17 grudnia 1970r. masakra w Gdyni: rano wojsko otworzyło ogień w stronę robotników idących z dworca do zablokowanej stoczni, padli zabici i ranni. Wśród ofiar był 18-letni Zbigniew Godlewski, pracownik gdyńskiej stoczni, o którego śmierci opowiada wiersz Krzysztofa Dowgiałły "Ballada o Janku Wiśniewskim"; starcia w mieście trwały do wieczora. Do starć demonstrantów z siłami porządkowymi doszło także w Szczecinie, Elblągu i Słupsku. Krwawa pacyfikacja robotniczego protestu na Wybrzeżu w grudniu 1970 r. spowodowała wg oficjalnych danych śmierć 45 osób. 1 165 osób odniosło rany, około 3 tys. zostało najpierw bestialsko pobitych, a potem aresztowanych.
Za Polskie Radio pl.
#Polishholokaust #komunizm #KomunistyczneZbrodnie #NeverAgain #WeRememberTheFact #MBP #ŻydowskiAparatBezpieczeństwa #MorercyPolaków #PolskaNiePolin #UB #SB #MO #ZOMO #Grudzień70


Pamiętam jak wczorajszy dzień jako naoczny śwadek. Idąc od przystanku SKM Gdyna - Stocznia przed dworcem Gdynia Główna o ronio na placu Konstytucji stały dwa czołgi T - 34/85. Niestety nie udało mi się zmusić stojącego we wieży porucznika do wypowiedzenia ani słowa. Dlatego nie mam pewności czy to był Polak czy tylko w polskim mundurze.
OdpowiedzUsuńMimo upływu tylu lat, rok 2025 IPN oddz. w Gdańsku nie opracował rzetelnej monografii tamtych dni a jeden z oprawców Stanisław Kociołek chichocze w mogile w Aleji Zasłużonych na Powązkach w Warszawe wtedy gdy ofiary mordu chowano jak ścierwo, nocą, pokryjomu.
OdpowiedzUsuń