... 

Po kilku miesiącach całkowicie posiwiał i stracił zdrowie... 

Na początku maja '53 roku, został umieszczony w "szpitalu" Więzienia Montelupich w Krakowie... 

Trzy tygodnie później, podczas pokazowego sfingowanego "procesu" kilku księży Kurii Krakowskiej, wyrokiem komunistycznego sądu, został skazany na 13 lat więzienia... 

Ksiądz był dalej bestialsko katowany w Więzieniu Montelupich... 

Pod wpływem rodziny, Kuria skierowała we wrześniu '53 roku do władz państwa, prośbę o jego ułaskawienie ze względu na bardzo zły stan zdrowia... 

Prośba pozostała bez odpowiedzi... 

W grudniu '53 roku, krakowski biskup Franciszek Jop, zwrócił się z prośbą do władz państwowych o darowanie kary duchownemu...

Jedyną "odpowiedzią" na tą prośbę, była "deklaracja" zbadania stanu zdrowia księdza... 

Ostateczną "odpowiedzią" była śmierć duchownego... 

Ksiądz FUDALI zmarł w styczniu '54 roku w "szpitalu" Więzienia Montelupich, wkrótce po *operacji woreczka żółciowego... 

Wg. dokumentacji UB i lekarskiej, ksiądz FUDALI zmarł 30 stycznia '54 roku w Państwowym Szpitalu Klinicznym św. Łazarza przy ul. Wesołej w Krakowie gdzie przewieziono go z Więzienia Montelupich na rzekomą operację... (?!) 

(Istnieje też hipoteza, iż zmarł w Więzieniu Montelupich, a przewieziony został do PSK przy ul. Wesołej by zatuszować mord "bezpieki") 

Wg. wspomnień ówczesnej pielęgniarki tego szpitala - Pani Władysławy Kapłon, UB przywiozło księdza w ciężkim stanie, już po "operacji" przeprowadzonej najprawdopodobniej w Więzieniu Montelupich... 

Coraz mniej świadków tamtych dni... coraz mniej czasu by poznać prawdę lecz wciąż idziemy po swoich... szukamy... 

PAMIĘTAMY! 

CZEŚĆ I CHWAŁA JEGO PAMIĘCI! 


P.S. haniebną rzeczą było podpisanie listu potępiającego księży sądzonych przez komunistów w krakowskim sfingowanym procesie (tzw. Rezolucji Związku Literatów Polskich w Krakowie z 3 lutego '53 roku) przez m.in. Sławomira Mrożka, Wisławę Szymborską, Bruno Miecugowa... 

PAMIĘTAMY!

Post Bogusław Kuc

#Polishholokaust #komunizm #KomunistyczneZbrodnie #NeverAgain #WeRememberTheFact #MBP #ŻydowskiAparatBezpieczeństwa #MorercyPolaków #PolskaNiePolin #Jewishmurdered #NewerForget #UB #SB #MO #kler 

30 stycznia 1920 niemieckie bojówki zamordowały Piotra Niedurnego, polskiego działacza na Górnym Śląsku.

 


30 stycznia 1920 niemieckie bojówki zamordowały Piotra Niedurnego, polskiego działacza na Górnym Śląsku.

                                           ⬇️

https://dzieje.pl/wiadomosci/ipn-przypomina-postac-piotra-niedurnego-polskiego-dzialacza-niepodleglosciowego-na

30 stycznia 1908 r. w Męcinie Wielkiej (powiat gorlicki) urodził się Zbigniew Mrazek - Cichociemny.

 


30 stycznia 1908 r. w Męcinie Wielkiej (powiat gorlicki) urodził się Zbigniew Mrazek - Cichociemny.


Por. cc Zbigniew Mrazek - porucznik broni pancernych, prokurator, adwokat, oficer Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, Armii Krajowej, uczestnik Powstania Warszawskiego, szykanowany przez UB, cichociemny


Przeprowadził się wraz z rodzina z Meciny Wielkiej do Jasła, od 1918 r. uczył się w tamtejszym gimnazjum, od 1925 r. w II Gimnazjum Państwowym im. Karola Szajnochy we Lwowie, 12 maja 1926 r. zdał egzamin dojrzałości.


Od 1926 r. podjął studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, następnie kontynuował je na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, w 1930 r. obronuł dyplom magistra prawa.


Po aplikacji zdał 1 kwietnia 1933 r. egzamin sędziowski, podjął pracę jako asesor sądowy w okręgu Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Postanowieniem Ministra Sprawiedliwości z 12 kwietnia 1934 r. mianowany podprokuratorem Sądu Okręgowego w Rzeszowie. W 1938 r. mianowany wiceprokuratorem Sądu Okręgowego w Katowicach, jako najmłodszy prokurator w Polsce.


W kampanii wrześniowej 1939 nie zmobilizowany, ewakuowany wraz z Sądem Okręgowym do Lwowa.


19 września 1939 r. przekroczył granicę z Rumunią, po uzyskaniu dokumentów w konsulacie RP w Bukareszcie dotarł do Francji. 21 listopada 1939 r. wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie pod dowództwem francuskim, przydzielony do 2 kompanii ciężkich karabinów maszynowych w Szkole Podoficerskiej w Camp de Coëtquidan. Od 1 marca do 15 maja 1940 r. na praktyce instruktorskiej w 3 Pułku Piechoty, następnie do 17 czerwca 1940 r. w Szkole Podchorążych Piechoty w Camp de Coëtquidan. 


Po upadku Francji ewakuowany 23 czerwca 1940 r. z portu Le Verdon sur Mer, brytyjskim statkiem „Delius” dopłynął do Plymouth (Wielka Brytania). od 1 lipca 1940 r. w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie pod dowództwem brytyjskim. Od 1 sierpnia 1940 r. w Szkole Podchorążych Broni Pancernej w Crawford, po jej ukończeniu awansowany na stopień sierżanta podchorążego 8 października 1940 r. przydzielony jako zastępca dowódcy plutonu do 1 batalionu czołgów 16 Brygady Pancernej. 


Po przeformowaniu jednostki, od 1 września 1941 r. zastępca dowódcy plutonu 3 Pułku Pancernego 16 Brygady Pancernej, od 1 marca 1942 r. dowódca plutonu na kursie kierowców 16 Brygady Pancernej w Chirnside oraz Nisbet Mouse. Od 1 maja 1943 r. jako zastępca oficera technicznego uczestnik kursu szturmowego w Batalionie Strzelców Podhalańskich, od 3 czerwca 1943 r. na stażu w jednostkach brytyjskich.


Zgłosił się do służby w Kraju. Przeszkolony ze specjalnością w dywersji, propagandzie i broni pancernej, zaprzysiężony na rotę ZWZ-AK 5 listopada 1943 r. w Chicheley, od 13 listopada 1943 r. w dyspozycji Sztabu Naczelnego Wodza. W styczniu 1944 r. przez Algier przerzucony nieopodal Głównej Bazy Przerzutowej w Brindisi (Włochy), na stację wyczekiwania w Latiano (Włochy). Awansowany na stopień podporucznika broni pancernej ze starszeństwem od 1 marca 1944 r.


Zrzucony do okupowanej Polski w nocy 12/13 kwietnia 1944 r. w sezonie operacyjnym „Riposta”, w operacji lotniczej „Weller 14” (ekipa skoczków nr: XLI), z samolotu Halifax JW-272 „D” (1586 Eskadra PAF). Start z lotniska Campo Casale nieopodal Brindisi, zrzut na placówkę odbiorczą „Mysz”, w okolicach miejscowości Bełżyce (13 km od Lublina).


Razem z nim skoczyli: ppor. Adam Benrad ps. Drukarz, ppor. Tadeusz Żelechowski ps. Ring oraz kurier Delegatury Rządu na Kraj plt. Jan Ciaś ps. Kula. Skoczkowie przerzucili 171 tys. dolarów, 6 tys. dolarów w złocie, dwa pasy z pieniędzmi dla Delegatury Rządu. Zrzucono także dziewięć zasobników i sześć paczek, dwa zasobniki uszkodziły się, dwie paczki rozbiły wskutek nieotwarcia spadochronów. Samolot szczęśliwie powrócił do bazy o godz. 06.15, po locie trwającym 10 godzin 55 minut.


Zrzut przyjął oddział partyzancki AK dowodzony przez ppor. Aleksandra Sarkisowa ps. Szaruga. Oddział funkcjonował od września 1943 r. do lipca 1944 r., jego najwyższy stan osobowy to 120 żołnierzy.


Po skoku kilka dni w oddziale „Szarugi”, następnie w Warszawie, przydzielony do komórki „Kratka” utrzymującej łączność z więźniami Pawiaka. Przydzielony do Okręgu Wilno AK, jednak przydział nie został zrealizowany.


Uczestniczył w Powstaniu Warszawskim, od 1 sierpnia wraz z kolegą Cichociemnym mjr Kazimierzem Szternalem ps. Zryw (szefem sztabu Pułku „Baszta”) dołączył do Pułku „Baszta”, przydzielony jako oficer do zleceń ppłk. Stanisława Kamińskiego ps. Daniel, komendanta Rejonu VI Obwodu V Mokotów AK.


Po zranieniu ppłk Daniela, przydzielony jako oficer do zleceń pełniącego obowiżki dowódcy Pułku „Baszta” mjr Kazimierza Szternala ps. Zryw. Walczył na Mokotowie, ranny w głowę.


Po kapitulacji Powstania w niemieckiej niewoli, osadzony w obozach: Pruszków, Skierniewice oraz Stalagu X B Sandbostel, następnie oflagu VII A Murnau.


28 kwietnia 1945 r. dotarł do oddziałów USA, następnie Polskiej Misji Wojskowej w Paryżu, po dotarciu do Londynu zameldował się w Oddziale VI (Specjalnym) Sztabu Naczelnego Wodza.


Ponownie wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie pod dowództwem brytyjskim, od 26 lipca 1945 r. przydzielony do Ośrodka Szkoleniowego Broni Pancernej w Catterick (Yorkshire). Od 19 grudnia 1945 r. w 5 Pułku Pancernym 16 Samodzielnej Brygady Pancernej I Korpusu Polskiego. Zdemobilizowany z PSZ 11 października 1946 r.


W kwietniu 1947 r. powrócił z rodziną do Polski, zamieszkał w Sopocie. Od 21 czerwca 1949 r. podjął pracę jako adwokat w okręgu Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.


Szykanowany przez UB, w pierwszej połowie lutego 1950 r. aresztowany. 24 lutego 1950 r. decyzją prezydenta Sopotu nakazano Mu opuszczenie z rodziną miasta i obszaru nadmorskiego, skonfiskowano mieszkanie z wyposażeniem, zakazano prowadzenia praktyki adwokackiej. W latach 1956–1957 bezskutecznie zabiegał o rehabilitację i odzyskanie mieszkania. Szykany przypłacił zdrowiem, m.in. operowany z powodu wrzodów żołądka na tle nerwowym.


Od 15 maja 1950 r. podjął pracę jako starszy instruktor, kierownik Działu Organizacji Pracy i Płacy w Centralnym Zarządzie Gazownictwa w Warszawie. Od 20 czerwca 1952 r. radca prawny Gorzowskich Zakładów Włókien Sztucznych (w budowie).


28 czerwca 1958 r. ponownie wpisany na listę adwokatów Wojewódzkiej Izby Adwokackiej w Gdańsku. Zamieszkał w Szczecinie, podjął pracę w szczecińskim oddziale Biura Projektów Gospodarki Wodno – Ściekowej i Ochrony Atmosfery „Biprowod” w Warszawie. Od 16 lutego 1973 r. z powodów zdrowotnych na emeryturze, zamieszkał w Cieplicach Śląskich (obecnie Jelenia Góra).


Zmarł w sanatorium Bukowiec niedaleko Kowar (obecnie Kowary), pochowany na cmentarzu w Cieplicach (obecnie Jelenia Góra).


http://elitadywersji.org/zbigniew-mrazek-cichociemny/

Post Cichociemni Spadochroniarze Armii Krajowej 

30 stycznia 1943r. w 10 rocznicę dojścia Hitlera do władzy, żołnierze AK rozwiesili w Warszawie plakaty ogłaszające ten dzień wolnym od pracy.



 30 stycznia 1943r. w 10 rocznicę dojścia Hitlera do władzy, żołnierze AK rozwiesili w Warszawie plakaty ogłaszające ten dzień wolnym od pracy.


30 stycznia 1943 – W Gdeszynie (pow. Zamość) został rozstrzelany przez Niemców ks. Zygmunt Pisarski (ur. 24 IV 1902 w Krasnymstawie), kapłan diecezji lubelskiej, męczennik, błogosławiony.

 


...„Ofiarą swojego życia innym życie ocalił”...


30 stycznia 1943 – W Gdeszynie (pow. Zamość) został rozstrzelany przez Niemców ks. Zygmunt Pisarski (ur. 24 IV 1902 w Krasnymstawie), kapłan diecezji lubelskiej, męczennik, błogosławiony.


Przez krótki czas pracował w mojej rodzinnej parafii Modliborzyce, gdzie 7 września 1926 został mianowany wikariuszem. Po śmierci proboszcza zarządzał przez pewien czas tą parafią. Już 27 czerwca 1927 został skierowany na wikariat do parafii Sól k. Biłgoraja. 


Od 1933 był proboszczem parafii Gdeszyn, gdzie miał opinię gorliwego i ofiarnego duszpasterza. 30 I 1943, po brutalnym przesłuchaniu i rewizji plebanii, został aresztowany przez żandarmerię hitlerowską i w czasie transportu do więzienia zastrzelony za to, że odmówił wskazania komunistów – wcześniej dotkliwie go prześladujących – których by od razu rozstrzelano. Zmarł z różańcem w ręku.


Parafianie od początku byli przekonani, że ich proboszcz jest męczennikiem. Wystawili mu potem pomnik z napisem: „Ofiarą swojego życia innym życie ocalił”. Pomnik poświęcił 24 VII 1948 ówczesny bp lubelski Stefan Wyszyński. Powiedział zadumany: „Taką śmiercią chciałbym umrzeć!”.



Został beatyfikowany przez pap. Jana Pawła II w Warszawie 13 VI 1999 w grupie 108 polskich męczenników. Publiczna Szkoła Podstawowa w Gdeszynie przyjęła za swojego patrona „Błogosławionego Ks. Zygmunta Pisarskiego".

Post Stanisław Tylus Sac

#Polishholokaust #GermanDeathCamps #StratyWojenne #NiemieckieZbrodnie #DeutscheVerbrechen #GermanCrimes #WW2 #WorldWarTwo #ReparationsForPoland #MadeInGermany #ToMyjesteśmyPamięcią #EuropeanUnion #Werhmacht #SS #derDeutschenKultur 

30 stycznia Ukraińcy zamordowali...

 


30 stycznia

- 1944 roku:

    We wsi Podwysokie pow. Brzeżany Ukraińcy zamordowali ks. proboszcza Antoniego Faranowskiego.

    We wsi Sądowa Wisznia pow. Mościska zamordowali 2 Polaków, leśniczego i jego żonę.

- 1945 roku:

    We wsi Dobrowody pow. Zbaraż Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, w tym kobietę.

    We wsi Miętkie pow. Hrubieszów zamordowali 1 Polaka.

#ToMyjesteśmyPamięcią #PlomienBraterstwa #ПолумяБратерства

#NeverAgain #WeRememberTheFact #ПамятаємоПравду #Reparacje #UkrainianReparationsForPoland #Odszkodowania #CzasZapłatyZaRzeź !!! #Polishholokaust #WW2 #WorldWarTwo #Wołyń #Kresy #UkrainianMurdered #OUN #UPA #UA #Ludobójstwo #Genocidum #Genocide #GenocidumAtrox #UkrainianCrimes #UkrainskieZbrodnie

30 stycznia 1948 roku judasz Wojciech Paluch, agent UB o pseudonimie "Tor", na zlecenie szefa mieleckiego UB Wojciecha Pacanowskiego (niech imię zdrajców będzie przeklęte na wieki) zamordował Żołnierzy Wyklętych Niezłomnych - Wojciecha Lisa "Mściciela" i Konstantego Kędziora "Dęba"...

 


30 stycznia 1948, uroczysko Pateraki, lasy k. Mielca 

"Nike ma ogromną ochotę

podejść

pocałować go w czoło

ale boi się

że on który nie zaznał

słodyczy pieszczot

poznawszy ją

mógłby uciekać jak inni [...] rozumie dobrze

że jutro o świcie

muszą znaleźć tego chłopca

z otwartą piersią

zamkniętymi oczyma

i cierpkim obolem ojczyzny

pod drętwym językiem" - "Nike, która się waha" Z. Herbert

30 stycznia 1948 roku judasz Wojciech Paluch, agent UB o pseudonimie "Tor", na zlecenie szefa mieleckiego UB Wojciecha Pacanowskiego (niech imię zdrajców będzie przeklęte na wieki) zamordował Żołnierzy Wyklętych Niezłomnych - Wojciecha Lisa "Mściciela" i Konstantego Kędziora "Dęba"... Ubecy ukryli ich ciała na śmietniku komendy MO w Mielcu, zostali odnalezieni, ekshumowani i pochowani 44 lata później.

Non omnis moriar - nie cały umarłem, legendarny dowódca mieleckiej konspiracji będzie miał swój pomnik w Mielcu. Jego postać, wśród innych Bohaterów, stoi na Pomniku Żołnierzy Wyklętych Niezłomnych w Mielcu. Prosimy o wsparcie budowy i modlitwę za zamordowanych.

Cześć i Chwała Bohaterom❗🇵🇱

Post Romuald Rzeszutek 

30 stycznia 1933r. przywódca NSDAP Adolf Hitler został mianowany kanclerzem Niemiec przez prezydenta Paula von Hindenburga.

 


30 stycznia 1933r. przywódca NSDAP Adolf Hitler został mianowany kanclerzem Niemiec przez prezydenta Paula von Hindenburga.

#derDeutschenKultur 

30 stycznia 1989r. W Białymstoku znaleziono zwłoki księdza Stanisława Suchowolca, przyjaciela księdza Jerzego Popiełuszki, związanego z "Solidarnością"; według oficjalnego komunikatu zmarł w wyniku zatrucia tlenkiem węgla, jednak okoliczności jego śmieci do dziś budzą wątpliwości.

 


30 stycznia 1989 roku w Białymstoku w niejasnych okolicznościach zginął kapelan "Solidarności" ks. Stanisław Suchowolec (ur.13 maja 1958 r). Był bliskim przyjacielem ks. Jerzego Popiełuszki, po którego męczeńskiej śmierci kontynuował odprawianie Mszy św. za Ojczyznę.

Od drugiej połowy lat 80. był zastraszany przez bezpiekę.


30 stycznia 1989 roku ciało zamordowanego wikarego odnaleziono w jego mieszkaniu na plebanii. Sekcja zwłok wykazała, że "zgon nastąpił pomiędzy godziną 2 a 4 w nocy, na skutek zatrucia tlenkiem węgla, spowodowanego pożarem niesprawnego grzejnika Farel. Prokuratura uznała, że pies należący do księdza również zatruł się czadem. Dochodzenie zakończyło się po kilku miesiącach umorzeniem z powodu braku znamion wskazujących na udział osób trzecich w zainicjowaniu pożaru". Po śmierci rozpoczęto śledztwo w sprawie śmierci księdza, które 16 czerwca 1989 roku umorzono.


3 lutego odbył się pogrzeb księdza Stanisława Suchowolca, który był wielką manifestacją patriotyczną. Na pogrzebie zjawiło się 2 biskupów, 160 księży katolickich (wśród nich ks. Sylwester Zych, zamordowany pół roku później) oraz Marianna Popiełuszko.


We wrześniu 1991 roku opublikowano raport, który wskazał m.in zaniedbania w śledztwie dotyczącym księdza Suchowolca.

22 października 1991 roku rozpoczęto w tej sprawie nowe śledztwo, które miało na celu wykrycie sprawców morderstwa, zamachów na jego życie oraz autorów gróźb. Powołano zespół biegłych z Centrum Naukowo-Badawczego Ochrony Przeciwpożarowej w Józefowie, który szybko podważył wyniki śledztwa z 1989 roku. Według nowych ustaleń pożaru nie zainicjował grzejnik "Farel" tylko doszło do umyślnego podpalenia łatwopalnej cieczy. Podczas drugiego śledztwa gosposia ks. Suchowolca – Marianna Kuc – zeznała, że krótko przed morderstwem widziała dwóch mężczyzn i kobietę. Śledztwo umorzono 23 sierpnia 1993 roku z powodu niewykrycia sprawców.


30 stycznia 2006 roku prokuratorzy z Instytutu Pamięci Narodowej, oddziału w Lublinie, oświadczyli, że ich zdaniem ponad wszelką wątpliwość ksiądz Stanisław Suchowolec został zamordowany wskutek działania funkcjonariuszy komunistycznej Służby Bezpieczeństwa. Kolejne śledztwo w sprawie śmierci księdza rozpoczęło się krótko po powstaniu Instytutu Pamięci Narodowej.


Pośmiertnie został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.


Cześć Jego Pamięci!

Post Historia Wczoraj i dziś 

#Polishholokaust #komunizm #KomunistyczneZbrodnie #NeverAgain #WeRememberTheFact #MBP #ŻydowskiAparatBezpieczeństwa #MorercyPolaków #PolskaNiePolin #Jewishmurdered #NewerForget #UB #SB #MO #ZOMO #kler